Bydgoszcz
4C
Niebo głównie zachmurzone
81% wilgotność
Wiatr: 7km/h E
H 4 • L 4
-0C
Wt
-2C
Sr
-4C
Czw
-2C
Pt
-3C
Sob
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaZieloni chcą walczyć w sejmiku województwa o likwidację skażeń pozachemowskich
włazik kaszubowski zachem bb
25.09.2018 | 14:53

Zieloni chcą walczyć w sejmiku województwa o likwidację skażeń pozachemowskich

Na zdjęciu: Renata Włazik i Daniel Kaszubowski podczas konferencji na temat skażenia terenów pozachemowskich.

Fot. BB

Partia Zieloni startuje w wyborach do sejmiku po to, by działać na rzecz walki ze skażeniem terenów pozachemowskich – deklaruje lider listy Daniel Kaszubowski. Na konferencji przed bramą dawnego Zachemu wystąpiła też Renata Włazik, od miesięcy zaangażowana w poprawę sytuacji mieszkańców Łęgnowa, którzy żyją na zagrożonym obszarze. Ponadto Kaszubowski zapowiedział, że w sejmiku chciałby walczyć z informacjami szkalującymi Bydgoszcz w Internecie.

Temat skażenia terenów dawnych zakładów chemicznych stał się przedmiotem debaty publicznej po ujawnieniu szczegółów badań Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Na obszarze Zachemu zidentyfikowano ponad 20 stref i obiektów, na których składowano szkodliwe odpady. Zanieczyszczenia ciągle przedostają się do gruntów i wód podziemnych – ich najgroźniejszymi ogniskami są składowiska „Zielona”, „Lisia” i EPI. Badania na terenie osiedla Łęgnowo-Wieś, wykonane przez pracowników AGH wykazały, że poziom skażenia środowiska narasta.


CZYTAJ WIĘCEJ: Bomba ekologiczna po Zachemie. Jak powstała?


Mieszkanka Łęgnowa-Wieś Renata Włazik, aktywnie działająca na rzecz walki z zanieczyszczeniem podkreśliła, że szkodliwe odpady nie są w żaden sposób zabezpieczone, a zasięg ich oddziaływania wciąż się powiększa. – Niebawem mogą one zagrozić nie tylko życiu tysiąca moich współmieszkańców, ale też rzece Wiśle i obszarom Natura 2000. Ta sprawa nie dotyczy tylko mojego małego osiedla, zapomnianego przez władze, zwłaszcza przez władze miejskie, czego nie mogę wybaczyć – powiedziała Włazik. Działaczka zaapelowała do wyborców o mądre głosowanie w nadchodzących wyborach samorządowych.

Żeby ten głos był oddany na osoby, niezależnie z jakiej partii, które chcą czynnie działać. Ja nie startuję w wyborach z żadnej partii – ale tak jak do tej pory będę informowała o sytuacji na wszystkich szczeblach. Daję mi to niezależność. Dzisiaj jestem z przedstawicielem Zielonych, który mi niesamowicie pomaga. Dzięki jego aktywności jego pomoc będzie jeszcze większa – argumentowała Włazik.

Jaka to pomoc? Dzięki kontaktom w ogólnopolskich strukturach Partii Zieloni Danielowi Kaszubowskiemu udało się znaleźć kancelarię prawną, która ma reprezentować mieszkańców skażonych terenów. By prowadzić dalsze działania na rzecz terenów pozachemowskich, komitet kandyduje do sejmiku województwa.

Uważamy, że wydanie przez obecny sejmik jedynie oświadczenia wyrażającego ubolewanie z powodu skażenia terenu to zdecydowanie za mało. Wojewoda powołał zespół do rozwiązania tego problemu – to też za mało. Zespół teoretycznie funkcjonuje już kilka miesięcy, ale nie znamy efektów jego pracy. Jako Partia Zieloni chcemy w sejmiku wystąpić z inicjatywą powstania wspólnego komitetu do spraw Zachemu, ale nie tylko. Wiemy, że Zachem to tylko wierzchołek góry lodowej – możemy mieć podobne niespodzianki w Toruniu, Włocławku czy Nakle – mówił Kaszubowski.

W pracach zespołu powołanego w marcu przez Mikołaja Bogdanowicza mieli uczestniczyć naukowcy i przedstawiciele instytucji, w tym urzędu marszałkowskiego i urzędu miasta. Zieloni także chcą, by w skład nowego zespołu weszli członkowie władz miejskich i wojewódzkich. Ponadto, sejmik ma wydzielić środki na instrumenty stale monitorujące skażenie gruntu.

Podczas wtorkowej konferencji Kaszubowski podkreślił też, że w programie wyborczym Zielonych do sejmiku znajduje się promowanie ekoturystyki. – Chcemy zachęcać do odwiedzin Borów Tucholskich i promować aktywną turystykę na łonie natury. Zdaniem lokalnego lidera Zielonych, sejmik powinien też sam walczyć z informacjami, szkalującymi Bydgoszcz – m. in. rozpowszechnianymi przez toruński serwis turystyczny.

Wiemy, że w przestrzeni internetowej funkcjonuje portal, który celowo wprowadza w błąd osoby, chcące skorzystać z oferty miasta. Takim działaniom mówimy nie – stwierdził Kaszubowski.

Powiązane treści