Bydgoszcz
-8C
Słonecznie
78% wilgotność
Wiatr: 2km/h W
H -8 • L -8
-12C
Pon
-13C
Wt
-12C
Sr
4C
Czw
2C
Pt
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaZIT Plus na minus
[15.01.16] Piotr Król, Rafał Bruski - ST (1)
17.09.2016 | 09:55

ZIT Plus na minus

Języczkiem u wagi stała się przyszłość wojewódzkich ZIT nakreślona w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Na zdjęciu: Poseł Piotr Król (z lewej) zarzuca prezydentowi Rafałowi Bruskiemu, że ten próbuje odsunąć od siebie odpowiedzialność za powołanie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych do spółki z Toruniem.

Fot. Sebastian Torzewski

Z punktu widzenia Bydgoszczy Zintegrowane Inwestycje Terytorialne miały być środkiem do pozyskania znaczących funduszy z Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Tyle że aktualne rządowe plany w ich kwestii wykraczają poza ten okres. Bynajmniej nie w kształcie satysfakcjonującym największe miasto w regionie.

Języczkiem u wagi stała się przyszłość wojewódzkich ZIT nakreślona w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To rządowy dokument przygotowany w Ministerstwie Rozwoju i sygnowany nazwiskiem wicepremiera i ministra Mateusza Morawieckiego. Tak zwany plan Morawieckiego zakłada w nadchodzących latach pokaźne nakłady finansowe na inwestycje – między innymi w obszarze industrializacji oraz innowacji – aby w 2030 roku dochody Polaków realnie zbliżyły się do poziomu unijnej średniej.

Jednak to nie koniec. Niepoślednią rolę w założeniach planu odgrywać mają ukształtowane w ostatnich miesiącach ZIT-y.  To instrument służący w nowej perspektywie unijnej do wykorzystania środków na zadania integrujące region nimi objęty. W Bydgoszczy od początku budzi on jednak kontrowersje. Powód – wyznaczenie jednego, wspólnego bydgosko-toruńskiego obszaru funkcjonalnego zamiast odrębnych dla każdego z miast wojewódzkich.

Wiosną 2014 roku bydgoscy radni zgodzili się na utworzenie ZIT w oparciu o Bydgosko-Toruński Obszar Funkcjonalny. Miało to być następstwo nacisków ze strony ówczesnej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, która miała nawet zagrozić utratą przez region całej puli unijnych środków na nadchodzące lata – niemal dwóch miliardów euro. Uchwała rady miasta przeszła jednak minimalnie – za jej przyjęciem głosowało czternastu radnych, trzynastu było przeciw, zaś jeden z rajców wstrzymał się od głosu.

Dzisiaj prezydent Rafał Bruski twierdzi, że był to kompromis umożliwiający wyłącznie pozyskanie przez Bydgoszcz unijnych środków. Poza częścią z ponad 166 milionów euro dedykowanych wszystkim gminom wchodzącym w skład ZIT, do miasta nad Brdą mają trafić pozakonkursowe środki z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – w tym niemal 170 mln złotych na rozbudowę ulicy Kujawskiej czy blisko 50 mln zł na budowę nowego mostu łączącego ulicę Toruńską i ul. Fordońską. – ZIT traktowaliśmy wyłącznie jako czasowe porozumienie, które po rozliczeniu inwestycji miało przestać działać – podkreśla prezydent Bruski.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zawarł jednak w planie Morawieckiego założenie, że w przyszłej dekadzie Zintegrowane Inwestycje Terytorialne przekształcą się w tak zwane ZIT-y Plus, które mają stać się zalążkami metropolii. – Na to nie ma naszej zgody. Jesteśmy zwolennikami dobrowolności w tworzeniu związków metropolitalnych – podkreśla Bruski. I dodaje, że w czasie, gdy powstawał ZIT, bliskie finalizacji były prace nad ustawą metropolitalną. A jej zapisy umożliwiały utworzenie metropolii bez udziału Torunia. Dokument został uchwalony jeszcze przez poprzedni sejm, a następnie podpisany przez prezydenta Andrzeja Dudę. Brak odpowiednich rozporządzeń – między innymi określających sposób aplikowania o powołanie metropolii – uniemożliwił jej powołanie w oczekiwanym przez Bydgoszcz wydaniu. – Dlatego apelujemy do premiera Morawieckiego, aby w ostatecznym kształcie swojego planu pozostawił możliwość podejmowania decyzji o współpracy w zakresie metropolii samorządom – mówi Bruski.

Nie wszyscy podzielają jednak tok rozumowania włodarza Bydgoszczy. – Żadnych nacisków w sprawie utworzenia ZIT nie było. Uwikłaliśmy się w ten układ dobrowolnie – komentuje w rozmowie z nami poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Król, który przypomina, że jeszcze jako radny głosował przeciwko utworzeniu związku w oparciu o BTOF. – Teraz prezydent, zamiast przyznać się do błędu, próbuje zrzucić odpowiedzialność za tamtą decyzję na innych. To mało poważne.

Powiązane treści