Bydgoszcz
6C
Niebo częściowo zachmurzone
81% wilgotność
Wiatr: 8km/h W
H 7 • L 5
5C
Wt
3C
Sr
3C
Czw
5C
Pt
4C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaZanieczyszczone powietrze przy bydgoskich szkołach. Są pomysły, by temu zaradzić
Nakielska_Bydgoszcz - SM (23)
20.10.2020 | 13:29

Zanieczyszczone powietrze przy bydgoskich szkołach. Są pomysły, by temu zaradzić

Na zdjęciu: Badania natężenia ruchu i zanieczyszczenia powietrza przeprowadzono m.in. przy SP 35, znajdującej się przy ulicy Nakielskiej.

Fot. Szymon Makowski

Pilotażowe badania Polskiego Klubu Ekologicznego Okręg Mazowiecki pokazały, że dowożenie dzieci do szkoły samochodem może mieć istotny wpływ na zanieczyszczenie powietrza w jej pobliżu. W ramach doświadczeń sprawdzono sytuację także przy trzech bydgoskich szkołach – na Wyżynach, Miedzyniu i Szwederowie. Społeczny Rzecznik Pieszych podkreśla, że wyniki badań powinny zachęcić ZDMiKP i bydgoski ratusz od wprowadzenia – chociażby na okres próbny – czasowego zamykania ulic przy placówkach oświatowych w godzinach porannych.

Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki we współpracy z partnerami od początku roku prowadził badania natężenia ruchu i poziomu zanieczyszczenia powietrza przy szkołach oraz opinii rodziców uczniów odnośnie sposobów dotarcia do szkoły, a także badania poziomu zanieczyszczenia powietrza we wnętrzach wybranych modeli używanych samochodów. Na podstawie ich wyników PKEOM rekomenduje między innymi szerszy monitoring poziomu emisji zanieczyszczeń pochodzących z transportu drogowego w większej liczbie miast.

Jednym z partnerów raportu, poza organizacjami z Łodzi i Bielska-Białej, było stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych. Dzięki jego zaangażowaniu badania przeprowadzono również na terenie Bydgoszczy, w rejonie trzech szkół – Zespołu Szkół nr 19 przy ulicy Grzymały-Siedleckiego 12 na Wyżynach, szkoły podstawowej nr 35 przy ulicy Nakielskiej 273 na Miedzyniu oraz szkoły podstawowej nr 63 przy ulicy Goszczyńskiego 3 na Szwederowie. Twórcy opracowania podkreślają jednak, że przedstawione wyniki nie oddają w pełni skali zagrożenia, gdyż prowadzenie badań zbiegło się z zamknięciem szkół związanym z rozwojem epidemii koronawirusa. Ich wyniki badań mogą jednak przynieść pewne wnioski dla władz miasta.

W ramach doświadczeń przedstawiciele Społecznego Rzecznika Pieszych przeprowadzili badanie natężenia ruchu przy szkole na Miedzyniu. Z ich pomiarów – dokonanych na początku marca 2020 roku, jeszcze przed zamknięciem placówek oświatowych – wynika, że najwyższe natężenie ruchu wszystkich pojazdów na ulicy Nakielskiej wystąpiło w godzinach 14:00–15:00 i wynosiło 650, a sumaryczny ruch wszystkich pojazdów w całym okresie pomiaru to 5911, z czego samochody osobowe stanowiły aż 5042 z nich. Położenie SP 35 przy ruchliwej drodze w kierunku Nakła powoduje, że ta placówka jest najbardziej narażona na zanieczyszczenie powietrza NOx (mieszaniną tlenku azotu i dwutlenku azotu). To pokazuje, że ruch drogowy w pobliżu szkół w polskich miastach wpływa na jakość powietrza, gdyż generuje znaczna emisje tlenków azotu. Za zwiększenie ruchu odpowiedzialni są jednak też sami rodzice, dowożący dzieci do szkół.

Tlenki azotu są takim zanieczyszczeniem, którego w spalinach samochodowych jest stosunkowo dużo, a czas utrzymywania się w powietrzu (nawet 3 godziny) wystarczający, aby w powietrzu kumulowały się ich szkodliwe dla zdrowia stężenia. Emitowane są do atmosfery, gdzie łączą się z parą wodną, po czym powracają na powierzchnię ziemi w postaci kwaśnych deszczy. Niszczą one rośliny, powodują zakwaszenie wód i gleby. Tlenki azotu są także prekursorami związków rakotwórczych dla człowieka. Przyczyniają się do powstawania smogu fotochemicznego, który gromadzi się przy powierzchni ziemi i składa m.in. z drażniącego nasz układ oddechowy ozonu. U człowieka tlenki azotu obniżają odporność organizmu na infekcje bakteryjne, działają drażniąco na oczy i drogi oddechowe, powodują zaburzenia w oddychaniu

– czytamy w raporcie.

Z analizy naszych pilotażowych badań ze znacznym prawdopodobieństwem wynika, że im więcej osób dowozi do szkół swoje dzieci samochodami, tym większe jest zanieczyszczenie powietrza wokół szkoły – podkreśla dr Wojciech Szymalski, prezes Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju i autor raportu.

Zobacz również:

Są chętni do wybudowania basenu na Miedzyniu

Poprzez sam fakt prowadzenia badań zaangażowane w projekt organizacje chciały zwrócić uwagę władz miast oraz szkół w tych miastach na problem braku wystarczającej wiedzy o istniejących zagrożeniach. W podsumowaniu raportu sugerują one, że potrzebne są szersze badania poziomu emisji zanieczyszczeń pochodzących z transportu w większej liczbie miast. – Przydatne byłoby utworzenie stałych punktów lub stacji pomiarowych szczególnie tam, gdzie szkoły mieszczą się przy ulicach z dużym natężeniem ruchu. Dzięki temu moglibyśmy poznać rzeczywistą skalę problemu – czytamy w opracowaniu.

Rezultaty raportu „Droga do szkoły a jakość powietrza” mają też na celu zachęcenie decydentów do ograniczenia ruchu samochodu w rejonie placówek oświatowych. Tego typu rozwiązaniem są wymyślone w Wiedniu „szkolne ulice”, które są zamykane dla samochodów w godzinach porannego szczytu. W Polsce pilotaż szkolnych ulic zaczął się we Wrocławiu, a także w Poznaniu, gdzie zebrał już pierwsze dobre opinie. – Ten pilotaż dopiero podsumujemy, ale obserwacje są pozytywne. Tu nikt nie mówi o całkowitym zakazie podwożenia dzieci, a wyłączeniu bezpośrednio dochodzącej do szkoły uliczki na 15 minut – mówił „Gazecie Wyborczej” wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

Społeczny Rzecznik Pieszych apeluje o to, by bydgoscy drogowcy wzięli przykład od kolegów z Dolnego Śląska i Wielkopolski. Ograniczenie ruchu aut przed szkołami poprawi bowiem nie tylko jakość powietrza, ale też bezpieczeństwo uczniów, poruszających się do szkoły pieszo i na rowerze.

– W badanych miastach rower jest “wielkim nieobecnym” w dotarciu dzieci do szkół. Rodzice generalnie mają rowery dla dzieci, ale uważają, że ich pociechy nie będą czuły się bezpiecznie jadąc nimi do szkoły. Dlatego chętniej wysyłają je do szkoły pieszo niż na rowerze. Wyraźnie oczekują też od władz miast aktywnej polityki, która poprawi bezpieczeństwo małych rowerzystów. Teraz jest na nią szczególnie dobry czas, bo ograniczenia w komunikacji miejskiej zmuszają wiele osób do zmiany sposobu podróżowania – dodaje dr Szymalski. W raporcie podkreśla się, że w Bydgoszczy, tak jak w innych miastach są już podejmowane działania służące ograniczeniu wpływu transportu na jakość powietrza, ale mieszkańcy, w których imieniu występują lokalne organizacje, oczekują większego zaangażowania i intensyfikacji tych czynności.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
RobertPiotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Zapraszam na Karlowicza 2 szkoły + przychodnie. Codziennie samochodowy armagedon, same CBY, które podatków w mieście nie płaci, parkować też nie potrafią i stwarzają zagrożenie dla własnych i cudzych dzieci.

Robert
Gość
Robert

Może miasto w końcu wprowadziłoby nakaz przyłączenia do sieci CO na terenie miasta (tam gdzie jest siec dostępna), a nie pojedyncze domki palą czym popadnie, że wieczorami nawet okna nie idzie otworzyć…….

Powiązane treści