Bydgoszcz
10C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 1km/h E
H 12 • L 8
16C
Wt
12C
Sr
14C
Czw
14C
Pt
14C
Sob
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBlogiAlternatywa dla Camerimage
camerimage, blackfish (30)
02.01.2018 | 13:13

Alternatywa dla Camerimage

Poniżające są działania, aby ten festiwal został w Bydgoszczy. Zaledwie kilkudniowa impreza nie jest warta takich starań - pisze Robert Szatkowski.

Na zdjęciu: Festiwal Camerimage może zniknąć z Bydgoszczy.

Fot. BLACKFISH

Z zażenowaniem przyglądam się płaczliwej wojnie o Camerimage, jako bydgoszczaninowi jest mi wstyd. Poniżające są działania, aby ten festiwal został w Bydgoszczy.

Zaledwie kilkudniowa impreza nie jest warta takich starań.

Winę tu ponosi prezydent Bydgoszczy który po raz kolejny dał się omamić cudotwórcy na miarę Kaszpirowskiego. Warto przypomnieć niejakiego Osucha, który obiecywał złote góry,  na którego poszły miliony, a ostatecznie Bydgoszcz skończyła ze zdemolowaną piłką seniorską. Ba, nie mamy nawet kopii Pucharu Polski. Tutaj jest podobnie.

Drugim, ale o dziwo mniej winnym sytuacji przy Camerimage jest pan Żydowicz którego brak stabilności wszyscy znają od lat. Nie udawajmy zaskoczonych podpisaniem umowy z Toruniem. Ten kolejny „Kaszpirowski” obiecuje cuda, a tak naprawdę po prostu konsekwentnie idzie tam gdzie dostanie „większą kasę”. Tylko, że tym razem grając na kilka frontów przelicytował i wyraźnie wielu ma już go po prostu dosyć.

Czy Bydgoskiej Kultury nie stać aby wymyślić coś oryginalnego? Czy musimy być wiecznie skazani na nastroje i żądania pana Żydowicza?

Jeżeli urzędnicy Kultury i Promocji przez kilka lat rządów pana Bruskiego nie potrafili stworzyć oryginalnej, silnej bydgoskiej marki festiwalowej, wyręczę ich.

Proponuję festiwal filmowy dużo ciekawszy, o szerszej tematyce, dający korzyści całoroczne  a co najważniejsze otwarty także dla turystów i szerszej publiczności.

Proponuję „Bydgoszcz FX Festival”. Byłby to festiwal efektów specjalnych w filmach.

Festiwal efektów specjalnych, szeroko rozumianych czyli nie tylko efektów związanych z filmowaniem ale z charakteryzacją, muzyką filmową, warsztatami zdjęciowymi, warsztatami efektów specjalnych tradycyjnych, pirotechnicznych ale też komputerowych, pokazami kulis pracy kaskaderów. Czyli wszystko co sprawia, że film jest atrakcyjny w odbiorze.

Otwiera to niesamowite możliwości, interesujący program i szansę na zaproszenia przeróżnych gości.

Skoro do Bydgoszczy dotarł już David Lynch czy słynny Keanu Reaves z Matrixa dotrą kolejne wybitne osoby z branży filmowej. Aż się prosi o zaproszenie specjalistów sagi Star Wars, animowanych filmów Pixara czy twórców typowych filmów akcji z Sylwestrem Stallone, Arnoldem Schwarzeneggerem czy Jackie Chanem na czele.

Jestem pewien, że festiwal przybliżyłby pracę wszelkich ludzi kina, nie tylko kamerzystów czy montażystów, ale byłby też bardzo interesujący dla widzów.

Efektem roboczym festiwalu i główną atrakcją powinny być otwarte efektowne pokazy dla publiczności. Pokazy dla szerokiej grupy odbiorców, a nie tylko zamknięte warsztaty dla grupy wybrańców jak ma miejsce przy Camerimage.

Dodatkowym argumentem dla powstania festiwalu jest fakt, że Bydgoszcz powoli staje się silnym ośrodkiem IT, może być naturalnym miejscem dla specjalistów z branży efektów komputerowych.

Ponadto uważam, że aby efekt był naprawdę długofalowy i przyniósł Bydgoszczy całoroczne, a nie tylko kilkudniowe korzyści, należy pomyśleć o trwałym działaniu na przykład powstaniu Instytutu Filmowego Efektów Specjalnych. Dodatkowo można pomyśleć o szkole dla grafików komputerowych, charakteryzatorów, projektantów strojów, szkole projektowania dekoracji, nawet szkoły dla kaskaderów czy warsztatach dla twórców muzyki filmowej.

Taki Instytut mógłby powstać na przykład przy odbudowanym pięknym Teatrze Miejskim.

Obecnie nigdzie nie ma festiwalu w takiej formie, jestem pewien, że „Bydgoszcz FX Festival” byłby dużo bardziej atrakcyjny i przyniósłby Bydgoszczy jak regionowi o wiele więcej niż Camerimage.

Uważam, że za miliony których domaga się pan Żydowicz można stworzyć coś równie ciekawego czy ciekawszego w ramach branży filmowej. Co najważniejsze byłoby to coś, co zostanie na stałe w Bydgoszczy.

Obecnie nawet miliony pompowane co roku w Camerimage nie dają gwarancji trwania imprezy.

„Bydgoszcz FX Festival” oprócz korzyści promocyjnych oraz turystycznych dałby gwarancję stałości wydarzenia, stabilności miejsca a także promocji miasta w nazwie festiwalu. Jednym słowem wszystko to czego Camerimage nie może albo nie chce Bydgoszczy dać.

Redakcja

Panel dyskusyjny


Powiązane treści