Bydgoszcz
14C
Słonecznie
76% wilgotność
Wiatr: 4km/h W
H 16 • L 12
18C
Sr
21C
Czw
21C
Pt
23C
Sob
24C
Nd
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportAsta po raz pierwszy! Bydgoszczanie pewnie wygrywają we Wrocławiu!
Astoria Bydgoszcz, Polonia Leszno, Jakub Dłuski, Łukasz Frąckiewicz - SF (14)
11.05.2019 | 20:56

Asta po raz pierwszy! Bydgoszczanie pewnie wygrywają we Wrocławiu!

Na zdjęciu: Jakub Dłuski i Łukasz Frąckiewicz zagrali bardzo dobrze w sobotnim meczu Enea Astorii we Wrocławiu.

Fot. ST

Enea Astoria Bydgoszcz wygrała w sobotę we Wrocławiu i objęła prowadzenie w finałowej rywalizacji w I lidze. Podopieczni Grzegorza Skiby pokonali FutureNet Śląsk 97:79.

Wrocławianie byli może i faworytem rywalizacji, zwłaszcza we własnej hali, ale Asta od samego początku pokazywała, że wcale nie czuje się gorsza od gospodarzy. Po wyrównanym początku Śląsk zdołał wyjść na pięciopunktowe prowadzenie po dwóch trójkach Norberta Kulona. Gdy z dystansu trafił też Krzysztof Jakóbczyk, było już 18:11. Wtedy za odrabianie strat wzięli się Michał Aleksandrowicz i Marcin Nowakowski. Ten pierwszy najpierw rzucił za trzy, a potem 2+1, a drugi po trafieniu dwóch osobistych szybko dołożył jeszcze kolejnych pięć oczek. W efekcie Asta prowadziła czterema punktami. Utrzymywała prowadzenie do końca I kwarty. W ostatniej akcji Robert Skibniewski trafił jednak za trzy i Śląsk zszedł na przerwę z jednym punktem przewagi (31:30).

Pierwsze minuty II kwarty należały do miejscowych. Gdy prowadzili oni już 41:32, wydawało się, że mogą przejąć kontrolę nad meczem. Nic bardziej mylnego! Trójka Śpicy, a następnie pięć punktów Dłuskiego sprawiły, że Asta zniwelowała stratę. Później wysforowała się na prowadzenie, którego tym razem już nie oddała i zeszła na przerwę z wynikiem 52:51.

Trzecia kwarta to był już popis w wykonaniu gości. Kolejne cenne punkty rzucał Dłuski, który mógł liczyć na wsparcie kolegów. Rezultat był taki, że bydgoszczanie najpierw uciekli na 4, następnie na 6, a po skutecznej akcji Aleksandrowicza – na 9 punktów. W kolejnych minutach obie drużyny rzucały bezbłędnie, aby na 120 sekund przed końcem kwarty zaciąć się. Impas przełamał Bartosz Pochocki, trafiając na 74:61 na sekundę przed końcem tej odsłony meczu.

Pochocki zaczął IV kwartę od zdobycia pięciu punktów i było już 79:61. Później wrocławianie zdobyli dziewięć kolejnych oczek, a po niecelnych osobistych Dłuskiego zbliżyli się nawet na 7. Wtedy jednak niespełna 32-letni wychowanek Asty celnie rzucił za trzy punkty, uspokajając grę Asty. Śląsk próbował gonić, ale podopieczni Grzegorza Skiby zbyt rzadko się mylili i pilnowali prowadzenia. W ostatnich sekundach bezbłędnie wykonywali rzuty wolne i ostatecznie wygrali aż 97:79.

Podopieczni Grzegorza Skiby rzucali zdecydowanie skuteczniej niż miejscowi. Zdobyli też 9 punktów po stratach (Śląsk zaledwie 2), zaś ławka Asty zdobyła 32 oczka, czyli o dziesięć więcej niż rezerwowi gospodarzy. Po raz kolejny potwierdziło się, że siłą bydgoszczan jest szeroki skład – aż sześciu zawodników zapisało na swoim koncie dwucyfrowy dorobek punkty, a do tego można dołożyć jeszcze 9 punktów Pawła Śpicy.

Drugi mecz rywalizacji, który zaplanowano na niedzielę, rozpocznie się także o godz. 19. W następny weekend finały przeniosą się do Bydgoszczy.

Finał I ligi koszykówki mężczyzn – I mecz
FUTURENET ŚLĄSK WROCŁAW – ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ 79:97 (31:30, 20:22, 10:22, 18:23)

FutureNet Śląsk: Dziewa 18 (11 zb.), Kulon 15, Jakóbczyk 11, Jarmakowicz 10, Żeleźniak 3 oraz Musiał 12, Skibniewski 5, Tomczak 4, Michałek 1.

Enea Astoria: Dłuski 15 (7 zb.), Nowakowski 15 (3×3, 7 as.), Frąckiewicz 14 (9 zb.), Kukiełka 12 (5 as.), Śpica 9 oraz Pochocki 15, Aleksandrowicz 13, Grod 2, Szyttenholm 2

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 1:0 dla Enea Astorii

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści