Bydgoszcz
13C
Niebo głównie zachmurzone
100% wilgotność
Wiatr: 1km/h SE
H 14 • L 12
17C
Wt
13C
Sr
15C
Czw
15C
Pt
15C
Sob
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleBraterska bójka na Ułańskiej z sądowym finałem. Piotr M. skazany
Piotr M. - wyrok w procesie po bójce przy Ułańskiej_ Sąd Okręgowy Bydgoszcz - SF (1)
20.07.2018 | 12:33

Braterska bójka na Ułańskiej z sądowym finałem. Piotr M. skazany

Nieprawomocny wyrok zapadł w bydgoskim Sądzie Okręgowym.

Na zdjęciu: Piotr M. został skazany na sześć lat więzienia.

Fot. Szymon Fiałkowski

Zapadł nieprawomocny wyrok w procesie Piotra M. 35-latek został skazany za śmiertelne pobicie swojego brata w mieszkaniu przy ul. Ułańskiej.

Do tragedii doszło w październiku ubiegłego roku w jednym z mieszkań na bydgoskim Wilczaku. Piotr M. śmiertelnie wówczas pobił swojego brata Jacka M. Mężczyzna na początku przewodu sądowego przyznał się do tego, że zadawał ciosy swojemu bratu, natomiast nie przyznawał się do zacierania śladów. – W ogóle czegoś takiego nie było – odpowiadał. Podczas jednej z rozpraw zeznawała Patrycja G. To była kluczowa świadek w tej sprawie, bowiem tego feralnego dnia to ona uczestniczyła w libacji zakrapianej alkoholem w mieszkaniu na Miedzyniu, kiedy doszło do tej tragedii.

– Zebrany materiał dowodowy wskazuje na sprawstwo i winę oskarżonego Piotra M. – mówił podczas mów stron prokurator Rafał Kurek z prokuratury Bydgoszcz-Południe. Precyzował, że zarówno oskarżony, jak i ofiara w dniu tragedii byli pod wpływem alkoholu. – Nie podlega wątpliwości, że Jacek M. był bity i kopany – dodawał i przytaczał opinię biegłego, który przyznał wprost, że tych ciosów było dużo. A to właśnie obrażenia doznane wskutek bójki były bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny. Śledczy zażądał dla 35-latka kary dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Broniący Piotra M., adw. Krzysztof Kruk wniósł o łagodny wyrok kary. – W tym przypadku to zachowanie zmarłego w istotny sposób wpłynęło na przebieg zdarzenia – podkreślał. Mec. Król przypomniał, że Piotr M. chciał pomóc swojemu bratu wzywając karetkę pogotowia, a w toku prowadzonego śledztwa przyznał się do winy. – Żałuję tego co się stało. Nie cofnę już czasu i będę musiał żyć z tym do końca życia – odpowiadał oskarżony.

Tuż przed południem zapadł wyrok: Piotr M. trafi za kratki na sześć lat. – Kara dziesięciu lat byłaby zbyt surowa. Ta kara jest adekwatna, oddaje stopień winy oskarżonego. Wiemy jaka była reakcja, jak się zachowywał, gdy dopuszczał się tego czynu. Sam charakter czynu nie pozwala na wymierzenie łagodnej kary – argumentował sędzia Sławomir Ciężki. I przypomniał, że zarzewiem konfliktu było podniesienie krzyku na dziecko, które znajdowało się w mieszkaniu, kiedy doszło do zdarzenia. – Oskarżony nie jest osobą upośledzoną i chorą psychicznie – dodawał sędzia Ciężki. Dlaczego sąd wymierzył taką karę? Sędzia przypomniał o zmianie kwalifikacji czynu  art. 156 p. 3 KK, gdzie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym groziła kara 2-12 lat więzienia, a po zmianach od 5 lat nawet do dożywocia. Jak mówił, Piotr M. nie ma kar z zakładu karnego, wywiad środowiskowy jest dla niego pozytywny. – To nie jest zdemoralizowana osoba, której należałoby wymierzyć dziesięć lat więzienia. Oskarżony wyraził skruchę i mam nadzieję, że jest ona szczera, a nie koniunkturalna. On to przeżywa, bo doszło do śmierci jego brata – dodawał.

Do czasu uprawomocnienia się wyroku, sąd postanowił przedłużyć stosowanie tymczasowego aresztu wobec Piotra M. o kolejne dwa miesiące. Zarówno prokurator, jak i adwokat skazanego nie wykluczają złożenia wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku. – W ocenie prokuratury, ten wyrok jest słuszny. Odnoszę się do ustalenia przez sąd stanu faktycznego – mówi Rafał Kurek. – To, czy będzie wniesiona apelacja, prokuratura uzależnia od pisemnego uzasadnienia wyroku, mamy na to siedem dni – dodaje. Z kolei mec. Krzysztof Kruk przypomniał, że ta kara jest surowa. – Ten wymiar kary należy opisać, jako drastycznie surowy. Sporządzimy wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i po konsultacji ze skazanym będziemy się zastanawiać, jakie będą nasze dalsze kroki w tej sprawie – zaznacza.


Powiązane treści