Bydgoszcz
10C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 1km/h E
H 12 • L 8
16C
Wt
12C
Sr
14C
Czw
14C
Pt
14C
Sob
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolityka„Bydgoska deklaracja przeciw mowie nienawiści” – reakcja PiS na zaatakowanie biura poselskiego
Kosma Złotowski
04.01.2018 | 16:13

„Bydgoska deklaracja przeciw mowie nienawiści” – reakcja PiS na zaatakowanie biura poselskiego

Politycy PiS zareagowali na dewastacje ich biura poselskiego w Nakle nad Notecią.

Na zdjęciu: Kosma Złotowski jest jednym z sygnatariuszy "Bydgoskiej deklaracja przeciw mowie nienawiści".

Fot. Sebastian Torzewski

Łukasz Schreiber i Kosma Złotowski zareagowali na zniszczenie wejścia do biura poselskiego w Nakle. Ich pomysłem jest „Bydgoska deklaracja przeciw mowie nienawiści”, która ma wpłynąć na złagodzenie języka debaty publicznej. 

1 stycznia poseł Schreiber poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że w noc sylwestrową drzwi biura zostały pomalowane niebieską farbą w sprayu. Pojawił się też na nich napis: „Macie krew na rękach. PS. Piotr Szczęsny zginął przez was”.

Dziś komenda wojewódzka policji poinformowała, że udało się zatrzymać sprawców dewastacji. Są nimi 34-letni mężczyzna wraz z 35-letnią żoną. Małżeństwu zostały postawione zarzuty zniesławienia mogącego narazić na utratę zaufania. Zatrzymani zostali dziś przesłuchani przez prokuratora, który rozpatrzy wniosek o zastosowanie wobec nich policyjnego dozoru.

Dziś atak na swoje biuro poselskie skomentowali poseł Łukasz Schreiber i deputowany do Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski. Na konferencji prasowej podziękowali policji za zatrzymanie osób, które dokonały zniszczenia drzwi. Według Złotowskiego, takie ataki są wynikiem zaostrzenia sporu politycznego.


WIĘCEJ: Zniszczono biuro poselskie PiS. „Stare praktyki sympatyków totalnej opozycji”.


Naszym zdaniem wynika to wszystko z języka debaty publicznej, który jest dzisiaj bardzo agresywny. Pamiętacie państwo ostatnie osiem lat, kiedy to PiS był w opozycji. Myśmy bardzo radykalnie nie zgadzali się z polityką rządu PO, ale do takich ataków nie dochodziło – skomentował europoseł.

Złotowski podkreślił, że rządy PiS są legitymizowane przez wynik wolnych i demokratycznych wyborów. Uważa on, że nie można kwestionować prawa większości parlamentarnej do tego, by rządzić.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zaapelowali do lokalnych parlamentarzystów o podpisane „Bydgoskiej Deklaracji przeciw mowie nienawiści”. Określa ona cztery zasady kultury publicznej: wzajemny szacunek, mówienie prawdy i faktów, poszanowanie życia prywatnego oraz dystans wobec emocji i piętnowanie przejawów nienawiści w przestrzeni publicznej. Łukasz Schreiber poinformował, że przedstawiciele partii rządzącej jako pierwsi zaczną stosować się do postanowień deklaracji, by dawać innym przykład.

– Zwrócimy się do wszystkich parlamentarzystów w województwie, do marszałka, do wojewody, a także do przedstawicieli władz samorządowych o podpisanie takiej deklaracji. Zorganizujemy takie symboliczne spotkanie 22 stycznia – w rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Dlaczego wtedy? Bo w 1863 roku również były dwa opozycyjne wobec siebie stronnictwa, a jednak one połączyły siły, żeby walczyć z okupantem. Dziś tak trudnej sytuacji nie ma, ale warto walczyć o lepszy kształt debaty publicznej – stwierdził poseł PiS.

Następnie obaj politycy podpisali dokument i odnieśli się do pytań przedstawicieli mediów. Kosma Złotowski, zapytany o faktyczne działanie deklaracji powiedział, że jej sygnatariusze zobowiązują się do przestrzegania czterech zasad w komunikatach publicznych czy wypowiedziach na forum.

– Od siebie zaczynamy, zobowiązujemy się do przestrzegania zasad. Nie będziemy wymieniać nazwisk, ale w ostatnim czasie pojawia się mnóstwo tego rodzaju wypowiedzi, jakoby przedstawiciele PiS to cham, który wlazł w butach do salonu i załatwił tam swoją potrzebę fizjologiczną. To są wypowiedzi osób, które pełniły bądź pełnią wysokie stanowiska. Weszliśmy do tego salonu dlatego, ponieważ zostaliśmy wybrani przez wyborców. Wyjdziemy z niego, kiedy zostaniemy przez nich odwołani – skomentował europarlamentarzysta.


Powiązane treści