Bydgoszcz
-1C
Słonecznie
80% wilgotność
Wiatr: 7km/h E
H -1 • L -1
-4C
Czw
-5C
Pt
2C
Sob
3C
Nd
-2C
Pon
Metropolia BydgoskaBlogiBydgoszcz da się lubić
Pomnik Łuczniczka - ST (1)
05.10.2017 | 18:32

Bydgoszcz da się lubić

Bydgoszcz da się lubić i chcielibyśmy ją lubić.

Na zdjęciu: Jeden z symboli Bydgoszczy, rzeźba Łuczniczki.

Fot. archiwum

Bydgoszcz da się lubić i chcielibyśmy ją lubić, ale niestety działania urzędników sprawiają, że jesteśmy na ostatnim miejscu w Polsce pod względem zadowolonych mieszkańców.

Dużą rolę w nastrojach odgrywa  tradycja miasta. Aby poczuć klimat miasta dosłownie i w przenośni trzeba go poczuć i dotknąć. Jak to wygląda w Bydgoszczy?

W Bydgoszczy nie tylko władza odcina się domofonem od mieszkańca, ale również symbole miasta stawia się tak, aby nie zachęcały do bliższego kontaktu.

Rzeźbę Łuczniczki oddziela szeroki pas trawy, z popularnym balansującym na linie „Przechodzącym przez rzekę” też raczej nikt nie zrobi sobie z bliska zdjęcia. Fontanna Potop jest piękna, ale nikt nie wejdzie dla zdjęcia ze zwierzętami do misy fontanny. Dziwacznie wygięta nowa Łuczniczka wyróżnia się, ale z pewnością nie wyróżnia się dostępnością. Nowych symboli Bydgoszczy nie widać ani nie słychać aby ratusz miał nowe  pomysły. Wyraźnie nie staramy się aby turyści wynosili sympatyczne wspomnienia z naszego miasta.

A wystarczy popatrzeć na sąsiadów. Przykładowo Toruń ma posąg słynnego osiołka z którym ludzie robią sobie zdjęcia, wchodzą na niego, sadzają dzieci. Z pewnością jest to obiekt wzbudzający sympatię i uśmiech. Z uroczą mini rzeźbą pieska profesora Filutka zdjęcie ma chyba każdy, kto był w Toruniu.

Również  Inowrocław poszedł w kierunku przyjaznego wizerunku. Patron miasta przedstawiony jest w formie  postaci Królowej Jadwigi przechadzającą się po Rynku. Pomnik patrona, który nie jest na cokole powoduje, że jest on bliższy zarówno mieszkańcom, jak turystom. Czy o pomniku  założyciela Bydgoszczy kiedykolwiek z sympatią pomyśleliśmy „O tutaj stoi nasz Kazik”? Założę się, że nie. To po prostu duży pomnik ustawiony przez władze. Jest bo jest.

Ale symbole to tylko jeden problemów braku pozytywnych wrażeń z Bydgoszczy.

Równie niekorzystne są pozbawione wyobraźni i polotu decyzje urzędników w stosunku do ożywienia miasta poprzez artystów. Wymierające centrum, w tym ulicę Długą, powinni ożywić muzycy, malarze, rękodzielnicy. Zamiast życzliwie podejść do ich talentów, które dodałyby kolorów naszemu miastu, narzuca się duże opłaty drogowe za zajęcie kawałka chodnika. Jest to karygodne i wręcz szkodliwe działanie dla tworzenia pozytywnego nastroju w mieście.

Szczególnie bolesny dla identyfikacji mieszkańców z miastem i tworzenia przyjaznego klimatu miasta jest brak rzeźb prezentujących ważne postaci z historii, a które byłt w Bydgoszczy.

Czyż nie byłoby przyjemnie zrobić sobie zdjęcie z marszałkiem Piłsudskim przechadzającym się po Starym Rynku, posiedzieć na ławeczce z Królem Kazimierzem, obejrzeć panoramę Bydgoszczy wraz generałem Dąbrowskim, a może nawet pokusić o drybling z wizerunkiem Zbigniewa Bońka. Chyba najbardziej znanego w świecie żyjącego bydgoszczanina, a kompletnie nie promowanego w Bydgoszczy. Skoro Cristiano Ronaldo, Pele i inni mają pomniki może warto pomyśleć o Bońku. Wyraźnie nie wykorzystujemy potencjału dziedzictwa naszego miasta.

Nie jesteśmy Pcimiem, miasto, które kreuje się na metropolię musi myśleć z większym rozmachem i chyba stać nas na zakup kilku rzeźb czy rzeźbionych ławeczek.

O tym, że mieszkańcy potrzebują trwałych symboli, z którymi mogą się identyfikować świadczy fakt ostatniego głosowania na nazwę nowego lodowiska. Mimo że lodowisko jest tylko małą namiastką dawnego Torbydu, mieszkańcy, mimo dziwnych miejskich wydumanych propozycji, powtórnie wybrali nazwę Torbyd. Wybrali nazwę tak dobrze kojarzącą się całym pokoleniom bydgoszczan.

To głosowanie pokazuje, że bydgoszczanie chcą lubić swoje miasto, chcą mieć silne korzenie w tradycji, chcą się czuć u siebie.

A że jesteśmy na ostatnim miejscu w Polsce pod względem zadowolonych mieszkańców miast to nie jest wina bydgoszczan. To wina urzędników, którzy zza domofonów gabinetów nie słyszą mieszkańców ani nie czują pulsu Bydgoszczy.

Redakcja

<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/metropol/domains/metropoliabydgoska.pl/public_html/wp-content/themes/metropolia/single-politics.php</b> on line <b>83</b><br />

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści