Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Bydgoszczanka świętowała setne urodziny. Otrzymała marszałkowski medal

Dodano: 16.07.2023 | 09:23

Na zdjęciu: Marszałkowski medal Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis wręczył jubilatce marszałek województwa Piotr Całbecki.

Fot. Mikołaj Kuras / Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski / materiały prasowe

Bydgoszczanka Wanda Helena Hadrysiak świętowała niedawno setne urodziny. Z tej okazji marszałek województwa Piotr Całbecki uhonorował ją marszałkowskim medalem Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.

Wanda Helena Hadrysiak przez niemal całe życie związana była z Bydgoszczą. W grodzie nad Brdą urodziła się 21 czerwca 1923 r., jej mama zajmowała się domem, a tata był policjantem. Miała dwóch braci, obaj walczyli w Powstaniu Warszawskim. W Bydgoszczy, nestorka spędziła także lata dzieciństwa i młodości, uczyła się w szkole podstawowej oraz Miejskim Gimnazjum Kupieckim, jednak okres edukacji został przerwany przez wojnę. Po jej zakończeniu, już jako matka dwójki dzieci i osoba pracująca, zdała maturę oraz egzamin na prawo jazdy.

W 1944 roku wyszła za mąż, za Telesfora Hadrysiaka. Małżeństwo wychowywało troje dzieci – córkę Mariolę i syna Jerzego oraz Miriam Polanowicz, zwaną przez rodzinę Marysią (dziś Maria Segal), którą zaopiekowali się w czasie wojny i po jej zakończeniu. Nestorka doczekała się wnuczki Agnieszki i prawnuka Franciszka. Czas wojny był dla nestorki okresem, który spędzili w Warszawie, gdzie mieszkali naprzeciw getta i prowadzili ogólnospożywczy sklep. – Przez kilka lat ukrywali żydowską dziewczynkę – Miriam Polanowicz, której cała rodzina zginęła w getcie. Siedmioletnia wówczas dziewczynka została wyprowadzona z getta warszawskiego przez Stanisławę Polarską, a następnie samodzielnie szukała pomocy w rodzinnej miejscowości Okuniewo, niedaleko Warszawy. Natknęła się tam na rodziców Wandy Hadrysiak, którzy zawieźli ją do Warszawy, do Wandy i Telesfora. Hadrysiakowie przyjęli Miriam do siebie i zaopiekowali się nią jak własną córką – czytamy w biogramie nestorki, jaki przedstawia biuro prasowe urzędu marszałkowskiego.

Po wojnie, małżeństwo Hadrysiaków powróciło do Bydgoszczy, a za pomoc w ocaleniu Marysi zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, w 2019 roku Nestorka otrzymała także Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski z rąk Prezydenta Andrzeja Dudy. Zawodowo pani Wanda przepracowała ponad dwadzieścia lat na stanowisku biurowym w Przedsiębiorstwie Transportu Samochodowego „Łączność”. Po zamknięciu tego zakładu pracy została zatrudniona jako kierownik w Spółdzielni Inwalidów a także pracowała w sekretariacie Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. Równolegle pomagała swojej mamie w prowadzeniu całodobowego kiosku RUCH-u, który znajdował się na dworcu Głównym PKP w Bydgoszczy i zajmowała się wychowywaniem swoich dzieci. Do Torunia przeniosła się 10 lat temu, do swojej córki, kiedy pod presją właściciela kamienicy zmuszona była opuścić swoje wynajmowane mieszkanie w Bydgoszczy przy ul. Jagiellońskiej.

Nestorka całe życie była osobą bardzo pracowitą, mającą mało czasu na swoje przyjemności. Do późnej starości opiekowała się swoją matką i równocześnie pracowała. To osoba lubiana i towarzyska. Jej wolny czas wypełniają głównie spacery i czytanie. Lubi też grać ze swoim prawnukiem w karty i gry planszowe. To kobieta bardzo pogodna, rodzinna, odważna i uparta. Jest skrupulatna, szczególnie w sprawach finansowych. Bardzo kocha dzieci i słodycze. Potrafi pięknie pisać.

0 0 votes
Article Rating
Szymon Fiałkowski
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments