Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Czwarta ofiara tragicznego pożaru na Wyżynach. Będą kolejne zarzuty?

Dodano: 13.09.2022 | 11:59

Na zdjęciu: Do pożaru przy ul. Jar Czynu Społecznego doszło pod koniec sierpnia.

Fot. KWP Bydgoszcz / archiwum

W szpitalu zmarła kobieta, która była najciężej ranna w pożarze, do którego pod koniec sierpnia doszło przy ul. Jar Czynu Społecznego w Bydgoszczy

Informację o śmierci kobiety potwierdził nam szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe Włodzimierz Marszałkowski. To właśnie ta prokuratura nadzoruje postępowanie w sprawie pożaru, do którego doszło 24 sierpnia w budynku przy ul. Jar Czynu Społecznego. Śledczy czekają obecnie na szczegółową ekspertyzę biegłych z zakresu pożarnictwa.

Jak już informowaliśmy, do sprawy zatrzymany został 75-letni mężczyzna, który w związku z tą tragedią ma postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób w postaci pożaru, którego następstwem była śmierć osób oraz ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób. Bydgoski sąd pod koniec sierpnia przychylił się do wniosku śledczych i wobec 75-latka zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Mężczyzna do winy się nie przyznaje.

Z informacji, jakie przekazywała Gazeta Wyborcza Bydgoszcz wynika, że do pożaru doszło w wyniku zaprószenia ognia w mieszkaniu mężczyzny (miało dojść do niego po tym, jak na kanapę spadł niedopałek papierosa). 75-latek twierdził z kolei, że do pożaru doszło wskutek usterki dekodera i telewizora. Nieoficjalnie – to też informacje podane przez bydgoską Wyborczą – śledczy nie wykluczają, że może dojść do zmiany zarzutów w tej sprawie.

Przypomnijmy: do tragicznego w skutkach pożaru w budynku przy ul. Jar Czynu Społecznego doszło 24 sierpnia przed południem. Z ogniem w kulminacyjnym momencie walczyło blisko dwanaście zastępów straży pożarnej, a na miejscu zginęły trzy osoby: 71-letnia kobieta, roczna dziewczynka i 59-letni mężczyzna. Poszkodowanych było jedenaście osób, z czego siedem – jak jeszcze niedawno informowały służby – były w ciężkim stanie.

0 0 votes
Article Rating
Szymon Fiałkowski
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments