Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h SE
H 4 • L 4
10C
Nd
8C
Pon
9C
Wt
12C
Sr
11C
Czw
Metropolia BydgoskaBlogiCzy reparacje wojenne to mit?
stary rynek 2 kopia
05.10.2018 | 22:44

Czy reparacje wojenne to mit?

Czy Bydgoszcz i bydgoszczanie mają prawo do reparacji i odszkodowań wojennych?

Na zdjęciu: Zachodnia pierzeja Starego Rynku

Fot.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej przystąpiono do szacowania strat wojennych, licząc na reparacje wojenne. Działo się tak po każdej większej wojnie. W 1871 r. Francja musiał zapłacić Prusom 5 miliardów franków w złocie. Dzięki tym funduszom w Bydgoszczy powstał pierwszy kompleks koszarowy na dzisiejszym Londynku. Również po zakończeniu I wojny światowej Niemcy zostały zmuszone do zapłaty odszkodowań w wysokości 130 miliardów marek w złocie. Co ciekawe ostatnia transza należnej kwoty została zapłacona dopiero w bieżącym roku. Do tej pory nie została rozwiązana sprawa reparacji wojennych dla Polski. Oczywiście w 1953 r. Rada Ministrów  zrzekła się dochodzenia roszczeń, lecz według prawników akt ten można podważyć.

Bydgoszcz jest jednym z wielu miast, które znajdują się w grupie poszkodowanych w latach 1939-1945. Wyburzeniu uległa zachodnia pierzeja Starego Rynku,  wschodnia strona ul. Mostowej, synagoga żydowska przy ul. Jana Kazimierza. Wiele budynków zostało zniszczonych w wyniku działań wojennych podczas wyzwalania miasta w styczniu 1945 r.

Praktycznie tuż po zakończeniu działań wojennych przystąpiono do  gromadzenia danych na temat strat materialnych poniesionych przez osoby prywatne, firmy oraz instytucje miejskie. W naszej historii w temacie reparacji wojennych możemy wyszczególnić 4 fazy. Nie chcę tu się zagłębiać w szczegóły, gdyż to nie miejsce na to.

Według najnowszych wyliczeń straty materialne w Bydgoszczy zostały oszacowane na 920 milionów złotych licząc po kursie z 1939 r. Obecnie daje nam to sumę ok. 10 miliardów złotych.

Według mnie jest to gra warta świeczki.

Krzysztof Drozdowski

Historyk, społecznik, obserwator bydgoskiej sceny politycznej.

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści