Bydgoszcz
3C
Niebo częściowo zachmurzone
86% wilgotność
Wiatr: 6km/h SSW
H 4 • L 3
4C
Pon
6C
Wt
5C
Sr
4C
Czw
5C
Pt
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportDavid Bellego słyszał dużo dobrego o Polonii. „Chciałem trafić do I ligi”
27-07-2019_ SEC Toruń, Indywidualne Mistrzostwa Europy - David Bellego - SF
12.11.2019 | 07:20

David Bellego słyszał dużo dobrego o Polonii. „Chciałem trafić do I ligi”

Na zdjęciu: David Bellego pokazał duże możliwości w tegorocznym cyklu Speedway Euro Championship.

Fot. Szymon Fiałkowski

David Bellego został nowym zawodnikiem Zooleszcz Polonii Bydgoszcz. Francuz, który był jednym z objawień minionego sezonu, chce być w przyszłym roku pewnym punktem beniamina Nice 1 Ligi Żużlowej.

2,439 to średnia biegopunktowa Davida Bellego w minionym sezonie II ligi. Francuz był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem rozgrywek, wygrał aż 40 z 66 biegów, w których wystartował i poprowadził PSŻ Poznań do finału. Historię decydującego dwumeczu wszyscy bydgoscy kibice doskonale znają. W pierwszym spotkaniu zespół z Wielkopolski wygrał 59:31, a Bellego był jednym z głównych autorów zwycięstwa, przywożąc 14 punktów. W rewanżu Polonia sensacyjnie odrobiła straty (61:29), ale do postawy Francuza poznanianie nie mogli mieć większych pretensji. 26-latek zdobył 11 punktów w sześciu startach i jako jedyny w zespole potrafił wygrać wyścig indywidualnie (dwukrotnie na początku rywalizacji).

Przebieg tego dwumeczu był rzeczywiście niewiarygodny. Tak naprawdę trudno powiedzieć, co takiego się stało. Po prostu lepszy zespół zwyciężył – wspomina dziś Bellego, zapytany o przebieg finałowej rywalizacji. Gdy PSŻ nie wywalczył awansu, stało się jasne, że Francuz po dwóch latach spędzonych w stolicy Wielkopolski pożegna się z klubem. – Najważniejsze było dla mnie, żeby ścigać się w I lidze, bo chciałem się nadal rozwijać i pokazać, co potrafię. O Polonii słyszałem dużo dobrego. Wiem, że klub chce stawiać kolejne kroki do przodu.  W dodatku lubię tor w Bydgoszczy, więc cieszę się, że będę tutaj jeździł – tłumaczy Bellego.

O tym, że  Francuz trafi do I-ligowca z województwa kujawsko-pomorskiego mówiono już w trakcie sezonu, ale wtedy myślano raczej o… Apatorze Toruń. Do swojego rodzinnego miasta zdecydował się wrócić Tomasz Bajerski, który pracował z Bellego w Poznaniu. Pisano, że ma wziąć ze sobą właśnie Francuza, ale ostatecznie do takiego transferu nie doszło. – Dużo rzeczy mówi się w mediach i czasem nie są to rzeczy prawdziwe. Jeśli chodzi o Toruń, to rzeczywiście rozmawialiśmy po zakończeniu sezonu, ale koniec końców zdecydowałem się podpisać kontrakt z Polonią – wyjaśnia żużlowiec.

Bellego trafił do polskiej ligi w 2014 roku, gdy związał się z Ostrovią. Był drugim Francuzem jeżdżącym nad Wisłą po Phillipie Berge, który w latach 1993-1994 ścigał się w plastronie ROW Rybnik. Teraz Bellego spotka się z jego synem, Dimitrim, który jest żużlowcem Polonii już od dwóch lat. – Fajnie będzie mieć go w tym samym zespole. Na pewno obaj będziemy się starać, aby dać drużynie jak najwięcej – mówi Bellego.

Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było, że to żużlowcy z Francji będą odpowiedzialni za odbudowę Polonii. W ostatnich latach speedway nad Sekwaną zdecydowanie się rozwinął. W tegorocznym Speedway of Nations Trójkolorowi odpadli w półfinale, ale zajęli w nim czwarte miejsce, wyprzedzając Stany Zjednoczone, Łotwę i Finlandię. – Federacja robi wszystko, aby promować żużel we Francji. Nie mamy tak naprawdę stadionów, tylko czterech tory, lecz liga cały czas się rozwija. Frekwencja na meczach nadal nie jest duża, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, bo potrzebuje mytego, aby dyscyplina rozwijała się w naszym kraju – mówi Bellego.

Francuz w minionym sezonie reprezentował swój kraj w indywidualnych mistrzostwach Europy. Zaprezentował się z dobrej strony, ale miał trochę pecha. W pierwszym turnieju w Guestrow zdobył osiem punktów, ale awans do półfinału zabrało mu upadku w ostatnim wyścigu. W Toruniu miał cztery punkty po dwóch starach, ale w trzecim występie upadł na tor po kontakcie z Jakubem Miśkowiakiem. Sędzia wykluczył Francuza, który w dodatku był zmuszony przedwcześnie zakończyć zawody z powodu złamania obojczyka. Z powodu kontuzji nie wystąpił w Vojens, a na sztucznym torze w Chorzowie uzbierał tylko dwa oczka. Zamiast walki o miejsce w pierwszej połowie klasyfikacji, skończyło się na czternastej lokacie.

W przyszłym sezonie chciałbym ponownie zakwalifikować się do cyklu SEC, a także do GP Challenge oraz być solidnym punktem moich drużyn ligowych – zapowiada Bellego pytany o cele na przyszły sezon. Podczas przerwy między sezonami zmienił klub nie tylko w Polsce, ale też w Danii, gdzie zamiast Fjelsted będzie jeździł w Grindsted Speedway Klub.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści