Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
80% wilgotność
Wiatr: 5km/h WSW
H 4 • L 2
2C
Pt
4C
Sob
5C
Nd
5C
Pon
6C
Wt
Przed świętami nie stój w korku! Śledź na bieżąco nasz serwis TRAFFIC na portalu MetropoliaBydgoska.PL oraz na Facebooku i Twitterze.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportDojrzalszy Trefl pokonał waleczną Enea Astorię
14-12-2019_ koszykówka, Energa Basket Liga_Trefl Sopot - Enea Astoria Bydgoszcz_ Marcin Nowakowski - JS
14.12.2019 | 21:49

Dojrzalszy Trefl pokonał waleczną Enea Astorię

Na zdjęciu: W sobotnim meczu Trefl Sopot pokonał Enea Astorię.

Fot. Jakub Soboczyński

W sobotnim spotkaniu 12. kolejki Energa Basket Ligi Trefl Sopot pokonał Enea Astorię Bydgoszcz 87:78. Najlepszym zawodnikiem meczu był podkoszowy sopocian Nana Foulland (20 pkt, 14zb.). Po stronie pokonanych najlepiej zaprezentował się Mateusz Zębski, autor 19 punktów i 9 zbiórek.  

Pozostać “on fire” i wskoczyć do czołowej ósemki. Takie cele z pewnością przyświecały bydgoskim koszykarzom przed konfrontacją z faworyzowanym Treflem Sopot. Nad morze “Asta” pojechała w pełnym składzie, a na parkiet trener Artur Gronek desygnował swoją żelazną piątkę, natomiast starający się powrócić do formy sprzed kontuzji Michał Chyliński miał za zadanie dowodzić drugim zestawieniem bydgoskiej ekipy

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po celnej “trójce” Carla Meldocka i skutecznej akcji podkoszowej Pawła Leończyka objęli prowadzenie 5:0. Bydgoszczanie nie pozwolili jednak odskoczyć swoim rywalom i za sprawą bardzo dobrej gry Krisa Clyburna utrzymywali rezultat w okolicy remisu.

Astoria świetnie prezentowała się na bronionej połówce, gdzie bardzo inteligentnie zacieśniała swoje szyki pod koszem, nie pozwalając przeciwnikom na łatwe punkty. Dobra defensywa pozwalała gościom grać ich ulubioną koszykówkę, czyli po przechwytach kontrować swoich rywali i zdobywać łatwe punkty. “Asta” nie miała także problemów w ataku pozycyjnym, bo bardzo skuteczne akcje dwójkowe prezentowali Walton i Kemp.

Po stronie sopocian brakowało konkretów. Zarówno Meldock jak i Ayers nie potrafili przedrzeć się przez agresywnie broniących czarno – czerwonych. Trefl nie nadążał także w powrotach do obrony i w pewnym momencie deficyt punktowy gospodarzy wynosił sześć “oczek”. W ataku bardzo dobrze grali jednak podkoszowi miejscowych, a na szczególne słowa uznania zasłużył Nana Foulland. Amerykanin rozegrał świetne zawody, czym walnie przyczynił się do sukcesu swojej drużyny. Po I kwarcie na tablicy wyników widniało jednak prowadzenie przyjezdnych 26:22.

Druga kwarta to przede wszystkim świetna gra nadmorskich Amerykanów. Swoje “show” kontynuował Foulland, który raz po raz efektownie kończył swoje akcje wsadami obok bezradnego w rywalizacji z nim Doriana Szyttenholma. Weteran Astorii nie radził sobie wówczas z zawodnikami w żółtych koszulkach i trener Astorii szybko musiał zdjąć go z boiska. Oprócz wspomnianego Foullanda, świetnie prezentowali się Roberson i Medlock. Ten pierwszy był tego późnego popołudnia naprawdę niezwykle ważnym elementem układanki trenera Marcina Stefańskiego. 23-letni niski skrzydłowy dołożył z ławki aż 15 punktów i 6 zbiórek na ponad 50-procentowej skuteczności rzutów.

Doskonała dyspozycja obcokrajowców Trefla to jedno, ale po stronie przyjezdnych, znów zabrakło odpowiedniej energii z ławki. Chociaż statystycznie rezerwowi “Asty” nie wyglądali tak mizernie jak w poprzednim spotkaniu, nie da się ukryć, że kiedy tylko z parkietu schodziła pierwsza piątka “Asty”, to gra w ataku pozycyjnym stawała się znacznie wolniejsza i nawet obecność Michała Chylińskiego nie dała poprawy w tym względzie. Do tego dość niespodziewanie bardzo niewiele minut dostał Michał Aleksandrowicz, a jak wiadomo był zawodnik m.in. Legii Warszawa potrafi dostarczyć swojej drużynie cennych punktów z ławki. Ostatecznie drużyna z Trójmiasta odrobiła z nawiązką starty z pierwszej ćwiartki i do szatni zeszła z dwupunktowym prowadzeniem.

Trzecią kwartę z przytupem zaczął Trefl. Strzelać z dystansu zaczął Michał Kolenda, a Astoria nie miała zupełnie pomysłu na grę w ataku. Bardzo zawodził Michał Nowakowski. Silny skrzydłowy “Asty” w ostatnich dwóch meczach trafił tylko trzy rzuty z dystansu na dziesięć prób. Obniżka formy Nowakowskiego jest bardzo bolesna dla drużyny, ponieważ jak wiemy bydgoszczanom brakuje strzelców z dobrą miarą zza łuku.

Ową miarę w tym sezonie na szczęście dla bydgoskich fanów posiada Mateusz Zębski, który właściwie w pojedynkę trzymał wynik w trzeciej kwarcie, raz za razem trafiając, czy to za dwa czy za trzy punkty lub uruchamiając swoich partnerów inteligentnymi podaniami. Widząc problemy swoich zawodników, Gronek zdecydował się na dość ryzykowny manewr z niską piątką i Zębskim na pozycji numer cztery. Decyzja ta nie przyniosła jednak większych korzyści, bo wciąż świetnie prezentowali się Amerykanie broniący barw Trefla. Z daleka trafił Cameron Ayers, wciąż szalał Foulland. W samej końcówce kwarty zapunktowali jednak rezerwowi Asty i ostatecznie goście pozostawali tylko z czterema punktami straty.

Czwarta kwarta to świetna gra miejscowych, którzy narzucili bydgoszczanom swój styl gry i nie pozwolili im na dobrą grę w obronie. Sopocianie grali bardzo rozważnie w ataku i cierpliwie czekali na otwarte pozycje, które z zimną krwią zamieniali na punkty. Mimo ambitnej walki beniaminka, za każdym razem, kiedy wydawało się, iż “Asta” dochodzi swojego przeciwnika, to Łukasz Kolenda trafiał z daleka i utrzymywał swoją drużynę na bezpiecznym prowadzeniu, którego Trefl nie oddał już do końca spotkania. Po interesującym widowisku pokonał walecznych bydgoszczan 87:78.

Dzięki domowej wygranej Trefl z bilansem ośmiu zwycięstw i czterech porażek znalazł się na 5. miejscu w ligowej tabeli, natomiast Astoria nie wykorzystała wysokiej porażki King Wilków Morskich Szczecin i pozostanie na 9. lokacie.

Następny mecz Enea Astoria Bydgoszcz rozegra 21 grudnia we własnej hali. Przeciwnikiem “Asty” będzie GTK Gliwice.

ENERGA BASKET LIGA – FAZA ZASADNICZA, SEZON 2019/2020 – 12 KOLEJKA – 14.12.2019 R.
TREFL SOPOT – ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ 87:78 (22:26, 21:15, 21:19, 23:18)

TREFL: Foulland 20 (14 zb.), Medlock 14 (2×3), M. Kolenda 13 (3×3), Leończyk 10, Ayers 9 (1×3) – Roberson 15 (2×3, 6 zb.), Ł. Kolenda 6 (2×3, 5 zb.), Kurpisz, Kowalenko.

ENEA ASTORIA: Zębski 19 (3×3, 9 zb.), Clyburn 16, Kemp 10, Walton 9 (5 zb., 5 as.), Michał Nowakowski 2 – Chyliński 8 (2×3), Marcin Nowakowski 7 (1×3), Frąckiewicz 5, Szyttenholm 2, Krasuski, Aleksandrowicz.

Sędziowali: Piotr Pastusiak, Jakub Pietrzak, Bartłomiej Kucharski.
Komisarz Energa Basket Ligi: Adam Greczyło.
Widzów: 1.951.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści