Bydgoszcz
27C
Słonecznie
34% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 28 • L 26
24C
Sob
23C
Nd
24C
Pon
25C
Wt
27C
Sr
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleDruga porażka prokuratury w sprawie aresztu dla Matthew L. Operator pozostaje na wolności
Matthew L. - operator_ Sąd Rejonowy Bydgoszcz_ SF (2)
30.11.2018 | 17:17

Druga porażka prokuratury w sprawie aresztu dla Matthew L. Operator pozostaje na wolności

Zażalenie złożyła bydgoska prokuratura, a rozpatrywał je Sąd Okręgowy.

Na zdjęciu: Matthew L. przebywa na wolności. Dwa tygodnie temu Sąd Rejonowy uznał, że mężczyzna nie trafi do tymczasowego aresztu.

Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum

Śledczy zaskarżyli decyzję Sądu Rejonowego o braku aresztu dla amerykańskiego operatora filmowego Matthew L., ale ta została dzisiaj przez Sąd Okręgowy oddalona.

Niespełna dwa tygodnie temu, na trwającym przeszło cztery godziny niejawnym posiedzeniu Sąd Rejonowy nie zdecydował się na zastosowanie tymczasowego trzymiesięcznego aresztu wobec 50-letniego Matthew L. Przypomnijmy, że mężczyzna był gościem podczas niedawno zakończonego w Bydgoszczy festiwalu Energa Camerimage. Podczas pobytu w hotelu Holiday Inn źle się poczuł i wezwano do niego ratowników medycznych. Będący pod wpływem alkoholu L. zaatakował ich wówczas i jednemu z nich ukruszył zęba, a także kopnął jednego z funkcjonariuszy policji.

Śledczy wówczas zadecydowali, że L. musi wpłacić 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Ale w ostatnich dniach tę decyzję zaskarżył adwokat Marcin Mamiński z warszawskiej kancelarii Mamiński & Wspólnicy, który dzisiaj przed sądem reprezentował operatora (ten od kilku dni przebywa już w swojej ojczyźnie). Zażalenie zostało wysłane w ubiegłym tygodniu do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który będzie je rozpatrywał, ale – jak udało nam się ustalić – termin rozprawy w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony. Matthew L. żądaną kwotę wpłacił.

W piątek, Sąd Okręgowy rozpatrywał zażalenie śledczych na brak tymczasowego aresztu dla operatora, który w toku śledztwa usłyszał zarzut czynnego znieważenia funkcjonariuszy, za co grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. – To poręczenie majątkowe wpłynęło po terminie złożenia zażalenia, które było konieczne i zostało złożone w ostatnim możliwym dniu – przekonywał Aleksander Szydłowski z prokuratury Bydgoszcz-Południe i chciał, aby sąd tego wniosku dzisiaj nie rozpatrzył, a uczynił to dopiero po zażaleniu obrony na wpłacenie poręczenia. Oddalenia tego wniosku chciał mec. Mamiński. – Jedno zażalenie z drugim nie ma żadnego związku. Prokurator zna stanowisko podejrzanego. Prowadzący rozprawę sędzia Stefan Pietrzak wniosku prokuratora nie uwzględnił. – Z przyczyn poza procesowych i nie tylko – mówił i zupełnie szczerze dodał: – Od najbliższego poniedziałku idę na urlop i musiałbym wyznaczyć odległy termin posiedzenia, a system losowego przydziału spraw wprowadzony przez naszego rześkiego ustawodawcę, nie pozwala zmienić sędziego wylosowanego do tej sprawy.

Chwilę potem, sąd poinformował że wniosek prokuratury nie zasługuje na uwzględnienie. – Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu Rejonowego. Poręczenie majątkowe zastosowane przez prokuratora zostało wpłacone i zostało na dzień dzisiejszy przelane na konto sum depozytowych bydgoskiego sądu. Ten warunek został spełniony. Ta sprawa jest nietypowa ze względu na uczestnictwo w niej obywatela amerykańskiego  – dodawał sędzia. W ocenie Stefana Pietrzaka, zachowanie L. będzie oceniane przez sąd orzekający w tej sprawie, a działanie prokuratury uznał za nielogiczne. – Prokurator znalazł się w nietypowej sytuacji procesowej, bo uznał najpierw że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie poręczenie majątkowe, a potem domaga się zastosowania tymczasowego aresztowania. To jest sprzeczność w stanowisku prokuratora – mówił. Sędzia przyznał, że zapłacenie poręczenia sprawi, że tok sprawy będzie zabezpieczony, a stosowanie aresztu jest zbędne. Zauważył na fakt, że gdyby zapadła decyzja o tymczasowym areszcie, to wówczas za L. trzeba byłoby wystawić Europejski Nakaz Aresztowania, a takie rozwiązanie by z pewnością nie zadziałało. – Prokurator by postępowanie zawiesił i mogłoby to trwać do czasu przedawnienia czynu. W sytuacji, w której teraz jesteśmy, prokurator wykonuje czynności procesowe, kieruje akt oskarżenia, jest adres dla doręczeń w kraju i sąd doręcza zawiadomienie na rozprawę pod ten adres, a proces może zakończyć się bardzo szybko – uzasadnił sędzia Stefan Pietrzak.

– Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się tej decyzji i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni – komentował na gorąco mec. Mamiński. Prokurator komentarza nam odmówił.


Powiązane treści