Bydgoszcz
16C
Słonecznie
82% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 20 • L 13
22C
Wt
23C
Sr
22C
Czw
21C
Pt
15C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportEnea Astoria z trzecim zwycięstwem z rzędu!
2-02-2020, koszykówka, Energa Basket Liga_ Anwil Włocławek - Enea Astoria Bydgoszcz - Artur Gronek, Adam Kemp - SF
08.03.2020 | 23:03

Enea Astoria z trzecim zwycięstwem z rzędu!

Na zdjęciu: Adam Kemp rozegrał w Dąbrowie Górniczej kolejny dobry mecz.

Fot. Szymon Fiałkowski

Koszykarze Enea Astorii Bydgoszcz świetnie poradzili sobie z rolą faworyta i bez większych problemów wygrali w niedzielę z pogrążoną w kryzysie ekipą z Dąbrowy Górniczej 86:72. Najskuteczniejszym strzelcem w szeregach zwycięzców był Kris Clyburn (20 pkt, 8 zb.).  

Bydgoszczanie do niedzielnej potyczki z MKS-em Dąbrowa Górnicza przystąpili bez swojego kapitana Michała Chylińskiego. Pomimo absencji kapitana ekipa z grodu nad Brdą przyjechała na Śląsk z jasnym celem – po zwycięstwo.

Pierwsza odsłona spotkania rozpoczęła się pod znakiem absolutnej dominacji Enea Astorii Bydgoszcz. Przyjezdni doskonale radzili sobie w defensywie, nie pozwalając dąbrowianom na skuteczne akcje. Jak wiadomo, taka gra jest niczym woda na młyn dla koszykarzy “Asty”. Bardzo skutecznie grał wprowadzony do pierwszej piątki zespołu Michał Nowakowski, który już po kilku minutach gry miał na swoim koncie 9 “oczek”. Cały zespół beniaminka prezentował się na tle MKS-u niczym drużyna grająca w NBA. Dominacja bydgoszczan była tak ogromna, że w pewnej chwili gospodarze nie potrafili wznowić gry, tracąc raz za razem piłkę, co “Asta” wykorzystywała z zimną krwią i objęła zawstydzające dla koszykarzy Dąbrowy Górniczej prowadzenie 22:2. W pierwszych dziesięciu minutach podopieczni trenera Artura Gronka byli lepsi od swoich przeciwników w dosłownie każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła i na koniec kwarty na tablicy wyników widniał wynik 27:10 dla gości z województwa kujawsko – pomorskiego.

Wszystkim widzom tego spotkania wydawało się, że po tak tragicznej pierwszej ćwiartce w wykonaniu ekipy z południa Polski czekać ich będzie bardzo jednostronna batalia. Kłam tym domysłom chcieli zadać podopieczni Alessandro Magro. Ciężar zdobywania punktów na swoje barki wziął Amerykanin Tra Holder. MKS zaczął lepiej grać w obronie i mocno ograniczył zdobycze Astorii z kontrataku. Goście podobnie jak w pierwszej odsłonie oddawali sporo rzutów zza łuku, jednakże w tym elemencie brakowało skuteczności (4/18 w pierwszej połowie). Lepsza gra miejscowych sprawiła, że rozbudziła się także publiczność zgromadzona w HWS Centrum. Miejscowi pupile kilka razy efektownie zatrzymali swoich przeciwników i wygrali drugą kwartę w stosunku 24:16, schodząc do szatni z 9-punktowym deficytem.

Astorii w drugiej części meczu brakowało przede wszystkim spokoju po atakowanej stronie boiska. Przyczyną tego stanu rzeczy był chwilowy brak A.J. Waltona, który w połowie pierwszej kwarty doznał urazu. Do tamtej pory playmaker rodem z Little Rock rozdał swoim kolegom aż sześć otwierających podań w nieco ponad pięć minut spędzonych na parkiecie, a drużyna była z nim dwadzieścia punktów na plusie.

Na szczęście dla bydgoskich fanów uraz byłego gracza m.in. Asseco Gdynia okazał się niegroźny i Walton po dłuższej przerwie między drugą a trzecią kwartą powrócił na boisko, a razem z nim wróciła dobra gra przyjezdnych. “Asta” ograniczyła straty, dorzuciła trzy celne rzuty z daleka i ponownie odjechała swoim rywalom na kilkanaście punktów. Doskonała partię rozgrywał podkoszowy olbrzym Enea Astorii – Adam Kemp, który całe spotkanie zakończył z linijką: 10 pkt, 8 zb., 6 bl.

Największym mankamentem dąbrowian nie po raz pierwszy w tym sezonie było nieumiejętne dzielenie się piłką. Brak asyst i duża liczba strat (18 w całym spotkaniu) nie może jednak nikogo dziwić, kiedy na przestrzeni rozgrywek zmienia się niemal cały skład. Nic nie może jednak usprawiedliwić zaledwie sześciu asyst, które zanotowali gospodarze. Dla porównania koszykarze z Bydgoszczy asystowali sobie dwadzieścia trzy razy.

Finałowa kwarta meczu była kontynuacją dominacji gości, którzy spokojnie kontrolowali grę, a ich przewaga była na tyle duża, że trener Gronek mógł z czystym sumieniem pozwolić swoim rezerwowym na dogranie meczu do końca. Ostatecznie po czterdziestu minutach gry Asta rozbiła “czerwoną latarnię” ligi 86:72.

Zgodnie z planem bydgoszczanie odnieśli w Dąbrowie swoje trzecie zwycięstwo z rzędu i z dziesięcioma triumfami na koncie znajdują się tuż za plecami Wilków Morskich ze Szczecina, z którymi zmierzą się już za tydzień w hali Arena w Bydgoszczy. Na tę konfrontację nie trzeba chyba nikogo zapraszać.

ENERGA BASKET LIGA – FAZA ZASADNICZA, SEZON 2019/2020 – 22 KOLEJKA – 8.03.2020 R.
MKS Dąbrowa Górnicza – Enea Astoria Bydgoszcz 72:86 (10:27, 24:16, 12:20, 26:23)

MKS: Tra Holder 18, Justin Watts 18, Filip Put 13, Bryce Douvier 12, Marek Piechowicz 9, Piotr Śmigielski 2, Michael Fraser 0, Darrell Harris 0, Radosław Chorab 0.

Enea Astoria: Kris Clyburn 20 (8zb.), Mateusz Zębski 18, Michał Nowakowski 13, Michał Aleksandrowicz 11, Adam Kemp 10 (8 zb, 6 bl.), Łukasz Frąckiewicz 8, Jaren Sina 3, A.J. Walton 2 (5zb., 9as.), Marcin Nowakowski 1, Dorian Szyttenholm 0.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści