Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h SE
H 4 • L 4
10C
Nd
8C
Pon
9C
Wt
12C
Sr
11C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleFinał procesu po tragicznym utonięciu 17-latka. „Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy”
Marcin K., Damian Sz., Damian K. - proces po utonięciu 17-latka w Borównie - SF
04.10.2018 | 17:47

Finał procesu po tragicznym utonięciu 17-latka. „Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy”

Wyrok zapadnie 17 października.

Na zdjęciu: Od lewej: Marcin K., Damian Sz. i Damian K. zasiedli na ławie oskarżonych w procesie po utonięciu 17-latka. Mężczyźni nie przyznali się do stawianego im zarzutu.

Fot. Szymon Fiałkowski

Kary pozbawienia wolności i zakaz wykonywania zawodu ratownika – takiej kary dla trójki ratowników z kąpieliska w podbydgoskim Borównie chce prokuratura Bydgoszcz-Północ. Obrońcy domagają się uniewinnienia.

Na ławie oskarżonych bydgoskiego Sądu Rejonowego zasiadło trzech ratowników, którzy pod koniec lipca 2016 roku pełnili służbę na kąpielisku w Borównie. Wówczas utonął 17-letni Michał. Prokuratura oparła swój akt oskarżenia na opinii biegłego z zakresu sportów wodnych. Ratownicy wolontariusze usłyszeli zarzuty, że w sposób nienależyty obserwowali tafle wody, a ratownik koordynator, że nienależycie obsadził gniazdo obserwacyjne oraz nie zapewnił bezpieczeństwa kąpiących się od strony jeziora i nie reagował na pierwsze wołania na pomoc. Podczas posiedzenia sądowego, mężczyzna ponownie został przesłuchany. O to zawnioskowali obrońcy Marcina K. (był koordynatorem grupy ratowników), Damiana Sz. i Damiana K. Cała trójka złożyła szczegółowe wyjaśnienia na inauguracyjnej rozprawie.

Biegły w całości podtrzymał swoją opinię, którą przedłożył sądowi wcześniej, choć obrońcy oskarżonych ratowników przedłożyli wcześniej inną opinię, wykonaną przez biegłą z Kalisza. – Ona jest zbieżna z moją opinią. Podnoszona kwestia dotycząca obowiązku weryfikacji dokumentu, również w mojej opinii nie należała do koordynatora – tłumaczył biegły. Precyzował, że nie ulega wątpliwości, że niewłaściwa była obserwacja lustra wody przez ratowników na wieży. W jego opinii, 17-latek wraz z ojcem wypływali i chwytali się boi żółtych (dla tych wytrawnych pływaków). – Przyjmujemy, że strefa za czerwonymi bojami jest dla osób, które umieją pływać. Jeżeli ojciec wiedział, że umiejętności pływackie syna są niewielkie, to było to postępowanie ryzykowne – dodawał.

Podczas mów stron prokurator Danuta Ciesińska z prokuratury Bydgoszcz-Północ  oświadczyła, że chce dla dwóch ratowników – Damiana Sz. i Damiana K. kary sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i zakazu wykonywania zawodu na okres trzech lat, zaś wobec Marcina K. wniesiono o karę pół roku pozbawienia wolności oraz pięcioletni zakaz pracy jako ratownik. Śledczy o taką karę wnioskowali między innymi dlatego, że w przeszłości K. był już karany. – Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby uratować życie chłopaka – mówił Marcin K. w mowach końcowych. Zarówno on, jak i pozostali ratownicy wnieśli o uniewinnienie.

Wyrok zapadnie w środę, 17 października.

Powiązane treści