Bydgoszcz
15C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 16 • L 14
18C
Sr
20C
Czw
23C
Pt
23C
Sob
24C
Nd
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleFinał procesu policjantów po bójce w Fordonie. Wyrok ma zapaść jeszcze w tym miesiącu
Patryk B., Bartłomiej K. - proces Sąd Rejonowy Bydgoszcz_ SF
22.05.2019 | 07:46

Finał procesu policjantów po bójce w Fordonie. Wyrok ma zapaść jeszcze w tym miesiącu

Proces funkcjonariuszy toczy się w bydgoskim Sądzie Rejonowym.

Na zdjęciu: Zarówno Bartłomiej K., jak i Patryk B. przed sądem nie przyznali się do stawianych im zarzutów.

Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum

Kara więzienia, zakaz wykonywania zawodu i wypłacenie zadośćuczynienia – takiej kary chce dla dwójki funkcjonariuszy prokuratura. Obrona wnosi o ich uniewinnienie, bowiem w jej opinii nie ma jednoznacznych dowodów.

W bydgoskim Sądzie Rejonowym zakończył się proces Bartłomieja K. i Patryka B. Trafili oni na ławę oskarżonych w listopadzie ubiegłego roku, kiedy na jaw wyszła informacja o dotkliwym pobiciu dwóch braci przez funkcjonariuszy podczas rutynowej interwencji. Śledczy z prokuratury w Nakle, którzy prowadzili to postępowanie, postawili im zarzut przekroczenia uprawnień. Jeden z braci (w tej sprawie był oskarżycielem posiłkowym) został uderzony pięściami po twarzy i głowie.

Obaj policjanci nie przyznają się do winy. Wyjaśnienia złożyli jedynie na piśmie, które odczytał podczas mów stron sędzia Karol Przybysz. – Chcieliśmy spokojnie porozmawiać i wszystko wyjaśnić, ale nie było między nami nici porozumienia – napisał Bartłomiej K. Dodał też, że cała sprawa mogła zakończyć się w ciągu kilku minut, ale jeden z braci próbował uciec i funkcjonariusz musiał wobec niego zastosować metody obezwładnienia. Na koniec nadmienił, że nie pobił Jeremiego P. Drugi z funkcjonariuszy nadmienił z kolei, że jeden z braci był agresywny i wykrzykiwał, że ich zwolni ze służby i załatwi, a także oskarży o pobicie.

W toku procesu ukazano m.in. materiał wideo z wizji lokalnej na komisariacie w Fordonie. Prokurator Adam Kuraś zwrócił również uwagę na opinię biegłego, której ani oskarżeni ani ich obrońcy nie zakwestionowali. Biegły wskazał w niej, że obrażenia mężczyzny powstały na skutek uderzeń, które zostały zadane tępym narzędziem, np. dłonią. W jego opinii, zgromadzony materiał dowodowy potwierdza wersję zdarzeń, którą przedstawił poszkodowany.

Prokuratura chce dla obu mężczyzn dziesięciu miesięcy bezwzględnego więzienia, zapłacenie poszkodowanym solidarnie po 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia, a także pięcioletniego zakazu wykonywania zawodu policjanta. Obrona wniosła o uniewinnienie policjantów, bo – w opinii mec. Krzysztofa Olkiewicza, który broni w tej sprawie funkcjonariuszy – nie ma najmniejszych dowodów na to, że to właśnie oni pobili braci na komisariacie w Fordonie, a to właśnie ci bracia zachowywali się w stosunku do policjantów agresywnie. Warto nadmienić, że obrona na początku procesu wniosła o wyłączenie jawności sprawy, ale sąd do tego wniosku się nie przychylił.

Wyrok ma zapaść jeszcze w tym miesiącu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści