Bydgoszcz
3C
Niebo częściowo zachmurzone
100% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 3 • L 3
6C
Wt
6C
Sr
7C
Czw
10C
Pt
9C
Sob
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeHala na Zawiszy zauważona przez ministra, ale bez dofinansowania. Schreiber: „Nie wiem, czemu miasto nie docenia tego sukcesu”
nowa hala Zawiszy Bydgoszcz
06.06.2018 | 23:35

Hala na Zawiszy zauważona przez ministra, ale bez dofinansowania. Schreiber: „Nie wiem, czemu miasto nie docenia tego sukcesu”

Na zdjęciu: Nowa hala na Zawiszy ma służyć lekkoatletom i sekcji strzeleckiej.

Fot. mat. prasowe UMB

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber pochwalił się, że razem z Tomaszem Latosem doprowadził do wpisania  nowej hali na Zawiszy do wieloletniego planu finansowego Ministerstwa Sportu i Turystyki. Urząd Miasta Bydgoszczy przypomina jednak, że nie oznacza to przyznania dofinansowania.

Miasto złożyło wniosek o pozwolenie na budowę obiektu w listopadzie ub. roku. Projekt zakłada powstanie m.in. ośmiu torów lekkoatletycznych na prostych oraz sześciu na łukach, skoczni, rzutni i będzie spełniać nie tylko wymogi IAAF, ale też światowej federacji strzelectwa. W budżecie na 2018 rok zabezpieczono 330 tysięcy złotych na wykonanie projektu wykonawczego. Środki na budowę ratusz chciał pozyskać m.in. z Ministerstwa  Sportu i Turystyki. Kiedy jednak w styczniu złożyło wniosek o wpisanie inwestycji do wieloletniego planu finansowego, spotkało się z odmową. W kwietniu prezydent Bruski skierował kolejno pismo, w którym wnioskując o ponowną ocenę wniosku przypomniał o sukcesach bydgoskich lekkoatletów i strzelców.

We wtorek poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber zamieścił na Facebooku zdjęcie z Tomaszem Latosem oraz ministrem sportu Witoldem Bańką i podzielił się dobrą informacją. – Razem z posłem Tomaszem Latosem od początku wspieraliśmy zabiegi Bydgoszczy o wsparcie budowy hali lekkoatletycznej na kompleksie Zawiszy. Dziś decyzją ministra Witolda Bańki hala została wpisana do wieloletniego planu finansowego. Kolejna ważna inwestycja w Bydgoszczy ze wsparciem rządowym – pomagamy bydgoskiemu sportowi! – napisał parlamentarzysta.

Ratusz jednak nie podziela entuzjazmu posła. W środę wystosował komunikat, w którym poinformował, że 24 maja hala rzeczywiście została wpisana do programu, ale – mimo gotowego projektu na realizację – nie wiąże się to z przyznaniem środków od rządu. Zaktualizowany plan ministerstwa zawiera 55 projektów – 35 z nich wpisano do planu rocznego i rozpisano im finansowanie, a 20 (w tym halę na Zawiszy) – umieszczono w planie wieloletnim, nie gwarantując wsparcia. Kolejne 33 zgłoszenia zostały odrzucone.

To nie pierwszy raz, gdy magistrat negatywnie odnosi się do działań posłów Prawa i Sprawiedliwości. Identycznie było, kiedy Tomasz Latos pochwalił się pozyskaniem 25 milionów złotych na budowę nowej Astorii, a miasto odpowiedziało, że liczyło na więcej. Gdy zaś obecny kandydat PiS-u na prezydenta miasta cieszył się ze 168 milionów na przebudowę ul. Kujawskiej, ratusz odpowiedział, że pieniądze zostały zagwarantowane wcześniej, za rządów Platformy Obywatelskiej.

Dziwię się, że bydgoski ratusz zamiast cieszyć się z sukcesu stara się go z zdezawuować. Pieniądze na halę w tym roku dostały jedynie Katowice, a wpisanie Bydgoszczy do wieloletniego planu finansowe oznacza uznanie tej inwestycji za jedną z priorytetowych. To standardowa procedura – najpierw wieloletni plan finansowy, a w następnym kroku konkretne środki – wyjaśnia Schreiber, zapytany przez nas o komentarz do stanowiska urzędu miasta. – Przypomnę tylko, że mistrzami w składaniu pustych obietnic byli nasi poprzednicy, którzy mówili o drodze S5 czy Zarządzie Dorzecza Wisły – kończy.

Powiązane treści