Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Jałowa dyskusja radnych o S10. Jak tymczasem przebiegają prace?

Dodano: 16.02.2024 | 11:27

Na zdjęciu: Droga krajowa nr 10 należy do najbardziej niebezpiecznych w województwie.

Fot. Alicja Chrobak

Niewiele wynikło z dyskusji radnych na temat budowy trasy S10. Zdecydowanie bardziej konkretne wieści nadchodzą z instytucji odpowiedzialnych za realizację inwestycji.

Temat budowy trasy S10 pojawił się na środowej sesji nadzwyczajnej, ponieważ radni PiS chcieli przyjęcia apelu do rządu, aby zintensyfikować prace związane z powstawaniem drogi ekspresowej. Na to oczywiście nie godzili się radni Koalicji Obywatelskiej, którzy odebrali to za uderzenie w ich rząd.

Cała dyskusja było o tyle kuriozalna, że jeszcze parę miesięcy temu, gdy u władzy w kraju było Prawo i Sprawiedliwość, to radni PiS byli spokojni o budowę trasy, a jeśli ktoś wyrażał obawy, to radni Koalicji Obywatelskiej. Jak widać kilka tygodni wystarczyło, aby oba ugrupowania zmieniły front.

– Naszym zdaniem prace nie idą wystarczająco szybko – mówiła Grażyna Szabelska, podkreślając rangę inwestycji. Elżbieta Rusielewicz odpowiadała: – Skąd nagle taka troska? Oprócz jakiejś hipokryzji nie potrafię tego zrozumieć – pytała radna, przypominając, że za rządów PiS trasa S10 początkowo trafiła na listę rezerwową.

Dyskusja na temat tego, co było kiedyś i kto bardziej zawinił, zdominowała ten punkt obrad tak bardzo, aż cofnięto się do zapowiedzi powstania… trasy S5 przed Euro 2012. Przypomnijmy więc, że jeszcze za czasów PO-PSL ogłoszono przetarg na STEŚ, ale już po objęciu władzy przez PiS postępowanie unieważniono, ponieważ oferta była o milion złotych za wysoka. Później przetarg ponowiono, oferta była jeszcze wyższa, ale tym razem zdecydowano się dołożyć i podpisać umowę. W 2017 roku trasa S10 Bydgoszcz – Toruń została wpisana na listę rezerwowa, a rząd forsował utopijny pomysł budowy w wariancie partnerstwa publiczno-prywatnego. Wszystko zmieniło się w kampanii prezydenckiej w 2020 roku, gdy Andrzej Duda zapowiedział, że droga będzie jednak budowana.

Ostatecznie apel na środowej sesji nie został przyjęty, ponieważ mający większość w radzie radni KO oraz Lewicy zaproponowali poprawkę, która uderzała w rząd PiS. Wobec tego Jarosław Wenderlich jako wnioskodawca zdecydował się wycofać punkt z porządku obrad. Apel w oryginalnej formie i tak jeszcze raz wygłosił, wykorzystując do tego kończący sesję punkt z komunikatami.

Czytaj także Michał Sztybel: Budowę S10 wykorzystano do kampanii wyborczej

Pozostał jeden wniosek o ZRID

Obecnie na wszystkie cztery odcinki S10 Bydgoszcz – Toruń podpisano już umowy z wykonawcami robót budowlanych. Dla odcinków 1 i 3 zostało już także wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie wydania Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID). Dla odcinka nr 2 wniosek o wydanie ZRID złożono 1 grudnia 2023 roku. Wniosek o ZRID dla odcinka 4 ma zostać złożony w kwietniu 2024 roku.

Ponadto, dla odcinków 1, 2 i 3 uzyskano niezbędne uzgodnienia, w tym min. branżowe z gestorami sieci, a także z zarządcą terminala intermodalnego.

Kontrowersje budzi odcinek nr 2, gdzie z wybranym przebiegiem nie zgadzają się ekolodzy. Zaprezentowali oni swój wariant, ale GDDKiA odpowiada, że wcale nie jest on korzystniejszy dla środowiska niż obecnie realizowany. [czytaj więcej o sprawie źródlisk na S10]

Wycinka wznowiona

W styczniu Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu, która na etapie opiniowania wariantów odniosła się negatywnie do planów GDDKiA, wstrzymała wycinkę na tym odcinku w związku ze złożeniem skargi kasacyjnej w przedmiocie zmiany decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.

W poniedziałek jednak RDLP poinformowała, że planuje wznowić wycinkę na odcinku 2 z wyłączeniem fragmentu w okolicach źródlisk.

– U podstaw tej decyzji leżą przesłanki, przemawiające za płynnością prac na tej kluczowej dla naszego regionu inwestycji drogowej. Jednocześnie ochrona ważnych przyrodniczo miejsc, jak okolice Źródlisk, jest dla nas równie istotna. Po ponownej, dogłębnej analizie wątków związanych z toczącymi się postępowaniami sądowymi w przedmiotowej sprawie, uznaliśmy, że wznowienie prac na odcinku 2 z wyłączeniem obszarów źródlisk, w sprawie których toczą się postępowania, jest najlepszym rozwiązaniem – czytamy w komunikacie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Aktualnie Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych prowadzi rozmowy w tej sprawie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, które mają doprowadzić do realizacji inwestycji zgodnie z przepisami, a jednocześnie bez zagrożenia dla terminu.

0 0 votes
Article Rating
Sebastian Torzewski
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jotgie
Jotgie
3 miesięcy temu

Termin i tak jest bardzo krótki jak dla tej inwestycji. Uważam (jako drogowiec jednak nie zaangażowany w tę budowę), że dotrzymanie założonego terminu będzie sporym wyzwaniem!
Ekolodzy dążą do wstrzymania inwestycji co wiąże się dalszymi wypadkami śmiertelnymi na tej niebezpiecznej drodze! Jeżdżę nią jakieś 10 razy w roku a nie było jeszcze roku, bym chociaż raz nei stał w korku z powodu wypadku w tym 2x w okolicach Emilianowa!

Nothing
Nothing
3 miesięcy temu

Jeszcze niedawno politycy PiS twierdzili, że S10 powstanie do 2022 roku.