Bydgoszcz
19C
Słonecznie
63% wilgotność
Wiatr: 9km/h WSW
H 19 • L 18
16C
Pt
15C
Sob
14C
Nd
12C
Pon
14C
Wt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaJazda hulajnogami elektrycznymi ma być uregulowana. Minister przedstawił projekt zmiany prawa
Hulajnoga - blinkee city Bydgoszcz - SF
15.06.2019 | 20:38

Jazda hulajnogami elektrycznymi ma być uregulowana. Minister przedstawił projekt zmiany prawa

Na zdjęciu: Elektryczne hulajnogi są coraz powszechniejszą formą transportu po Bydgoszczy.

Fot. SF

W Bydgoszczy, jak i w całej Polsce, coraz większą popularnością cieszą się hulajnogi elektryczne. Poza wprowadzonymi (choć obecnie tymczasowo wycofanymi) pojazdami przeznaczonymi na wypożyczenie, z miesiąca na miesiąc rośnie grono posiadaczy własnych hulajnóg napędzanych nie tylko siłą własnych mięśni. Nowoczesne środki poruszania budzą fascynację, ale też zagrożenia – dlatego też Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowe przepisy regulujące status urządzeń transportu osobistego.

Popularne na początku XXI wieku hulajnogi przeżywają renesans. W ostatnich miesiącach widok dzieci, poruszających się tego typu pojazdami jest czymś powszechnym. A ci, którzy przed laty korzystali z siły własnych nóg, dziś wybierają hulajnogi elektryczne. Zauważalny rozwój nowych rozwiązań do przemieszczania się po miastach spowodował, że wzorem systemu roweru miejskiego w Polsce uruchomiono usługi wypożyczalnia hulajnóg. Przykładowo: w Warszawie od października 2018 roku funkcjonuje operator Lime, a w marcu na traktach stolicy pojawiły się e-hulajnogi firmy Hive.

Zobacz również:

Elektryczne hulajnogi wycofane z bydgoskich ulic

W maju do grona firm, oferujących możliwość jazdy hulajnogą na minuty dołączył start-up Blinkee.city, który zasłynął usługą wypożyczania elektrycznych skuterów. Początkowo jednoślady było można wypożyczyć w kilku większych miastach (Warszawie, Krakowie czy Gdańsku), ale wraz z początkiem czerwca do tego grona dołączyła Bydgoszcz. Na ulicach miastach pojawiło się 41 hulajnóg. Wypożycza się je za pośrednictwem aplikacji Blinkee, a po zakończeniu jazdy należy zaparkować pojazd w wyznaczonym obszarze. Jest on jednak nieco mniejszy, niż w przypadku skuterów – obejmuje on Śródmieście (bez parków) i część Starego Miasta (bez rynku), a także fragment Skrzetuska, okolice węzła Garbary i główne ulice na osiedlu Leśnym.

Mijający tydzień przyniósł jednak informacje o zniknięciu hulajnóg Blinkee. Urządzenia zostały wycofane z Bydgoszczy ze względu na usterki. – Napotkaliśmy problemy techniczne, w wyniku których niektóre hulajnogi podawały błędną lokalizację. Chcemy, aby bydgoszczanie korzystali z produktu najwyższej jakości, dlatego zdecydowaliśmy się wysłać wszystkie pojazdy do serwisu w Warszawie – mówił Tomasz Krzywański, przedstawiciel firmy Blinkee.city. Na razie nie wiadomo, kiedy hulajnogi wrócą na ulice miasta.

Pomimo problemów, pierwsze dni funkcjonowania e-hulajnóg Blinkee.city pokazały, że nowatorska forma przemieszczania się po Bydgoszczy zyskała sporo zwolenników. W ciągu pierwszej doby wypożyczyło je ponad 500 użytkowników. – W kolejnych dniach odnotowaliśmy podobne statystyki, a więc zainteresowanie było ogromne – mówił Krzywański. Coraz więcej osób kupuje też własne pojazdy – w gronie osób, które poruszają się elektryczną hulajnogą jest m.in. radny Jakub Mikołajczak.

Popularyzacja elektrycznych środków transportu wymaga jednak nowych regulacji prawnych. Obecnie hulajnogi poruszają się zazwyczaj po chodnikach. W samej stolicy doszło już do kilku przypadków potrącenia pieszych przez hulajnogistów. Do tej pory w Polsce nie ustalono przepisów, określających zasady poruszania się e-hulajnogami po miastach – jednak wkrótce ma to się zmienić. 7 czerwca Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło zapowiadane od dłuższego czasu szczegóły propozycji zmian w prawie, które unormują status e-hulajnóg.

Ustawodawca zamierza bowiem wprowadzić termin „urządzenie transportu osobistego” (uto). Ma być to „urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h”.

Co więcej, do definicji roweru zostanie dodane zdanie „określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego”. Dzięki temu wszystkie te prawa i obowiązki, które dzisiaj obowiązują rowerzystów, będą mogły objąć także użytkowników urządzeń transportu osobistego.

– podkreśla ministerstwo.

Według znowelizowanego prawa hulajnogami elektrycznymi będzie można poruszać się po drogach dla rowerów i jezdniach dróg, na których dopuszczalna prędkość jest nie większa niż 30 km/h. Ale w przypadku braku infrastruktury rowerowej użytkownik uto będzie mógł korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych. W tej sytuacji będzie on jednak zobowiązany jechać powoli i zachowywać szczególną ostrożność. Na chodniku pieszy będzie miał też pierwszeństwo. Z uto będzie mógł korzystać każdy, kto ukończy 10 lat – jednak warunkiem poruszania się pojazdem elektrycznym dla osób poniżej 18. roku życia będzie posiadanie karty rowerowej.

Przepisy mają też uregulować zasady dotyczące parkowania hulajnóg – już podczas pierwszych dni funkcjonowania systemu Blinkee.city w Bydgoszczy niektórzy z użytkowników wypożyczanych pojazdów zostawiali je „gdzie popadnie”. – Zabronione będzie pozostawianie uto na drodze, przystanku lub w innym miejscu przeznaczonym do ruchu, zwłaszcza jeśli zagrażałoby to bezpieczeństwu innych uczestników ruchu – oznajmił resort infrastruktury. Bydgoszcz zamierza jednak zabezpieczyć się przed przypadkami łamania prawa i chce stworzyć stacje, w których należałoby odstawić pojazd po zakończeniu jazdy.

Nowe prawo miałoby wejść w życie 14 dni po jego uchwaleniu. Prace nad nim wciąż trwają. – Jesteśmy otwarci na głosy różnych środowisk. Chcemy, aby ten projekt wszedł w życie jak najszybciej, ale też nie uchylamy się od dyskusji na jego temat. Jestem przekonany, że dyskusja na ten temat będzie bardzo ciekawa – podkreślał minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Propozycje ministerstwa zainicjowały już kilka komentarzy. Zajmujący się nowymi technologiami i testami elektronicznych gadżetów dziennikarz i youtuber Kuba Klawiter podkreśla, że ministerstwo powinno dopuścić możliwość poruszania się drogami o większej dopuszczalnej prędkości niż 30 na godzinę. – Rowery mogą poruszać się na drogach, na których prędkość maksymalna jest nie większa, niże 50km/h, a pojazdy elektryczne niejednokrotnie poruszają się szybciej niż rowery – mówił. Krytykował też pomysł konstrukcyjnego ograniczenia prędkości hulajnóg do 25 km/h. – Można to bardzo łatwo obejść. Moja propozycja to dostosowanie prędkości do warunków – podkreślił Klawiter. Padają też inne pomysły – jak m.in. wprowadzenia możliwości poruszania się po chodnikach do 10 km/h.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści