Bydgoszcz
4C
Opady
75% wilgotność
Wiatr: 4km/h NNW
H 4 • L 3
4C
Pt
7C
Sob
8C
Nd
11C
Pon
11C
Wt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIKlika poluje na Szpaka [Kowalski na dobry tydzień]
Antoni Szpak Bydgoszcz
21.05.2018 | 12:45

Klika poluje na Szpaka [Kowalski na dobry tydzień]

- To wy jesteście prawdziwym kabaretem i prawdziwą kliką! - pisze w obronie Antoniego Szpaka Marcin Kowalski.

Na zdjęciu: Antoni Szpak, współtwórca kabaretu Klika i publicysta.

Fot. Stanisław Gazda

PiS-owska prokuratura chce wsadzić na trzy lata do więzienie bydgoskiego kabareciarza Antoniego Szpaka za krytyczny felieton o Tadeuszu Rydzyku. Ta sprawa ma drugie dno, w tle jest Beata Kempa, Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński oraz festyn z okazji dożynek gminnych w Sycowie.

To się dzieje tu i teraz, nie na Białorusi, nie w putinowskiej Rosji, tylko w Polsce, w roku 2018. Antoni Szpak, bydgoszczanin, kabareciarz, od wielu lat publikujący felietony w „Tygodniku Angora”, wykpił w jednym z tekstów 26 urodziny Radia Maryja. Ze swadą felietonisty przejechał się po usłużnych pisowskich politykach bijących pokłony ojcu Rydzykowi. Tekst spuentował zdaniem, za które grozi mu 36 miesięcy pierdla: „Jedynie w durnym, kołtuńskim kraju może dojść do takiej paranoi”.

O przestępstwie „znieważenia narodu polskiego” zawiadomił śledczych urażony „mieszkaniec Łodzi”. Prokurator z jednostki Śródmieście wkroczył do akcji. Zlecił opinię biegłemu językoznawcy i na jej podstawie przedstawił Szpakowi zarzuty z paragrafu 133 Kodeksu karnego.

Ta tylko z pozoru błaha historia to jeden z kluczowych momentów dla kruchej, polskiej demokracji. Sprawa bez precedensu, równie istotna, jak przetrącenie konstytucji; zrobienie z sejmu zamkniętej twierdzy czy pożarcie przez PiS mediów publicznych i wydalenie propagandowego potworka, wyrobu dziennikarskopodobnego. Oto na oczach cywilizowanego świata ściga się niczym bandytę dziennikarza z 40-letnim stażem, ironicznie komentującego rzeczywistość, tak, jak nakazują kanony felietonowej sztuki. Już sam fakt postawienia Szpakowi zarzutów to haniebna, czarna karta w historii polskich mediów. Nawet siepacze w PRL-u wiedzieli, że felietonistom wolno więcej i przymykali oko na teksty Kisielewskiego, Słonimskiego czy Hennelowej.

Próba zrobienia ze Szpaka przestępcy ma drugie dno. To zemsta za występ kabaretu Klika (współtworzył go z Markiem Sobczakiem)… na dożynkach gminnych w Sycowie w sierpniu 2006 roku. Panowie zaprezentowali skecz, gdzie występują „premier Kaczyński i minister Ziobro”. Szpak tak opowiedział mi o nim, kiedy byłem reporterem „Dużego Formatu Gazety Wyborczej”: – Rzecz w stylu starego kabaretu, nie da się opowiedzieć. Ważne są miny, niedopowiedzenia. Generalnie chodziło o kawalerski stan ich obu…”.

Podczas skeczu na scenę wkroczyła oburzona mieszkanka Sycowa Beata Kempa. Szpak: „Zamurowało nas. <Kim pani jest?> – pytamy. A ona na to, że zastępcą ministra Ziobry. Pierwsza moja myśl, że to jakaś osoba chora psychicznie wtargnęła. Ale może faktycznie babka jest miejscowym notablem? Takim poważnym, że już uważa się za ministra. Mówimy do niej jakoś w ten sposób: <Witamy, witamy serdecznie, w czym możemy pomóc rządowi?> Na to ona, że dziś jeszcze możemy sobie pożartować, bo tą gminą rządzą przeciwnicy PiS-u, ale niebawem władzę przejmą inni, a wtedy nie będzie nam do śmiechu.”

Po 12 latach przepowiednia Kempy się spełniła. Szpak jest targany jak bandzior po prokuratorskich gabinetach, poddawany upokarzającym rytuałom. Sobczak już nie żyje, z pewnością przewraca się w grobie.

Felietoniści krytycznie piszący o PiS dostali wyraźny sygnał: „Jeśli będziecie skakać, zamkniemy was pod byle pretekstem. Spójrzcie na Szpaka, wystarczy jedno zdanie…”. Prewencyjny wymiar represji już okazał się skuteczny – nie słychać wyraźnego, stanowczego głosu w obronie felietonisty; nie ma wspólnego oświadczenia redaktorów naczelnych gazet; milczą usłużne media publiczne; politycy pochowali głowy w piasek. Szkoda, bo właśnie teraz, kiedy dyktatura namierzyła pierwszą ofiarę wśród felietonistów, należy krzyknąć ile sił w gardle: „Nie boimy się was! Nie zamkniecie nam ust, nawet jak wsadzicie za kratki! Uderzeniem w Szpaka pokazaliście małość, słabość i tchórzostwo. To wy jesteście prawdziwym kabaretem i prawdziwą kliką!”

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Powiązane treści