Bydgoszcz
8C
Opady
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 8 • L 8
8C
Czw
4C
Pt
4C
Sob
5C
Nd
1C
Pon
Metropolia BydgoskaBlogiKomisja sypialna/hummusowa/kawowa
urząd miasta Bydgoszcz
21.06.2018 | 18:02

Komisja sypialna/hummusowa/kawowa

„Komisja sypialna” się rozwiązała, bowiem nic nie wskórała. Przepraszam za ten koślawy rym. Dalej już rymować nie będę.

Na zdjęciu:

Fot. archiwum

Radny musi mieszkać w gminie, w której zasiada w radzie. To całkowicie logiczne, nietrudno znaleźć odpowiedni paragraf w kodeksie wyborczym. W art. 383 § 1 pkt. 2 kodeksu wyborczego (dalej – k.w.) przewidziano, że wygaśnięcie mandatu radnego następuje m.in. w przypadku utraty przez niego prawa wybieralności. W myśl art. 11 § 1 pkt. 5 k.w. prawo wybieralności (bierne) w wyborach do np. rady gminy przysługuje osobie mającej prawo głosowania na kandydatów do organów samorządu terytorialnego, czyli (zgodnie z naszym przykładem) do rady gminy. Prawo wybierania (czynne) w wyborach do rady gminy ma obywatel polski oraz obywatel Unii Europejskiej (niebędący obywatelem polskim), który: najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy (art. 10 § 1 pkt. 3 lit. a k.w.). Zgodnie z art. 5 pkt. 9 k.w., ilekroć w k.w. jest mowa o stałym zamieszkaniu, należy przez to rozumieć zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego pobytu.

Podsumowując: radny musi mieć skończone 18 lat i zamieszkiwać w określonym miejscu (oczywiście w granicach gminy, w której zasiada w radzie) z „zamiarem stałego pobytu”. Kodeks wyborczy nie lubi wyjątków, więc pomieszkiwanie poza granicami gminy bez zamiaru stałego mieszkania tamże raczej będzie słabą linią obrony. Cóż – najwidoczniej tułacz-wędrowiec byłby, zdaniem autorów Kodeksu, kiepskim radnym.

Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie (nie)działała „komisja sypialna”. Bowiem poza zapisem o konieczności mieszkania na terenie gminy nie ma informacji, że rada miasta może powoływać komisje śledcze, aby sprawdzić, gdzie kto mieszka. Idealnie to pokazał radny Czwojda, który na łamach Gazety Wyborczej stwierdził, że odmówił złożenia oświadczenia o miejscu zamieszkania, choć od dawna mieszka na Błoniu (radny Czwojda jest stałym bywalcem sesji Bydgoskiego Forum Obywatelskiego, więc mogę stwierdzić – to potwierdzone info).

Zastanawiałem się nad tym, jak to „zjawisko” nazwać, bowiem „komisja sypialna” to niezbyt zgrabna nazwa – nie odnosi się bezpośrednio do swojego przeznaczenia, czyli badania, kto gdzie mieszka. „Komisja domowa” brzmiałaby jednak równie śmiesznie, a „komisja mieszkalna” – jakby nasi radni zaczęli się zajmować czymś faktycznie istotnym, a przecież nie możemy ich o to oskarżać.

Skoro nasi radni lubią „robić politykę” na kwestiach, mam również dwie propozycje, czym „komisja sypialna” mogłaby się zająć dalej:

  • „komisja hummusowa” – należy sprawdzić, jaką dietę lubią radni, by rozsadzić ich na sali w odpowiedni sposób – przecież miłośnicy dziczyzny mogą czuć się nieswojo przy wegetarianach, co może wpływać na wydajność pracy radnych
  • „komisja kawowa” – to przecież oczywiste, że odpowiedni dobór kawy wpłynie pozytywnie na wydajność pracy radnych. Dlatego trzeba zbadać, który z radnych pija kawę rozpuszczalną, który z ekspresu, a który upodobał sobie „polski specjał” – „parzoną”.

Być może dzięki osiągnięciom tych komisji sesje rady miasta będą kończyć się o bardziej „ludzkiej” porze.

A tak zupełnie poważnie – jest mnóstwo spraw, którymi radni powinni się zająć, a marnują czas na tego typu absurdy. W ostatnich latach powstało co najmniej kilka koncepcji kolejowego transportu metropolitarnego – w tym bardzo ciekawa koncepcja Daniela Kaszubowskiego z Partii Zieloni. Potrzeba sprawnego połączenia z Fordonu na Osową Górę. Należy znaleźć rozwiązania, dzięki którym na ulicach będzie rzadziej dochodziło do wypadków. Daleko nie trzeba szukać – stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych co chwila proponuje kolejne pomysły. Są również rozwiązania z Jaworzna, gdzie wzorcowo wprowadzono rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo pieszych. Wystarczy się rozejrzeć, żeby to zobaczyć. Ale by się rozejrzeć – trzeba chcieć. Liczę, że kolejne wybory zweryfikują sens poczynań niektórych radnych. A tymczasem – „niech żyje bal…”.

Piotr Malich

Działacz Inicjatywy Polska i Bydgoskiego Forum Obywatelskiego, filozof

Działacz Inicjatywy Polska Bydgoszcz i Bydgoskiego Forum Obywatelskiego, działacz społeczny, b. koordynator wojewódzki Szlachetnej Paczki, filozof

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści