Bydgoszcz
1C
Niebo głównie zachmurzone
86% wilgotność
Wiatr: 5km/h WNW
H 2 • L 0
1C
Wt
2C
Sr
1C
Czw
4C
Pt
0C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaKontrolerzy użyli pięści zamiast mózgów [Kowalski na dobry tydzień]
Wnętrze autobusu - LG
04.12.2017 | 06:00

Kontrolerzy użyli pięści zamiast mózgów [Kowalski na dobry tydzień]

Na zdjęciu: Czy kontrolerzy poniosą konsekwencje swoich czynów? - pyta Marcin Kowalski.

Fot. Leszek Grabowski / archiwum

Trudno powiedzieć, czy atak na czarnoskórą Amerykankę w bydgoskim autobusie miał podłoże rasistowskie. Z całą pewnością można stwierdzić, że prezes Irex-Trans ma się z czego tłumaczyć.

Belize, państewko na Morzu Karaibskim, ma tyle samo mieszkańców co Bydgoszcz, ok. 360 tysięcy. Słynie z rumu, trzciny cukrowej i płatnych wiz. Tam 21 lat temu urodziła się Kerrie. Wyemigrowała do USA, dostała amerykańskie obywatelstwo. Od kilku miesięcy mieszka ze swoim chłopakiem w Bydgoszczy, są już po zaręczynach, planują ślub. W ostatni czwartek w życiu Kerrie miało wydarzyć się coś naprawdę ważnego – wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zaprosił ją do Urzędu, by wręczyć Kartę Pobytu.

Rano wsiadała w autobus linii 56, by dojechać na Konarskiego. Na wysokości ul. Nakielskiej podeszło do niej dwóch kontrolerów. Poprosili o bilet. Jej chłopak relacjonuje: „Kerri miała bilet, ale pognieciony, kasownik nie chciał go przyjąć. Postanowiła wysiąść, drogę zagrodziło jej dwóch mężczyzn. Jeden obcięty na krótko, w wojskowej czapce i kurtce. Nie wylegitymowali się, nie rozpoczęli kontroli biletów, zwyczajnie zablokowali jej drogę”.

Chwilę później Kerri leżała już na podłodze autobusu, kontroler przygniatał ją kolanem. Miał przy tym krzyczeć do swojej ofiary: „ty czarnuchu!”. Współpasażerowie próbowali interweniować, co widać na nagraniach z telefonów komórkowych. Bez skutku, kontrolerzy nie reagowali na napominania oburzonych ludzi.

Sprawę wyjaśnia policja. Jest zdana na relacje świadków i amatorskie zapisy z komórek – w autobusie była kamera monitoringu, ale nie działała. Jesteśmy więc zmuszeni czekać co najmniej kilka tygodni na wyjaśnienie tej bulwersującej sprawy.

Nie chcę wydawać wyroków, dane są jak na razie szczątkowe, jednak już na ich podstawie można stwierdzić, że zachowanie kontrolerów było bezduszne i urągające podstawowym standardom. Panowie może nadają się do noszenia worków, ale z pewnością nie do pracy z ludźmi. Nawet zakładając, że Kerri nie miała ważnego biletu, to jeszcze nie oznacza, że trzeba potraktować ją gorzej, niż zwierzę. Powinni natychmiast wylecieć z roboty z hukiem.

Warto też zadać pytanie szefowi przewoźnika – firmy Irex-Trans, dlaczego w autobusie nie działała kamera? Po cholerę jasną ten monitoring, jeśli w kluczowym momencie nie można na niego liczyć? Pan prezes powinien zarządzić przegląd monitoringu we wszystkich autobusach, ponieść konsekwencje niedbalstwa, a przede wszystkim – przeprosić tę dziewczynę i jej chłopaka! Tego wymaga zwyczajna ludzka przyzwoitość.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Podobne wpisy

Powiązane treści