Bydgoszcz
11C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 2km/h WNW
H 13 • L 10
13C
Sr
16C
Czw
16C
Pt
15C
Sob
8C
Nd
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportKoszykarska piramida szkoleniowa Basketu 25. Budowana jest nie tylko w Bydgoszczy
kadra juniorek starszych_artego bydgoszcz_basket25
26.01.2018 | 19:34

Koszykarska piramida szkoleniowa Basketu 25. Budowana jest nie tylko w Bydgoszczy

Basket 25 jest twórcą rewolucyjnego programu w szkoleniu młodzieży.

Na zdjęciu: Zespół juniora starszego Basketu 25 od kilku lat regularnie występuje w finałach mistrzostw Polski.

Fot. Materiały prasowe

W ciągu niespełna trzech lat program szkoleniowy objął – poza miastem nad Brdą – także osiem innych ośrodków w regionie.

Historia piramidy szkoleniowej zapoczątkowana została 18 maja 2015 roku, kiedy to sternicy Basket 25 – prezes Czesław Woźniak i wiceprezes Waldemar Kotecki parafowali umowę z prezydentem Rafałem Bruskim i szefem Polskiego Związku Koszykówki Grzegorzem Bachańskim. Tak powstało jedno z nowatorskich rozwiązań szkolenia dzieci i młodzieży chcącej grać w koszykówkę.

Jak mówi w rozmowie z nami prezes Basket 25, ten pomysł początkowo miał obejmować tylko miasto Bydgoszcz. – Ale okazało się, że z roku na rok ewoluuje. Od tego roku działają filie, które powstały w ośmiu miastach województwa: Brzozie, Białych Błotach, Koronowie, Mroczy, Paterku, Szubinie, Sępólnie Krajeńskim i Więcborku – wylicza Czesław Woźniak. I jak podkreśla, takiego przedsięwzięcia nie ma w Europie, ani w innym polskim mieście. – Pojawił się też pomysł, aby patronat nad piramidą szkoleniową objęła europejska federacja koszykarska FIBA – dodaje prezes Basketu 25. Wówczas byłby to ewenement na skalę międzynarodową.

O co chodzi w piramidzie szkoleniowej? – Chcemy, aby Artego w przyszłości miało zapewniony dostęp do zawodniczek młodych (z naszego miasta, regionu – red.) aspirujących do pierwszej drużyny – przekonuje Czesław Woźniak. Jakie kategorie wiekowe są włączone w tę piramidę? Jest ich siedem, najmłodsze zuchy to kategoria U-11. Potem są grupy żaczek, młodziczek, kadetek młodsze, kadetek, wreszcie – juniorek i juniorek starszych. – W tej chwili szkolimy blisko pół tysiąca dzieci. To też ogromne wyzwanie organizacyjne i logistyczne – przyznaje Woźniak. Podkreśla jednak, że w ramach działania piramidy jest jeszcze sporo rzeczy do poprawienia. – Nawet, gdybyśmy mieli ogromne pieniądze, to znalezienie odpowiedniej liczby godzin i klas, a przede wszystkim odpowiednich trenerów, nie zależy wyłącznie od funduszy – zauważa. Oficjalnie zarejestrowane są 192 zawodniczki. – Organizujemy nabory, cały czas jest sporo zainteresowanych – dodaje Woźniak. Piramida szkoleniowa okazała się trafionym pomysłem. Blisko dwieście młodych zawodniczek przyjedzie na nasz najbliższy mecz ligowy z Ostrovią (niedziela, 28 stycznia, 17:00 – red.). Jak się jednak okazuje, budżet tego przedsięwzięcia nie jest zbyt wysoki. – Działamy w systemie, który promuje finansowanie sportu młodzieżowego za tak zwane punkty. Dostaje się kilkanaście punktów więcej na przykład za tytuł mistrzowski w rywalizacji młodziczek – zwraca uwagę prezes Basket 25. Działanie finansowe jest oparte między innymi na składkach rodziców. – Byłem z tym projektem w resorcie sportu, ale usłyszałem, że ministerstwo nie ma w tej chwili środków finansowych na jego wsparcie. Nie ma w resorcie takiego konkursu, a jeśli zostałby on ogłoszony, to i tak trzeba byłoby aplikować przez Polski Związek Koszykówki – rozkłada ręce sternik bydgoskiego klubu. Podkreśla jednak, że cały czas trwa poszukiwanie darczyńców, którzy wsparliby ten pomysł.

Prezes Basketu 25 przyznaje, że widać już efekty działania w ramach piramidy. – Dla nas sukcesem jest chociażby obecność w finałach mistrzostw kraju juniorek starszych, a tak jest od ponad sześciu lat – zaznacza Woźniak. – Ta piramida to fantastyczny przykład aktywizacji młodych ludzi. Proszę zauważyć, że młodzi ludzie dzisiaj nie mają aktywności. Pokazuję w resorcie sportu: spójrzcie, mamy tylu zainteresowanych i tylu równocześnie objętych szkoleniem. I pytam, czy urzędnicy ministerialni nie są zainteresowani powszechnym sportem? – mówi nam Woźniak.

Prezes Basketu 25 dodaje także, że w kolejce są już inne miasta zainteresowane projektem, chociażby Żnin oraz Kruszwica. – Pytali nas, czemu do nich dotąd nie dotarliśmy? – wskazuje. A jednocześnie zapewnia, że w planach jest rozwój przedsięwzięcia. – Zobaczymy, co przyniesie patronat FIBA. Liczę na to, że być może wówczas włodarze miast, w których jesteśmy, w jakiś sposób wesprą nas także finansowo – kończy prezes bydgoskiego klubu.


Powiązane treści