Bydgoszcz
27C
Słonecznie
36% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 27 • L 27
26C
Pon
26C
Wt
27C
Sr
29C
Czw
25C
Pt
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaKowalski na rocznicę Smoleńska
Aleje Prezydenta Lecha Kaczyńskiego_SG (4)
10.04.2018 | 06:00

Kowalski na rocznicę Smoleńska

Bydgoscy kłamcy smoleńscy brylują w majestacie Państwa, mimo łgarstw, które cynicznie głoszą od ośmiu lat - pisze Marcin Kowalski.

Na zdjęciu: Tablica z nazwą Alei Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która zastąpiła na Kapuściskach ul. Planu 6-letniego.

Fot. Stanisław Gazda

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zorganizował państwowe obchody rocznicowe katastrofy smoleńskiej z działaczami „Solidarnych 2010” i „Klubów Gazety Polskiej”. To ludzie, którzy dziesiątego każdego miesiąca bredzą o zamachu, pancernej brzozie, wybuchach na pokładzie tupolewa i tajnych spiskach.

Wczoraj wieczorem po mszy w kościele Jezuitów grupa ok. 40 osób przeszła na Stary Rynek, pod pomnik Walki i Męczeństwa. Mieli z sobą portrety ofiar katastrofy sprzed ośmiu lat. Na czele pochodu, w pierwszym rzędzie, maszerował wojewoda Bogdanowicz, ale też Krystian Frelichowski i Maciej Różycki oraz inni działacze „Solidarnych 2010”, ugrupowania zbudowanego na kłamstwie smoleńskim.

Do tej pory „Solidarni” opowiadali niestworzone dyrdymały jako osoby prywatne, słuchała ich garstka starszych, pogubionych ludzi. Teraz występują w majestacie Państwa Polskiego, ramię w ramię z przedstawicielem Rządu RP w terenie.

Wojewoda nobilituje kłamców i oszczerców z powodów politycznych. Nie wierzę, żeby nie zdawał sobie sprawy, że ich bajdurzenie o helu, wybuchach, pancernej brzozie, sztucznej mgle, zamachu, spiskach itp. to wytwór chorej wyobraźni Antoniego Macierewicza i sprzymierzonych z nim oszołomów pokroju pana Biniendy. Urzędy wojewódzkie dostały jednak z centrali zadanie zbudowania w terenie kultu śp. Lecha Kaczyńskiego. Dlatego na siłę i wbrew mieszkańcom Bogdanowicz zmienił nazwę ulicy na Kapuściskach, nadał imię byłego prezydenta sali w Urzędzie Wojewódzkim, dopuścił smoleńskich kłamców do komitetu obchodów rocznicy.

Oto niewielka próbka ich łgarstw z ostatnich lat. Jan Raczycki: Rozdzielono wizyty, część delegacji pojechała 7 kwietnia, część – 10. Kto tego rozdziału dokonał? Rosjanie. W domyśle – kto jest inicjatorem tego, co się stało 10 kwietnia? Oni już wiedzieli, że ten samolot musi upaść. Przypuszczam, że Rosjanie maczali w tym palce, i to bardzo mocno.

Krystian Frelichowski: Lech Kaczyński próbował ostrzec świat przed rosyjską agresją. Świat nie chciał posłuchać, a on sam stał się jedną z ofiar tego imperium. Odrzucenie polityki Lecha Kaczyńskiego spowodowało, że nasi pobratymcy na wschodzie zostali bez wsparcia Zachodu. To rozzuchwaliło Moskwę i doprowadziło do wojny, w której zginęły już tysiące ludzi.

Tomasz Jasiński: Zamach w Smoleńsku przeprowadzony przez rosyjską agenturę przy współudziale czołowych polskich polityków nie byłby możliwy bez cichej zgody tak Niemiec, jak Stanów Zjednoczonych. (…) Najbardziej boli zdrada rdzennych Polaków. Wszystkie totalizujące działania polityków PO zaraz po tragedii Smoleńskiej miały na celu przedstawienie Komorowskiego, Tuska, Kopacz, Millera jako mężów opatrznościowych. Gdy tymczasem z każdego słowa tego kwartetu jednomyślnych opinii biło fałszem. Otóż proszę sobie to drodzy przechodnie dobrze zapamiętać. Cała czwórka to zdrajcy narodu. (…) Wydaje mi się, że zamach smoleński ujawnił prawdziwy stan kondycji polskiego społeczeństwa. Ta grupa nazywająca nas sektą smoleńską nie chce nic wiedzieć o przemocy i okrucieństwie polityki i historii o zwyrodniałym politycznym establishmencie. Sama czyni się sekciarską, czyli szczelnie opatuloną kokonem frazesów i zaklęć prosto z TV. Jest zabobonnie racjonalistyczna. Czyli inaczej niż w Rosji. Tam rozumu się nie przecenia. Za to sile fizycznej nikt się nie oprze.

Dzisiaj ci kłamcy, oskarżający bezkarnie niewinnych ludzi o zamordowanie 96 swoich rodaków, często też przyjaciół, nie są już oszołomskim planktonem. Stali się podmiotem w oficjalnych, państwowych uroczystościach.

Wiemy ze stuprocentową pewnością, że nie było żadnego helu, sztucznej mgły, wybuchów, spisków, zamachu. Nie potwierdzają tego żadne poważne badania, ekshumacje, niezbite dowody. Kłamliwa narracja runęła jak domek z kart. Na nic się zdają nieudolne próby utrzymywania jej przez Macierewicza.

Każdy z nas stracił w Smoleńsku kogoś bliskiego. Każdy z nas przeżył tę tragedię na swój sposób i wciąż ją przeżywa, niezależnie od sympatii politycznych. Próba uczynienia z rocznicy Smoleńska partyjnych jasełek, z kłamcami i cynikami w roli organizatorów, jest swego rodzaju świętokradztwem i nikczemnością. „Kłamstwo nie staje się prawdą, tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób” – powiedział kiedyś Oscar Wilde. Ten cytat wojewoda Bogdanowicz powinien wyryć na ścianie w urzędzie.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści