Bydgoszcz
16C
Niebo częściowo zachmurzone
76% wilgotność
Wiatr: 6km/h WSW
H 16 • L 15
19C
Nd
17C
Pon
15C
Wt
14C
Sr
13C
Czw
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesKrąg Słowianek i Noc Kupały  w Sucharach [ZDJĘCIA]

Zdjęcia: Magazyn VIP

Wianki, sesja zdjęciowa i słowiańska gimnastyka – tak Noc Kupały minęła w Sucharach. To było pierwsze z wydarzeń organizowanych przez zaczynającą swoją działalność Fundację Krąg Słowianek, którą  założyła Joanna Franczak.  

To było spotkanie kobiet w różnym wieku, różnych zawodów i zainteresowań.  Przyjechały do nas siostry, przyjaciółki, mamy z córkami. Wszystkie wspólnie usiadłyśmy na łące i zaczęłyśmy pleść wianki – opowiada Joanna Franczak.

Otoczeniem dla Nocy Kupały stał się Zespół  Pałacowo – Parkowy w Sucharach odrestaurowany przez Joannę i Janusza Franczaków, znanych w Bydgoszczy restauratorów, twórców m.in. Karczmy Rzym czy jedynego pięciogwiazdkowego hotelu w Bydgoszczy –  Bohema.    Kompleks cały czas się rozrasta. Obok Pałacu i Oranżerii rośnie Folwark. Zyska wyjątkowy rustykalny charakter.  Jest tu potężna stodoła, gdzie niedługo będzie można urządzać huczne zabawy. Nocować można w dawnej Świniarni, a już niedługo pokoje powstaną również w Stajni i w Domu Gospodarzy.

Panuje tu sielska atmosfera. Dookoła zieleń, park ze stawami, wieczorami można posłuchać świerszczy, rano budzi śpiew ptaków.  To miejsce tak blisko Bydgoszczy, a jednak enklawa spokoju z dala od zgiełku dużego miasta – opowiadają uczestniczki. – Zabrałyśmy ze sobą zwiewne i kolorowe sukienki, robiłyśmy sobie nawzajem makijaże i  upinałyśmy włosy. Później, podczas warsztatów fotograficznych, wzajemnie pozowałyśmy sobie do zdjęć. Zabawy było co nie miara. Mogłyśmy czuć się swobodnie, śmiać się do woli  i cieszyć się swoją kobiecością – dodaje Joanna Franczak.

Zabawa trwała do późnej nocy. Wśród atrakcji nie zabrakło gotowania na żywo. Pokaz swoich kulinarnych umiejętności przygotował Szef Kuchni Pałacu Suchary. Zainspirowany dawnymi słowiańskimi przepisami przygotował m.in. wyśmienite dania gotowane w kociołkach zawieszonych nad ogniskiem. Panie miały też okazję poznać Gimnastykę Słowiańską  i wziąć udział  w warsztatach  jogi śmiechu. Spontanicznie zaczęło też działać plenerowe SPA. Zapachniało olejkami eterycznymi, a panie relaksowały się podczas masaży i zabiegów na twarz.

Gdy zapadła noc, dawnym zwyczajem ozdobiłyśmy wianki  płonącymi świecami  i puściłyśmy je na wodę stawu. Wieczór był upalny więc była to też okazja do spontanicznej kąpieli pod rozgwieżdżonym niebem –  opowiadają uczestniczki. –  Potem jeszcze długo  siedziałyśmy przy ognisku słuchając muzyki, rozmawiając, śmiejąc się  i popijając Prosecco. Choć niektóre z nas poznały się dopiero podczas tego wyjazdu, czułyśmy się, jakbyśmy znały się od dawna –  mówi  Joanna Franczak.

Noc Kupały była pierwszym wydarzeniem zorganizowanym przez zaczynającą swoją działalność Fundację Krąg Słowianek. – Od lat organizuję spotkania w kobiecym gronie. Wszystko zaczęło się od niewielkiego klubiku książkowego. Z czasem stały się to spotkania kobiet o rozmaitych pasjach, którymi zaczęłyśmy się między sobą dzielić.  Wreszcie pomyślałam, że ten wyjątkowy krąg musi się koniecznie powiększyć i tak  powstał pomysł na fundację, która ma zrzeszać kobiety, inspirować, wspierać ich talenty, ale też  pomagać w trudnych  życiowych sytuacjach  – mówi Joanna Franczak, założycielka Kręgu Słowianek.

Nawiązujemy do dawnej tradycji kobiecych kręgów i wszystkiego co słowiańskie. Szukamy inspiracji w wielu kulturach, a nasza jest równie barwna i inspirująca. Stąd pomysł, by wszystkie wydarzenia przez nas organizowane odbywały się zgodnie z rytmem natury i słowiańskiego kalendarza –  zdradza fundatorka.  – Nie zapominamy jednak, że jesteśmy współczesnymi Słowiankami. Prowadzimy własne biznesy, wychowujemy dzieci, kochamy modę, sztukę, na co dzień stawiamy czoła wyzwaniom, ale też  lubimy się bawić.  Dlatego, gdy zakładamy wianki malujemy usta szminką, robimy sobie zdjęcia smartfonami i korespondujemy ze sobą przez media społecznościowe i pijemy Prosecco  –  mówi Joanna Franczak.  – Po pierwszym wyjeździe mamy bardzo pozytywny odzew, nasz krąg się powiększa, już zgłaszają się do nas kolejne panie. To daje pozytywną energię do działania  –  zdradza założycielka Kręgu Słowianek.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane treści