Bydgoszcz
15C
Mżawka
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h SW
H 16 • L 14
13C
Czw
15C
Pt
15C
Sob
15C
Nd
15C
Pon
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCILatos jest byle jaki, a bardzo chce być jak Jaki [Felieton małowakacyjny]
Tomasz_Latos_Patryk_Jaki_wizyta_Bydgoszcz_SG (8)
16.08.2018 | 09:56

Latos jest byle jaki, a bardzo chce być jak Jaki [Felieton małowakacyjny]

Na zdjęciu: Tomasz Latos we wtorek spotkał się w Bydgoszczy z Patrykiem Jakim.

Fot. SG

Poseł Tomasz Latos jest na dobrej drodze, żeby w ilości wpadek dorównać swojemu politycznemu mentorowi, Patrykowi Jakiemu. Kompromituje się na całą Polskę praktycznie każdą publiczną wypowiedzią. Strach pomyśleć, ile bzdur wyrzuci jeszcze z siebie do końca kampanii

Marcin Kowalski

W pierwszy dzień kampanii wyborczej do Bydgoszczy przyjechał wiceminister Jaki. Tego samego dnia pod Inowrocławiem ślubował jego żołnierzyk, niejaki Maciej Szota, o którym cała Polska usłyszała, kiedy wprost ze śmierdzącej zjełczałym olejem kebabowni przenosił się na świetnie opłacaną posadę w spółce skarbu państwa (równie słynny jak Misiewicz).

Skoro pan minister zjechał na Kujawy, w blasku jego demagogicznej popularności postanowił ogrzać się również poseł Latos. Ze swoją nudną i bezbarwną osobowością pasował do weselnika Jakiego jak pięść do nosa.

Panowie przemknęli ekspresowo bulwarami, wzajemnie się poparli i odpowiedzieli na kilka pytań dziennikarzy. Latosowi udzieliła się populistyczna  retoryka Jakiego i palnął bzdurę, że nad Brdą „niewiele się dzieje”. Nie ma Steru na Bydgoszcz, koncertów w ramach Rzeki Muzyki, nie było Dumnych z Bydgoszczy i wielu innych imprez, na które przychodzą tysiące ludzi. Bynajmniej Latos ich nie zauważył. Może zamiast brylować w Toruniu u Rydzyka i w mediach PiS-owskich warto częściej wracać do rodzinnej Bydgoszczy? Tym bardziej, że każde kolejne publiczne wystąpienie posła kompromituje go na całą Polskę.

Przykład: wypowiedź Latosa w Polskim Radiu 24 przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. Stwierdził, iż „powstańcy nie odwoływali się do Niemców czy Rosjan. Nie robili tego, co PO – prośby o interwencje. Nasze sprawy powinniśmy załatwiać w kraju”. Adam Leszczyński, dziennikarz portalu Oko.Press zmiażdżył niekompetencję bydgoskiego parlamentarzysty. – 10 września Rosjanie wyrazili zgodę na lądowanie alianckich samolotów z pomocą na prawym brzegu Wisły. Stalin zezwolił także na ograniczoną akcję desantową. Wszystko to było reakcją na naciski Polaków i zachodnich aliantów. Do końca powstania apelowano o pomoc. 17 września depeszę w tej sprawie wysłał dowódca AK generał „Bór” Komorowski. Nieustająco próbowano skłonić do interwencji także Wielką Brytanię i USA, chociaż rząd RP poinformował aliantów o przygotowaniach do powstania dopiero 27 lipca (a więc na cztery dni przed jego wybuchem) – Leszczyński obnażył nieuctwo Latosa. Tekst był hitem internetu.

Również kolejna wypowiedź Latosa, tym razem do portalu Wirtualna Polska, odbiła się szerokim echem. Pan poseł starał się wytłumaczyć, jak poznać dobrego PZPR-owca od złego. Zła jest urzędniczka w warszawskim ratuszu, a dobry – prokurator stanu wojennego ścigający opozycjonistów, Stanisław Piotrowicz. I znów internauci przecierali oczy ze zdziwienia, albo pękali ze śmiechu.

Jaki chce być poseł Latos w tej kampanii? Nie chce być już więcej byle jaki, a bardzo chce być jak Patryk Jaki. Idzie nieźle. Jeszcze kilka tygodni temu w Polsce niewielu słyszało o Latosie. Dzisiaj już wiedzą, że poseł nie ma zielonego pojęcia o Powstaniu Warszawskim i ma niezwykłą umiejętność rozpoznania dobrego komucha od złego. Strach pomyśleć, ile bzdur wyrzuci jeszcze z siebie poseł Latos do końca kampanii wyborczej.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Powiązane treści