Bydgoszcz
8C
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h S
H 8 • L 8
10C
Sr
8C
Czw
11C
Pt
10C
Sob
8C
Nd
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportŁuczniczka wygrała w Katowicach!
łuczniczka - gks katowice_SF
04.10.2017 | 23:09

Łuczniczka wygrała w Katowicach!

Siatkarze Łuczniczki grali w Katowicach

Na zdjęciu: Siatkarze Łuczniczki cieszyli się w Katowicach z pierwszej wygranej

Fot. Szymon Fiałkowski

Siatkarzom Łuczniczki Bydgoszcz udało się zrehabilitować za porażkę z niedzielnego meczu przeciwko Onico Warszawa. Bydgoszczanie pokonali w wyjazdowym pojedynku GKS Katowice 3:1.

Z Katowic Szymon Fiałkowski

Spodek – hala, mekka polskiej siatkówki. To tutaj w 2014 r., polscy siatkarze świętowali triumf w Mistrzostwach Świata. To także w tej hali, siatkarze Łuczniczki w 2. kolejce PlusLigi walczyli o ligowe punkty z GKS-em Katowice. I co ciekawe, mecz z bydgoszczanami był jednym z trzech, jakie zespół Piotra Gruszki w tym roku rozegra w Spodku (poza tym, katowiczanie podejmą w tym obiekcie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w 9. kolejce i Asseco Resovię Rzeszów w trzynastej serii gier).

Najważniejszą zmianą w składzie Łuczniczki był powrót do meczowej kadry środkowego Mateusza Sacharewicza, ale podobnie jak w meczu z Onico, nie zaczął on mecz w wyjściowej szóstce. Trener Jakub Bednaruk zdecydował się dokładnie na taką samą wyjściową szóstkę, jak w niedzielnym boju z warszawianami. Podobnie zachował się szkoleniowiec GKS-u, Piotr Gruszka. On również nie zdecydował się na dokonanie jakichkolwiek roszad w wyjściowym zestawieniu.

Początek meczu nie był jednak najlepszy dla bydgoskiego zespołu. Katowiczanie szybko wypracowali sobie przewagę (3:0, a potem 7:3 po dwóch skutecznych blokach na Ananievie i Grycu). To nie podłamało zespołu bydgoskiego, bo ci najpierw zmniejszyli stratę, a po ataku Gryca doprowadzili do remisu (14:14). W drugiej części pierwszego seta, Łuczniczka po raz pierwszy objęła prowadzenie, gdy atak Pietraszki ze środka zablokował Jurkiewicz (18:17). Blok był silną bronią bydgoszczan w tej partii (w całej partii zdobyli tym elementem gry pięć punktów).  Gracze Łuczniczki zachowali w końcówce też więcej zimnej krwi i wygrali tę odsłonę 25:22.

Wyrównana była za to inauguracja drugiej partii. Walka długo toczyła się punkt za punkt, ale minimalny bufor bezpieczeństwa, w postaci jednopunktowej zaliczki mieli gospodarze (8:7), po skutecznym bloku Komendy na Batagimie. W Łuczniczce znów bardzo skutecznie w ataku grał Gryc i to za sprawą jego ataków, bydgoski zespół odzyskał prowadzenie (12:11, 13:12), a potem miał nawet dwa oczka przewagi – 14:12, po asie serwisowym Szalachy. Potem przewaga przechyliła się na stronę gospodarzy (16:15), lecz Łuczniczce znów w krótkim odstępie czasu udało się odskoczyć na dwupunktowe prowadzenie – 20:18 (autowy atak Kapelusa). W niesamowicie nerwowej końcówce partii, znów skuteczniejsi byli przyjezdni – ważne ataki z lewego skrzydła skończył Ananiev, a w ostatniej akcji Witczak nadział się na potrójny blok bydgoszczan!

Przed rozpoczęciem trzeciej odsłony, trener Bednaruk zdecydował się w szóstce dokonać jednej roszady – miejsce Batagima zajął Rohnka. Po wyrównanym początku trzeciego seta, gospodarze odskoczyli na dwupunktowe prowadzenie (8:6, 9:7) i długo tę zaliczkę utrzymywał. Wystarczył mocny atak z prawego skrzydła Gryca i blok na przechodzącej piłce przez Rohnkę, dzięki czemu Łuczniczka miała jeden punkt przewagi (17:16), ale po chwili znów przechylił się on na stronę gospodarze, za sprawą asa serwisowego Quirogi i punktowego ataku Butryna (20:19). I tym razem miejscowi nie pozwolili sobie wyrwać tej zaliczki z rąk.

To, co rzucało się w oczy na starcie czwartego seta to cała seria popsutych zagrywek tak po jednej, jak i drugiej stronie. Łuczniczka odskoczyła na trzy punkty prowadzenia (12:9) po ataku Ananieva i skutecznym podwójnym bloku duetu Gryc, Jurkiewicz. Podopieczni trenera Bednaruka kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Ale w końcówce, szalona pogoń gospodarzy dała im wyrównanie rywalizacji (24:24, 25:25). W najważniejszym momencie, asa serwisowego posłał jednak Rohnka, a ataki rywali zablokowali – najpierw Ananiev, a potem Gryc i Jurkiewicz!

PLUSLIGA – FAZA ZASADNICZA – SEZON 2017/2018 – 2. KOLEJKA – 4.10.2017 R.
GKS KATOWICE – ŁUCZNICZKA BYDGOSZCZ 1:3 (22:25, 23:25, 25:23, 27:29)

GKS: Komenda 2, Quiroga 19, Kohut 1, Butryn 23, Kapelus 14, Pietraszko oraz Stańczak (L), Mariański (L), Witczak, Fijałek 1, Stelmach, Krulicki 2, Sobański 3, Kalembka 1.

ŁUCZNICZKA: Goas 3, Batagim 4, Szalacha 11, Gryc 28, Ananiev 10, Jurkiewicz 7 oraz A. Kowalski (L), W. Kowalski (L), Rohnka 7, Filipiak.

Sędziowali: Zbigniew Wolski, Sławomir Gołąbek.
Komisarz PlusLigi: Bogusław Kawiak.
Widzów: 1850.
MVP meczu: Paweł Gryc (Łuczniczka Bydgoszcz).

PLUSLIGA – WYNIKI 2. KOLEJKI
Espadon Szczecin – Cuprum Lubin 2:3 (22:25, 25:17, 23:25, 31:29, 13:15)
Dafi Społem Kielce – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (10:25, 19:25, 18:25)
Trefl Gdańsk – Onico Warszawa 3:2 (25:20, 17:25, 25:18, 23:25, 15:9)
BBTS Bielsko-Biała – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (23:25, 25:16, 25:27, 18:25)
MKS Będzin – Cerrad Czarni Radom 1:3 (20:25, 21:25, 26:24, 17:25)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel przełożony na 11 października 2017 r. (środa)
PGE Skra Bełchatów – Aluron Virtu Warta Zawiercie przełożony na 15 listopada 2017 r. (środa)

Powiązane treści