Bydgoszcz
21C
Słonecznie
77% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 23 • L 20
28C
Nd
27C
Pon
26C
Wt
23C
Sr
23C
Czw
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaNielegalne parkowanie na Cieszkowskiego. ZDMiKP nie chce słupków – wierzy w moc znaków i straży miejskiej
ulica Augusta Cieszkowskiego - Bydgoszcz - SF (1)
14.07.2020 | 11:43

Nielegalne parkowanie na Cieszkowskiego. ZDMiKP nie chce słupków – wierzy w moc znaków i straży miejskiej

Na zdjęciu: Kierowcy, mimo zakazu, nadal parkują po północnej stronie ulicy Cieszkowskiego. Strażnicy miejscy reagują na zgłoszenia i sami reagują na łamanie przepisów, ale problem powraca każdego dnia.

Fot. Szymon Fiałkowski

Efekt przeprowadzonego kilka lat temu remontu ulicy Augusta Cieszkowskiego minie, jeżeli drogowcy nie rozwiążą problemu nielegalnego parkowania po północnej stronie śródmiejskiej ulicy – alarmują społecznicy. Zdaniem Społecznego Rzecznika Pieszych, by zapobiec niszczeniu chodnika miasto powinno zastosować fizyczne wygrodzenia ruchu. ZDMiKP uważa natomiast, że ustawienie słupków jest kosztowne, a z problemem ma poradzić sobie zwiększona liczba patroli straży miejskiej.

Długo oczekiwana przebudowa ulicy, znanej z secesyjnej zabudowy, została przeprowadzona w 2017 roku. Po jej zakończeniu Cieszkowskiego zyskała nową nawierzchnię (chodnik ułożono w wzór bydgoski „karo”), ponadto zamontowano na niej elementy małej architektury i ustanowiono nową organizację ruchu. Po remoncie na Cieszkowskiego przestały kursować autobusy miejskie; wprowadzono też nowe zasady parkowania. Od tej pory auta mogą parkować jedynie na jezdni po południowej stronie ulicy.


CZYTAJ TAKŻE: Dwie osoby zginęły w katastrofie lotniczej w Bydgoszczy


Praktyka pokazała jednak, że chętnych do parkowania na Cieszkowskiego jest znacznie więcej, niż legalnych miejsc. Kierowcy zaczęli zatem – mimo zakazu – stawiać pojazdy po północnej stronie jezdni, parkując je częściowo na chodniku. Jak uważa stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych, ten proceder powoduje niszczenie jego nawierzchni, a także utrudnia pieszym przejście. Jak podkreśliła organizacja, problem parkowania na Cieszkowskiego jest zgłaszany do Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej od wielu miesięcy. – Proponujemy ustawienie słupków, stojaków rowerowych, koszy na śmieci, dodatkowych ławek. Bez rezultatu. Bez żadnej odpowiedzi – oznajmił Społeczny Rzecznik Pieszych na początku czerwca.

Od kilku tygodni społecznicy prowadzą na Facebooku prawdziwą ofensywę dotyczącą sytuacji na Cieszkowskiego. Na kolejny post stowarzyszenia w tym temacie – opublikowano go 16 czerwca – odpowiedział zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz. – Sprawa została zgłoszona przeze mnie, podobnie jak poprzednio, do Straży Miejskiej. Informacja sprzed chwili: Już czysto. 5 interwencji. Jutro od rana będzie tam patrol pieszy – przekazał. Trzy dni później rzecznik pieszych informował jednak, ilustrując post zdjęciami „zdenerwowanych mieszkańców”, że sytuacja na Cieszkowskiego „wraca do normy” – czyli po północnej stronie znów parkują pojazdy. – Pomogą tylko słupki, donice, stojaki, ławki – wiele razy tańsze od patroli Straży Miejskiej i czasu pana wiceprezydenta – podkreślało po raz kolejny stowarzyszenie.

Zdaniem ZDMiKP propozycje, by na północnej stronie Cieszkowskiego uniemożliwić parkowanie poprzez fizyczne wygrodzenia, są zbyt kosztowne. – Takich miejsc jest w Bydgoszczy więcej, a słupki, ławki czy donice kosztują. Nie możemy karać wszystkich mieszkańców, bo przecież takich wydatek skutkowałby niewydaniem pieniędzy na inne potrzeby. Niech płacą źle parkujące kierowcy. Słone mandaty powinni oduczyć ich złego parkowania – przekonywał na łamach „Gazety Wyborczej” rzecznik drogowców Tomasz Okoński. Postanowiliśmy zatem zapytać zarząd dróg, ile kosztowałoby ustawienie słupków.

Zobacz również:

Olga Gitkiewicz: Urzędnik odpowiedzialny za transport musi pojeździć sobie komunikacją

Ustawienie słupków stylizowanych na ulicy Cieszkowskiego w odstępach standardowych – co 1,7 metra – to koszt łączny ok. 23-25 tysięcy złotych brutto – odpowiadają drogowcy. Jeśli nawet do tej kwoty należałoby dołożyć koszt robót, nie wydaje się być to stawka przekraczająca – nawet w sytuacji kryzysu gospodarczego – możliwości budżetu miasta. A wymiana uszkodzonych przez parkowanie płytek chodnikowych także będzie oznaczać wydatki.

Zarząd dróg potwierdza, że mieszkańcy skierowali pisma o poprawę sytuacji na śródmiejskiej ulicy. – Tak, trafiły do nas prośby dotyczące ograniczenia nielegalnego parkowania. Udzielaliśmy informacji o prawidłowym oznakowaniu tj. znaku B-36 (zakaz zatrzymywania ) wraz z tabliczką T-24 informującą o możliwości odholowania samochodu. Ponadto po sygnałach sprawą kilkukrotnie zajęła się Straż Miejska dokonując czynności w terenie – podkreśla ZDMiKP.

Skoro sam zastępca prezydenta zgłaszał problem do strażników, a drogowcy uważają, że patrole i mandaty oduczą kierowców nielegalnego parkowania, postanowiliśmy sprawdzić, ile interwencji na ulicy Cieszkowskiego podjęli w tym roku municypalni. – W okresie styczeń – czerwiec strażnicy miejscy oprócz zgłoszeń mieszkańców (40 zgłoszeń) z własnej inicjatywy przeprowadzili 12 kontroli ul. Cieszkowskiego – podkreśla Jarosław Wolski, zastępca komendanta SM ds. specjalistycznych. I dodaje, że w pierwszej połowie lipca przeprowadzono 31 kontroli z inicjatywy własnej strażników, a trzy – po informacji od mieszkańców. – Od początku lipca liczba kontroli realizowanych w związku z przyjętym zadaniem, w sposób istotny uległa zwiększeniu. Celem działań patroli delegowanych codziennie w rejon ul. Cieszkowskiego jest eliminowanie przypadków naruszania obowiązującego oznakowania – uzupełnia Wolski. Można z tego wywnioskować, że gdyby nie poruszenie tematu przez społeczników i interwencje Mirosława Kozłowicza, liczba interwencji wciąż byłaby niewystarczająca.

Czy „ofensywa” Społecznego Rzecznika Pieszych zmieniła stanowisko drogowców? W odpowiedzi na nasze pytania przyznają, że nie. – Znak drogowy jednoznacznie zakazuje zatrzymywania się. Przy jego respektowaniu nie są potrzebne dodatkowe słupki lub inne wygrodzenia, szykany. Przepisy ruchu drogowego oraz ich przekaz dodatkowy w terenie za pomocą znaków drogowych są po to aby ich przestrzegać – argumentuje ZDMiKP. Zarząd uważa, że jego działania „sprowadzają się zawsze do minimalizowania konieczności ustawiania słupków, nie tylko ze względów kosztów, ale też z uwagi na estetykę miejsca ich lokalizacji”.

Unikamy stawiania tego typu elementów w miejscach, gdzie sposób i miejsce korzystania poszczególnych uczestników ruchu drogowego jest oczywiste oraz uregulowane odpowiednimi zasadami czy zapisami prawa. Ograniczamy tego typu elementy na chodnikach z uwagi na osoby niewidome i niedowidzące dla których słupki mogą stanowić utrudnienia, a nawet zagrożenie życia – rozwijają odpowiedź przedstawiciele ZDMiKP. Drogowcy nie ukrywają jednak, że zjawisko parkowania niezgodnego z przepisami na ulicach w centrum Bydgoszczy jest „nagminne”.

– Nie sposób wszędzie ustawić barier, wygrodzeń, płotów czy słupków, dlatego w opinii ZDMiKP jedynym słusznym postępowaniem w opinii jest nieustanne dyscyplinowanie kierowców przez służby do tego uprawnione

– odpowiadają drogowcy. Ich zdaniem, obecnie nowe urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego są stosowane przy głównych skrzyżowaniach czy przy przystankach tramwajowych w celu kanalizowania ruchu pieszych oraz zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa użytkownikom ruchu. Skoro jednak drogowcy sami przyznają, że parkowanie na zakazie zdarza się nagminnie, to dlaczego wierzą w moc respektowania znaków i przepisów ruchu drogowego? Przy okazji wprowadzania nowej organizacji ruchu na Starym Rynku ZDMiKP zgodził się na montaż słupków – stałych i ruchomych, umożliwiających przejazd służb – które skutecznie uniemożliwiają wjazd na płytę. Dlaczego? Jak wielokrotnie podkreślano w dyskusjach na temat ruchu aut na Starym Rynku, znaki w żaden sposób nie zmusiłyby kierowców do niewjeżdżania na plac, dlatego zdecydowano się na obecne rozwiązanie.

Pomimo jasnego stanowiska ZDMiKP, Społeczny Rzecznik Pieszych dalej pokazuje nieskuteczność obecnego oznakowania i przekonuje, że słupki czy kwietniki są jedyną metodą na uniknięcie nielegalnego parkowania. I to pomimo licznych – zaobserwowanych także wczoraj – interwencji municypalnych. By były one skuteczne, patroli musiałoby być znacznie więcej. A patrole także kosztują.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Janek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janek
Gość
Janek

Teraz to ratusz ma mieszkańców w życi,będą potrzebni przed wyborami samorządowymi

Powiązane treści