Bydgoszcz
14C
Niebo częściowo zachmurzone
88% wilgotność
Wiatr: 10km/h W
H 14 • L 14
14C
Pt
17C
Sob
17C
Nd
17C
Pon
15C
Wt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportNowa rzeczywistość. Zawisza Bydgoszcz przegrał z Jarotą
Jarota Jarocin
07.08.2021 | 23:39

Nowa rzeczywistość. Zawisza Bydgoszcz przegrał z Jarotą

Na zdjęciu: Piłkarze Jaroty Jarocin dwukrotnie cieszyli się z bramek.

Fot. Szymon Fiałkowski

To nie była udana inauguracja sezonu. W pierwszym meczu w III lidze piłkarze Zawiszy Bydgoszcz przegrali z Jarotą Jarocin 0:2.

Już pierwsza połowa pokazała, że III-ligowa rzeczywistość znacznie różni się od tej, w której zawiszanie funkcjonowali przez ostatnie dwa sezony. W Jarocie było dużo więcej jakości niż w zespołach z naszej IV ligi, co przełożyło się na obraz gry. To goście częściej utrzymywali się przy piłce, grali twardo, ale też skutecznie przedostawali się pod bramkę Zawiszy. Oddali kilka strzałów, ale najczęściej były to próby z dystansu. Raz jednak Krzysztof Bartoszak urwał się obrońcom, wybiegł sam na sam z Michałem Dumieńskim i lekkim strzałem wyprowadził zespół z Wielkopolski na prowadzenie.

W tej sytuacji nowy bramkarz Zawiszy nie miał wiele do powiedzenia, ale w kilku innych przypadkach dobrze interweniował. Jego odpowiednik po drugiej stronie boiska nie miał wiele pracy. Najgroźniej pod bramką Jaroty było po rzucie wolnym, gdy jeden z zawiszan niecelnie główkował. Dopiero w końcówce pierwszej części spotkania bydgoszczanie zaczęli częściej przedostawać się pod bramkę rywali, ale nie zdołali im poważnie zagrozić. Aktywny był Kamil Żylski, który próbował stworzyć sobie dobrą sytuację, ale musiał jej szukać poza polem karnym.

Po przerwie Zawisza zaczął grać dużo lepiej i przeważać. W pierwszym kwadransie drugiej połowy najgroźniej było po strzale Jana Chachuły, który odebrał piłkę polem karnym rywali i uderzył z dystansu. Futbolówka odbiła się od obrońcy i prawie wpadła do bramki. Golkiper ledwo sparował ją na rzut rożny.

Aby wzmocnić siłę rażenia trener Piotr Kołc postanowił wprowadzić na boisko drugiego napastnika. Piotr Okuniewicz był już niemal gotowy do wejścia na boisko, ale okazało się, że nie ma… koszulki. Inny z rezerwowych pobiegł do szatni, ale gdy Okuniewicz w końcu pojawił się na boisku, było już 0:2. W międzyczasie prowadzenie gości podwyższył Mateusz Dunaj.

Zawisza próbował zdobyć bramkę kontaktową, ale nic z tego nie wynikało. Jarota mógł za to podwyższyć prowadzenie po licznych kontrach. Najbliżej był jednak po rzucie rożnym, gdy Kacper Szymankiewicz trafił w słupek. Warto wspomnieć jeszcze o debiucie urodzonego w 2006 (!) roku Alana Serwacha.

Otwarcie sezonu nie ułożyło się po myśli zawiszan. Za tydzień bydgoszczanie zagrają na wyjeździe z Sokołem Kleczew.

1. kolejka III ligi gr. 2
ZAWISZA BYDGOSZCZ – JAROTA JAROCIN 0:2 (0:1)
bramki: Krzysztof Bartoszak 20’, Mateusz Dunaj 69’

Zawisza: Dumieński – Wędzelewski (85’ Serwach), Paliwoda, Jastrzembski, Prejs – Chachuła, Mielcarek, Sochań (69’ Okuniewicz), Koziara, Furst (59’ Żyliński) – Żylski.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kibic z Bydzi
kibic z Bydzi
1 miesiąc temu

Oj, bida będzie, panowie, wielka bida. Przykro było oglądać Zawiszaków w akcji, ta drużyna to dno. Naprawdę grali fatalnie, wyglądają bardzo słabiutko. Panowie, nie ma co czekać, tylko już zawczasu działać, bo Zawisza, jeśli się szybko nie wzmocni, albo nie znajdziecie dobrego trenera, zleci z III ligi z wielkim hukiem.
Aż żal, że w dużym mieście wojewódzkim nie ma żadnej piłkarskiej drużyny grającej choćby przyzwoicie. Najgorsze jednak to, że Zawisza ma w sumie wielu sponsorów, i… co?
Działajcie czym prędzej, póki jeszcze jest czas, bo to dopiero początek sezonu.

Powiązane treści