Bydgoszcz
1C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 4km/h WNW
H 2 • L 1
9C
Wt
10C
Sr
7C
Czw
2C
Pt
2C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaREGIONNa sygnaleNumer alarmowy 112: Ludzie dzwonią nie tylko po ratunek. Potrafią zapytać która godzina i gdzie biorą ryby!
11.02.2019 | 14:03

Numer alarmowy 112: Ludzie dzwonią nie tylko po ratunek. Potrafią zapytać która godzina i gdzie biorą ryby!

Na zdjęciu: Numer 112 ratuje życie. Wciąż zbyt mało osób ma tę świadomość...

Fot. Stanisław Gazda

W ubiegłym roku na 1,48 mln zgłoszeń do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy 76% stanowiły zgłoszenia niezasadne, czyli fałszywe i anulowane.

Każde zgłoszenie docierające pod numer alarmowy 112 odbierane jest po zaledwie kilku sekundach. W regionie kujawsko-pomorskim w Centrum Powiadamiania Ratunkowego pracuje 70 operatorów numerów alarmowych, mających wysokie kwalifikacje oraz specjalny certyfikat uprawniający ich do odbioru zgłoszeń alarmowych. Są gotowi do ich obsługi również w językach obcych. Jeżeli dany język nie może być obsłużony w CPR Bydgoszcz – następuje zdalne połączenie z dowolnym ośrodkiem w Polsce, w którym znajduje się operator władający wymaganym językiem.

Dzisiaj, 11 lutego, z racji obchodzonego Europejskiego Dnia Numeru 112, zorganizowana w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim konferencja prasowa wojewody, była okazją do podsumowania ubiegłorocznych działań Centrum Powiadamiania Ratunkowego, tego jakże ważnego zadania administracji rządowej nadzorowanego przez wszystkich wojewodów w Polsce. Był to także czas na przekazanie podziękowań operatorom numeru 112, sumiennie wypełniających swoje bardzo trudne i odpowiedzialne zadania. Nierzadko właśnie od nich zależy, czy uratowane zostanie ludzkie życie.

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz mówił o blisko półtora miliona zgłoszeń odebranych w minionym roku w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy i że nasze województwo znajduje się w czołówce tych regionów, które potrafią same radzić sobie z obsługą zgłoszeń, nie przekierowując ich do innych województw. Wspomniał także o problemie, który jest zmorą nie tylko polskich CPR-ów, gdyż borykają się z nim podobne centra w całej Europie. To wciąż potężna liczba zgłoszeń fałszywych, niezasadnych lub po prostu głupich żartów. W naszym regionie zmalała w minionym roku o 3%, co, jak podkreślił wojewoda, jest skutkiem prowadzonej kampanii informacyjnej.

Fałszywe zgłoszenia to nie jedyny problem CPR. Bydgoskiemu doskwierają także trudności lokalowe, toteż, jak zapewnił wojewoda podjęto już działania służące poprawie warunków pracy operatorów telefonu 112. W ubiegłym roku urząd wojewódzki w Bydgoszczy nabył budynek przy ulicy Szubińskiej, który w 2020 roku będzie nowym i nowoczesnym miejscem pracy CPR.

Kierownik bydgoskiego CPR Radosław Bogusławski przekazał nieco statystyk dotyczących funkcjonowania centrum, między innymi to, iż największą liczbę przekierowań przeprowadzonych zostało z CPR do Państwowego Ratownictwa Medycznego, nieco mniej do Policji i najmniej, co nie oznacza, że mało, do Państwowej Straży Pożarnej. Wskazał też niektóre przyczyny wykonywania nieuzasadnionych połączeń: brak uświadomienia społecznego, połączenia przez przypadek z kieszeni, albo wybierane przez dzieci, które dostają telefon od rodziców, żeby się pobawiły; dużo jest też osób starszych, które z powodu swojej niewiedzy dzwonią do CPR ze wszystkim.

Konkretnymi przykładami wezwań podzielili się operatorzy: Marcela Falkiewicz i Wiesław Kamiński. Do najtrudniejszych należało zdalne instruowanie o postępowaniu w przypadku zatrzymania akcji serca, odwodzenie od prób samobójczych, pomoc, zwłaszcza psychologiczna, rodzicom dzieci, które uległy wypadkom.

A co grozi osobie, która zadzwoni pod 112 i dla zabawy zgłosi, że gdzieś się pali, albo, że gdzieś jest potrzebna karetka?

Może być obciążona kosztami całej akcji. Jest znowelizowany kodeks wykroczeń, artykuł 66, który mówi, że takiej osobie uporczywie blokującej linię alarmową grozi areszt lub 1500 zł. grzywny, ewentualnie nawiązka, więc też są takie przypadki, które ścigamy i jest tego coraz więcej i ściganie jest skuteczniejsze – wyjaśnił Radosław Bogusławski, kierownik bydgoskiego CPR.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne wpisy

Powiązane treści