Bydgoszcz
7C
Słonecznie
93% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 10 • L 5
15C
Sr
5C
Czw
5C
Pt
6C
Sob
9C
Nd
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIOjciec Rydzyk wypina się na Bydgoszcz [Kowalski na dobry tydzień]
11.12.2017 | 06:00

Ojciec Rydzyk wypina się na Bydgoszcz [Kowalski na dobry tydzień]

Czyżby Tadeusz Rydzyk przestał wierzyć w sukces bydgoskiego PiS? - pyta Marcin Kowalski

Na zdjęciu: Ojciec Rydzyk był obecny w bydgoskiej bazylice, ale tylko przez łącze telefoniczne.

Fot. archiwum

To była wyjątkowo smutna rocznica powstania Radia Maryja. Ojciec dyrektor wprawdzie był obecny w bazylice, ale tylko przez łącze telefoniczne. Czyżby przestał wierzyć w sukces bydgoskiego PiS?

Na początku była Bydgoszcz. Pierwszy jad, jakim poczęstowali w eterze słuchaczy ojcowie redemptoryści nie popłynął w świat z nadajników toruńskich, tylko bydgoskich, umieszczonych na Wzgórzu Wolności. Ta wiekopomna chwila miała miejsce 9 grudnia 1991 roku. Tak zaczęła się historia Radia Maryja, niespotykanej w świecie mikstury zdewociałej pseudobożności, politykierstwa i zacofania, oblanej często nienawistnym lub antysemickim sosem. Ojciec Rydzyk wielokrotnie opowiadał, jak Matka Boża poprowadziła jego wysłużonego Volkswagena Golfa do Bydgoszczy, za każdym razem ta opowieść różniła się wieloma szczegółami, jednak meritum pozostawało niezmienne: zakonnik uważa, że Maryja właśnie nasze miasto wskazała na lokalizację nadajników. Swoją drogą, kiedy Jarosław Kaczyński nie pałał jeszcze wielką miłością do Rydzyka, czytaj – nie miał z rozgłośni politycznych profitów, wprost sugerował w wywiadach, iż Radio Maryja to ramię sowieckiej agentury, wyposażone przez Rosjan właśnie w nadajniki. Ciekawe, czy ten bydgoski, zdaniem szefa PiS, również przyjechał do nas z Moskwy?

Zimna wojna między Kaczyńskim a Rydzykiem się skończyła, dzisiaj redemptorysta nie jest już agentem, tylko wzorcem patriotyzmu, odnowicielem Kościoła, piewcą cnót wszelakich. Politycy PiS wykorzystują każdą okazję, by służalczo oddawać mu hołd, puszczając w niepamięć dawne obelgi szefa.

Dwie najważniejsze okazje w roku do zamanifestowania miłości do ojca i wręczenia mu sowitych „darów serca” to rocznice powstania Radia Maryja – pierwsza w mateczniku toruńskim, druga – w sąsiedniej Bydgoszczy. I tak od 26 lat.

W tym roku ze smutkiem trzeba odnotować, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów na bydgoską uroczystość nie dotarł mistrz ceremonii, o. Tadeusz Rydzyk! Było połączenie telefoniczne, trudno jednak nie dostrzec zawodu na twarzach wiernych, a już szczególnie polityków PiS.

Zerka smutno w obiektywy fotoreporterów poseł Tomasz Latos, niedowierza wiceminister Bartosz Kownacki. Żołnierze wojewody – Józef Ramlau i Jacek Tarczewski – jakby jeszcze mieli nadzieję, że jednak dojedzie. Tylko Bogdan Dzakanowski w znakomitym humorze pozdrawia swoje zwolenniczki, dostojnie śpiewa przy tym nabożne pieśni.

Pustki też w ławach biskupich. Jest, a jakże, biskup Jan Tyrawa, homilię głosi nuncjusz apostolski, nie porywa tłumu, bo nie politykieruje z ambony. Do takiego obrotu rzeczy radiomaryjna gawiedź nie jest przyzwyczajona.

Poziom utrzymuje o. Jan Król, kasjer Radia Maryja, patron wszystkich finansowych wtop. To jemu zawdzięczamy przekręt na świadectwach udziałowych przynoszonych ojczulkom przez miliony słuchaczy, nieudolne inwestycje w gazety, geotermię, stocznię, telewizję i kilka innych. Moloch nie upada tylko dlatego, że politycy PiS przelewają na konta powiązane z rozgłośnią publiczne miliony, ale o. Król, nie tracąc rezonu, oznajmia z ambony, łgając przy tym niemiłosiernie, iż nic takiego nie ma miejsca.

I na tym rocznica się kończy. Jedno jest w tym wszystkim pocieszające – jeśli Radio będzie nadal tak serwilistyczne w stosunku do polityków, za kilka lat na rocznicę przyjdzie kilka babć, garstka pisowców. I Dzakanowski. A wtedy Rydzykowi się nie opłaci, żeby do nich zadzwonić. Szkoda kilku impulsów.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Powiązane treści