Bydgoszcz
19C
Słonecznie
52% wilgotność
Wiatr: 3km/h WNW
H 19 • L 19
13C
Pt
10C
Sob
11C
Nd
15C
Pon
9C
Wt
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportOstatni mecz Lotto Zapasów przed własną publicznością. I ambitne plany na następny sezon
Jakub Janiszewski, Mikołaj Jarocki, Lotto  Zapasy - ST
19.12.2017 | 23:32

Ostatni mecz Lotto Zapasów przed własną publicznością. I ambitne plany na następny sezon

Na zdjęciu: Jakub Janiszewski i Mikołaj Jarocki podsumowali sezon w wykonaniu klubu i opowiedzili o planach na najbliższe miesiące.

Fot. ST

Bydgoscy zapaśnicy w środę po raz ostatni zaprezentują się przed własną publicznością. W hali Chemika zmierzą się z ligowym potentatem,  AKS Madej Wrestling Team Piotrków Trybunalski.

Na razie bilans zespołu znad Brdy to cztery porażki w czterech meczach. Ostatnio jednak drużyna  Lotto  Zapasów była blisko wygranej w Poznaniu, gdy losy meczu decydowały się w ostatniej walce. – Już kiedy poznaliśmy skład naszej grupy, wiedzieliśmy, że będzie trudno. Ale podjęliśmy rękawice i zbieramy pochwały – mówi menadżer klubu Mikołaj Jarocki.

Podczas  poniedziałkowej konferencji wraz z prezesem Jakubem Janiszewskim podsumował dotychczasowe występy zespołu. Powodów do radości może nie było zbyt wiele, ale premierowe zwycięstwo  Łukasza Górzyńskiego czy ostatnia wyrównana walka Magdy Głodek z Iwoną Matkowską pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Jak zapowiada prezes, klub może wkrótce stać się wizytówką miasta i polskich zapasów. Dlatego pracuje nad ofertą sponsorską, która pozwoli planować najbliższy sezon z większych budżetem. Trwają też rozmowy z Lotto na temat przedłużenia obecnej umowy, która obowiązuje do końca sezonu. – Podoba im się ten produkt – zdradza Janiszewski.

Działacze chcieliby też wykorzystać ostatnią popularność zapasów w Bydgoszczy. Podczas niedawnych mistrzostw świata do lat 23 kibice mogli zobaczyć zawodników, którzy na igrzyskach w Tokio powinni walczyć o najwyższe cele. Miasto zebrało dobre oceny za organizację od przedstawicieli światowej oraz krajowej federacji. – Od początku chcemy przypomnieć bydgoskie tradycje zapaśnicze. Dla władz miasta czy lokalnych przedsiębiorców to dobra okazja, żeby się pokazać –mówi Janiszewski.

Spośród wszystkich drużyn PWPW Krajowej Ligi Zapaśniczej bydgoszczanie są najaktywniejsi w internecie. Jako jedyni organizują też  konferencje prasowe. W przyszłym sezonie może przeniosą się do innej hali. Na Chemiku spotkali się z bardzo dobrymi warunkami, ale inny obiekt pozwoli zapewnić lepszą obsługę mediów i gości. Poprawić mają się także wyniki. – Po tych czterech porażkach chcielibyśmy w końcu zacząć wygrywać.  Zdajemy więc sobie sprawę, że z jakąś częścią, pewnie z większością, zawodników, trzeba będzie się niestety pożegnać. Ale kilka osób na pewno zostanie – zdradza Jarocki.

Początek środowego meczu w hali Chemika zaplanowano na godz. 18. Wstęp wolny.

Podobne wpisy

Powiązane treści