Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Oszuści nadal aktywni. Dwie seniorki straciły oszczędności życia

Dodano: 04.11.2022 | 07:41

Na zdjęciu: Sprawę oszustw wyjaśniają kryminalni z komend w Toruniu i we Włocławku.

Fot. Archiwum

Oszuści znów dali o sobie znać. Tym razem ich ofiarami padły dwie kobiety, które przekazały im gotówkę, a jedna z nich także biżuterię. 

Oszuści wykorzystali metodę „na policjanta”. Tak było w Toruniu, gdzie na telefon stacjonarny 73-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który podał się za funkcjonariusza policji. – Oszust opowiedział nieprawdziwą historię o tym, że służby prowadzą tajną akcję związaną z łapaniem przestępców – mówi asp. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. Jednocześnie kobieta otrzymała od oszusta wskazówki i zgodnie z nimi wystawiła przed drzwi wejściowe swojego mieszkania reklamówkę, w której było 30 tysięcy złotych w gotówce i biżuteria warta 5 tys. zł. – Po jakimś czasie paczka została przez przestępców zabrana – dodaje Chrostowski.

Do kolejnego oszustwa doszło na terenie Włocławka. Tam oszuści z kolei opowiadali historię o rzekomo spowodowanym wypadku drogowym. – Podawali się za członków rodziny: „wnuczków”, bądź „córki” i zapewniali, że jedynie szybkie wpłacenie kaucji pozwoli im uniknąć aresztu – mówią funkcjonariusze z włocławskiej komendy.

W jednym przypadku, seniorka uwierzyła oszustom. Jak słyszymy w komendzie, kobieta była pewna tego, że rozmawia ze swoim „wnuczkiem”, który następnie przekazał słuchawkę „policjantowi”, rzekomo zajmującemu się sprawą wypadku. –  Obaj rozmówcy nalegali na szybkie przekazanie pieniędzy, po które miała przyjechać „pracownica” sądu – dodają. Wiadomo, że 77-latka straciła kilka tysięcy złotych.

Obie sprawy są teraz wyjaśniane przez kryminalnych z komend w Toruniu i we Włocławku. Policjanci kolejny raz przypominają metodę działania oszustów: – Najczęściej wyszukują osobę, jej adres i numer telefonu w książce telefonicznej, po czym nawiązują kontakt. Zdarza się, że niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, adwokatów, pracowników instytucji państwowych, dawno niewidzianych wnuków, siostrzenic czy kuzynów kończą się utratą oszczędności życia.

Funkcjonariusze przypominają także o tym, że nigdy nie zadzwonią z informacją o prowadzonej akcji, nigdy nie proszą o przekazanie komuś pieniędzy, pozostawieniu ich w jakimś miejscu bądź przelaniu na konto bankowe. – Jeśli mamy jakąkolwiek wątpliwość co do danych osoby dzwoniącej do nas czy podającej się za pracownika jakiejś instytucji, weryfikujmy to. Zgłaszajmy takie sytuacje na policję, konsultujmy z rodziną. Pamiętajmy, aby weryfikując tożsamość osoby, która do nas dzwoni połączyć się z numerem alarmowym po uprzednim rozłączeniu rozmowy z oszustem – zaznaczają. Mundurowi przypominają też: – Pamiętajmy, żeby nie dać się namówić na pozostawienie naszych pieniędzy w jakimś odosobnionym miejscu, nie wyrzucać ich przez okno, nie pozostawiać we wskazanym przez oszusta miejscu i nie udostępniajmy kodów, haseł czy danych do naszych kont bankowych nikomu czyjej tożsamości nie jesteśmy pewni i komu nie ufamy.

Szymon Fiałkowski