Bydgoszcz
23C
Słonecznie
67% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 24 • L 20
29C
Pon
22C
Wt
25C
Sr
24C
Czw
16C
Pt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaREGIONNa sygnaleOszuści znów dali znać o sobie. Metodą „na wnuczka” wyłudzili pieniądze od dwóch seniorek
08.06.2021 | 07:13

Oszuści znów dali znać o sobie. Metodą „na wnuczka” wyłudzili pieniądze od dwóch seniorek

Na zdjęciu: Tylko w ostatnich dniach, kryminalni poinformowali o dwóch skutecznych metodach wyłudzenia pieniędzy od seniorów w regionie.

Fot. KWP Bydgoszcz / zdjęcie ilustracyjne

Co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych straciły w ostatnich dniach dwie mieszkanki regionu, które zostały oszukane metodą „na wnuczka”. – Apelujemy o ostrożność i ograniczone zaufanie do osób dzwoniących w sprawie przekazania gotówki – mówią policjanci.

O wyłudzeniu pieniędzy metodą „na wnuczka” poinformowali m.in. funkcjonariusze z inowrocławskiej komendy. – Kilka dni temu do mieszkającej na terenie gminy Dąbrowa Biskupia seniorki zadzwonił telefon stacjonarny. Rozmówca podał się za jej wnuka przebywającego na terenie Niemiec, gdzie pod legendą wypadku komunikacyjnego powiedział, że są pilnie potrzebne pieniądze – opisuje asp. sztab. Izabella Drobniecka z zespołu prasowego Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że kobieta uwierzyła w tę opowieść. – Po przygotowaniu gotówki przekazała ją nieznanemu mężczyźnie, który przyszedł pod jej dom – mówią policjanci i dodają, że gdy prawdziwa rodzina skontaktowała się z seniorką, a ta zapytała się o ich zdrowie, wyszło na jaw, że została oszukana.


CZYTAJ WIĘCEJ: Oszuści znów udawali policjantów. Ustalili nawet specjalne hasło


Do innego z oszustw metodą „na wnuczka” doszło we Włocławku. – Na telefon stacjonarny 79-latki zadzwonił mężczyzna, podający się za jej wnuczka. Przerażonym głosem poinformował, że spowodował wypadek, w wyniku którego ciężarna kobieta poroniła i trafiła do szpitala. Oświadczył również, że potrzebuje kilkudziesięciu tysięcy złotych na kaucję, aby wyjść z aresztu – relacjonują kryminalni z włocławskiej policji. Jak opisują, mężczyzna był w swojej wypowiedzi przekonujący, a zarówno seniorka, jak i przebywająca z nią w mieszkaniu 57-letnia córka uwierzyły, że naprawdę rozmawiają z krewnym. – Poruszone jego opowieścią i ponaglane z uwagi na rzekomy ciężki stan poszkodowanej postanowiły czym prędzej pomóc – przekazują policjanci. Jak dodają funkcjonariusze, kobiety wspólnie uzbierały w gotówce niemal 20 tys. złotych i wartą ok. 7 tys. zł biżuterię. – Przekazały je jeszcze tego samego wieczora przybyłemu do nich „adwokatowi” – mówią. Po przekazaniu kosztowności kobiety zostały poinstruowane, aby nie dzwonić do krewnego, ani do jego matki, bo z uwagi na trwającą sprawę jeszcze nie można się z nimi kontaktować. – Mieli oni osobiście odwiedzić włocławianki następnego dnia i wyjaśnić całą sytuację. Kobiety czekały więc na członków rodziny, a gdy ci się nie zjawili postanowiły do nich zadzwonić. Wówczas dowiedziały się, że nie doszło do żadnego wypadku i że zostały oszukane – informują mundurowi.

Policjanci kolejny raz zwracają się z apelem, aby w takich sytuacjach zachowywać ostrożność i by mieć ograniczone zaufanie do osób, które telefonują w sprawie przekazania gotówki z uwagi na rzekomy wypadek, czy akcję służb. – Nie ulegajmy presji czasu, jaką próbują na nas wywrzeć oszuści, a wszelkie tego typu informacje weryfikujmy, np. dzwoniąc do bliskich – mówią funkcjonariusze.

Oszuści bardzo często stosują metody „na wnuczka”, „na policjanta” czy ostatnio „na funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego”. – Metoda „na wnuczka” polega na tym, że przestępca podaje się za krewnego. Dzwoni do ofiary i tak prowadzi rozmowę, by przekonać, że faktycznie jest tą osobą, za którą się podaje – mówi asp. sztab. Izabella Drobniecka z inowrocławskiej komendy policji i opisuje mechanizm działania oszustów: – Pod pozorem nagłego nieszczęścia np. wypadku drogowego, choroby, zwraca się z prośbą o natychmiastową pomoc finansową. Oszust prosi o przygotowanie gotówki i podsyła „zaufaną osobę”, mówiąc, że nie może po pieniądze przyjechać osobiście. Ofiara, wierząc że pomaga komuś bliskiemu w potrzebie, zostaje okradziona.

Pojawiła się także metoda tzw. kradzieży „na policjanta, czy funkcjonariusza CBŚP”. – Oszuści dzwonią do osób starszych dwa razy. Podają się za kogoś bliskiego, a potem za policjanta lub funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Dzwoniący mówi, że wcześniejsza rozmowa telefoniczna była próbą wyłudzenia pieniędzy, a oszust został namierzony. Do jego zatrzymania konieczna jest tylko wpłata pieniędzy – kończy rzecznik inowrocławskiej policji.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane treści