Bydgoszcz
9C
Niebo głównie zachmurzone
100% wilgotność
Wiatr: 4km/h W
H 9 • L 9
9C
Sr
8C
Czw
4C
Pt
10C
Sob
8C
Nd
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportPiotr Matela: Jako drużyna chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik. Propozycja prowadzenia drużyny była bardzo ciekawa [STUDIO METROPOLIA]
piotr matela pałac bydgoszcz
02.11.2018 | 06:00

Piotr Matela: Jako drużyna chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik. Propozycja prowadzenia drużyny była bardzo ciekawa [STUDIO METROPOLIA]

Rozmawiał Szymon Fiałkowski | s.fialkowski@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Piotr Matela poprowadzi w tym sezonie siatkarki bydgoskiego Pałacu.

Fot. Stanisław Gazda

Już jutro wyjazdowym meczem z wicemistrzyniami kraju ŁKS-em Commercecon Łódź, siatkarki Pałacu Bydgoszcz rozpoczną swój 27 sezon zmagań w ekstraklasie. Jaki jest cel zespołu na ten sezon? Jak postawę zespołu w okresie przygotowawczym ocenia szkoleniowiec? W cyklu STUDIO METROPOLIA zapraszamy na rozmowę z trenerem Pałacu Piotrem Matelą.

Szymon Fiałkowski: Z jakimi nadziejami przystępuje drużyna Pałacu do 27 sezonu z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej siatkarek?
Piotr Matela (trener siatkarek Pałacu): Na pewno z jak największymi. Chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik, ale mamy świadomość tego, że nie zawsze wszystko zależeć będzie od nas. Drużyna na pewno będzie walczyć z każdym przeciwnikiem na 100% i chcemy zwracać uwagę na to, jak będziemy się prezentować, bo od tego bardzo wiele zależy.

Liga Siatkówki Kobiet rozpoczyna się od bardzo mocnego uderzenia, bowiem już w najbliższą sobotę gracie z wicemistrzem kraju ŁKS-em Commercecon Łódź, w przyszły weekend podejmujecie mistrza Chemika Police, a potem jedziecie do Rzeszowa. 
Tak się ułożył terminarz i z każdym przeciwnikiem zagramy. Myślę, że to jest kwestia podejścia do pojedynku i nastawienia. Na pewno nie jesteśmy w tych pojedynkach faworytami i mam nadzieję, że stres nie da o sobie znać, bo zespół już pokazał niejednokrotnie, że gdy byliśmy w ciężkim treningu, to w sparingach potrafiły zagrać dobrze np. z Chemikiem. Wyniki sparingów to sprawa drugorzędna, wszystko weryfikuje liga.


STUDIO METROPOLIA – W KAŻDY PIĄTEK NA METROPOLIABYDGOSKA.PL


Trzynaście sparingów rozegrała drużyna przed startem LSK. Pan jest zadowolony z tego, jak zespół zagrał w tych spotkaniach?
Tak, jestem zadowolony. Nie zawsze liczył się wynik, a styl gry i to, co się obserwuje na boisku. Materiał, który udało nam się zdobyć dzięki tym grom jest o tyle cenny, że w tej grze mogliśmy jeszcze wiele rzeczy korygować i poprawiać. Mam nadzieję, że to cały czas będzie szło do przodu.

Jak pan ocenia ten zespół pod kątem charakterologicznym?
Mecze towarzyskie i sparingi pokazały, że jeszcze nie ma tej presji i się nie walczy o ten ligowy byt i punkty, które są najważniejsze. To dawało pewien komfort, że w sparingach bardzo dobra gra nie zawsze przekładała się na ligę. Cieszę się, że mamy taką mieszankę doświadczenia i młodości, co przyniesie jak najlepszy skutek.
Pierwsza szóstka jeszcze się nie tli w głowie, każda z zawodniczek pracuje ciężko i żadna nie może być pewna tego, że jest graczem wyjściowej szóstki. To powinno dawać bodziec do pracy.


WIĘCEJ WYWIADÓW Z CYKLU STUDIO METROPOLIA


Pierwszy mecz Pałacu we własnej hali to starcie z Chemikiem Police, a w zeszłym sezonie pracował pan w tym klubie. Serce mocniej nie zabije?
Na pewno tak. Jest pewien sentyment do klubu, a mam z zawodniczkami z Chemika i całym sztabem szkoleniowym bardzo dobry kontakt. Obserwowałem ich mecz o Superpuchar w Łodzi z Grot Budowlanymi (Chemik przegrał 2:3 – red.) i chciałem właśnie na żywo zobaczyć grę naszego najbliższego przeciwnika. Chemik to zespół bardzo przebudowany, podobnie jak Budowlani Łódź. Tam jest wiele młodych siatkarek.

W pańskiej opinii – jaki to może być sezon ligi?
Może być bardzo ciekawa liga, może nie wyrównana, bo ta pierwsza czwórka drużyn mają mocne i dobre składy i z pewnością mają większe ambicje od reszty zespołów. Sądzę, że może być wiele niespodzianek. Te czołowe drużyny na pewno będą miały chwile słabości i możemy to wykorzystać. Na turnieju w Bobolicach łatwo pokonaliśmy zespół z Piły, który dzień później postawił się ekipie z Legionowa. Jak liga się zacznie, to wtedy wyjdą charaktery w drużynach i to, na co każdy zespół stać.

Czym przekonał pana klub z Bydgoszczy by poprowadzić zespół w tym sezonie?
Ja chciałem się rozwijać i taką szansę tutaj otrzymałem. To był jeden z powodów, dla których podjąłem tę decyzję. Znam prezesa Piotra Makowskiego, jak i dyrektora Jarosława Kilanowskiego. Propozycja, jaką dostałem od zarządu była bardzo ciekawa – raz, że rozwojowa, a dwa że zespół w nadchodzącym sezonie może być bardzo ciekawy. Pałac Bydgoszcz to ciekawy klub i ta oferta była dla mnie krótka do rozważenia.

Na koniec jeszcze pytanie o trzy nowe zawodniczki w drużynie – przyjmującą Patrycję Balmas, atakującą Tamarę Gałuchę i słoweńską libero Maję Pahor. Jak wkomponowały się w drużynę?
One cały czas jeszcze dogrywają się z zespołem, ale wygląda to dobrze. Każda z dziewczyn ma potencjał i cisnę je, żeby bardziej się otworzyły, bo stać je na dużo więcej, co pokazały sparingi. Bardziej nowością było wkomponowanie się w drużynę Mai Pahor, która jest młodą zawodniczką i dodatkowo obcokrajowcem, natomiast z dnia na dzień wygląda to coraz lepiej, Maja uczy się też języka polskiego, mam też nadzieję, że nabierze jeszcze większej pewności siebie i w lidze pokaże na co ją stać.

Powiązane treści