Bydgoszcz
2C
Opady
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 3 • L 2
4C
Sr
2C
Czw
8C
Pt
9C
Sob
6C
Nd
Przed świętami nie stój w korku! Śledź na bieżąco nasz serwis TRAFFIC na portalu MetropoliaBydgoska.PL oraz na Facebooku i Twitterze.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnalePo śmiertelnym wypadku na Bartodziejach. Jego sprawca stanie niebawem przed bydgoskim sądem
wypadek_glowackiego_gajowa_310719_006_KAdnruszczenko
29.11.2019 | 11:53

Po śmiertelnym wypadku na Bartodziejach. Jego sprawca stanie niebawem przed bydgoskim sądem

Akt oskarżenia został skierowany do sądu przed dwoma tygodniami - informują nas śledczy.

Na zdjęciu: Do tragicznego w skutkach wypadku doszło pod koniec lipca u zbiegu ul. Gajowej i Bartosza Głowackiego.

Fot. Pomoc Drogowa Krystian Andruszczenko / archiwum

Nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności – taka kara grozi 54-latkowi, który pod koniec lipca spowodował tragiczny w skutkach wypadek na Bartodziejach, w wyniku którego zginął 29-letni pieszy.

Przypomnijmy: 31 lipca br. na skrzyżowaniu u zbiegu ulic Gajowej i Bartosza Głowackiego doszło do zderzenia dwóch aut osobowych: seata i mercedesa. W wyniku uderzenia, to drugie auto staranowało znak drogowy, który następnie przewrócił się na idącego chodnikiem pieszego. 29-latka nie udało się uratować. Wieczorem zmarł on w jednym z bydgoskich szpitali wskutek doznanych obrażeń. Ofiarą był piłkarz Gwiazdy Bydgoszcz Tomasz Krusik.

Prowadząca w tej sprawie postępowanie Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ skierowała właśnie do bydgoskiego Sądu Rejonowego akt oskarżenia. – Został on wysłany do sądu 15 listopada – potwierdza nam zastępca szefa prokuratury Piotr Dunal. Na ławie oskarżonych zasiądzie jedna osoba. To 54-letni Jan D. ze Świecia, któremu śledczy postawili zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozić może kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna złożył jednak wniosek o to, aby dobrowolnie poddać się karze. Jaka jest wysokość tej kary? Tego śledczy nie chcą ujawniać. Wiadomo jedynie, że 54-latek przyznał się do winy. – W toku wyjaśnień przyznał, że źle odczytał znak z drogą pierwszeństwa przejazdu – dodaje prok. Dunal.

Nadmieńmy, że równolegle w Sądzie Rejonowym rozpoczął się proces po tragicznym w skutkach potrąceniu pieszej u zbiegu ul. Glinki i Szpitalnej, do którego doszło tuż przed świętami 2018 roku. Oskarżona 23-latka chce dobrowolnie poddać się karze, na co przystała prokuratura, ale na wysokość zaproponowanej kary nie zgodziła się rodzina śmiertelnie potrąconej dziewczyny. Kolejna rozprawa w tej sprawie ma odbyć się w połowie grudnia.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści