Bydgoszcz
8C
Niebo częściowo zachmurzone
83% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 8 • L 7
15C
Czw
13C
Pt
11C
Sob
11C
Nd
13C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnalePo zabójstwie pracownika Pesy pod dworcem PKP. Prokuratura chce surowej kary dla Tomasza B.
07.02.2019 | 10:02

Po zabójstwie pracownika Pesy pod dworcem PKP. Prokuratura chce surowej kary dla Tomasza B.

Wyrok zapadnie podczas rozprawy, która odbędzie się za dwa tygodnie.

Na zdjęciu: Tomasz B. został dowieziony do sądu z aresztu śledczego w woj. wielkopolskim. Do winy się nie przyznaje.

Fot. Szymon Fiałkowski

Były wyzwiska przed salą rozpraw, a na niej prokurator domagała się surowej kary dla oskarżonego o zabójstwo 24-letniego pracownika Pesy.

Do zbrodni doszło w lipcu ubiegłego roku. 24-latek wraz ze swoimi kolegami umówił się na piwo, które spożywali przy ul. Dworcowej. Jak opisywali w sądzie jego koledzy, feralnego wieczoru od strony dworca Bydgoszcz Główna w ich stronę szedł starszy mężczyzna i pytał następnie, gdzie zlokalizowany jest najbliższy komisariat policji. Później do tego mężczyzny podeszły jeszcze trzy inne osoby, wśród których był oskarżony. Dawidowi M. zadano trzy ciosy, które – jak się później okazało – były śmiertelne. Biegli, którzy prowadzili sekcję zwłok zmarłego przyznali, że w karetce pogotowia, do której trafił poszkodowany, nastąpiło u niego zatrzymanie akcji serca, a nawet przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego nie dałoby szans na uratowanie mu życia.

28-letniemu mężczyźnie postawiono dwa zarzuty. Oprócz zabicia 24-latka, usłyszał także zarzut znieważenia funkcjonariusza Służby Więziennej. Do winy konsekwentnie się nie przyznaje. Do bydgoskiego sądu został dowieziony z aresztu śledczego w woj. wielkopolskim. Przed wejściem na salę rozpraw w jego stronę znów posypały się wyzwiska. Trzeba było wzywać nawet dodatkowych policjantów, aby uspokoić sytuację na sądowym korytarzu.

Podczas mów stron, prokurator Joanna Gawron z prokuratury Bydgoszcz – Północ domagała się dla Tomasza B. 25 lat pozbawienia wolności. – Może działać agresywnie, gdyż dopuszcza stosowanie agresji jako sposób rozwiązywania konfliktów. Jego zdolności empatyczne są ograniczone – przytaczała opinię biegłych psychiatrów, którzy prowadzili jego badanie. Obrońcy Tomasza B. z kolei chcą zmiany kwalifikacji czynu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, bo w ich opinii właśnie z takim zdarzeniem mieliśmy wówczas do czynienia.

Sąd wyrok wyda podczas posiedzenia, które odbędzie się 19 lutego.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane treści