Bydgoszcz
9C
Słonecznie
76% wilgotność
Wiatr: 2km/h SW
H 9 • L 9
16C
Sob
16C
Nd
20C
Pon
24C
Wt
28C
Sr
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnalePod kołami samochodu na Fordońskiej zginęła 20-latka. Jej ojciec apeluje o pomoc
wypadek Fordońska Traktorzystów
08.06.2018 | 14:50

Pod kołami samochodu na Fordońskiej zginęła 20-latka. Jej ojciec apeluje o pomoc

- W tej sprawie są niejasności, a chciałbym wiedzieć więcej. Dla mojej córki - mówi w rozmowie z nami Jacek Lewandowski.

Na zdjęciu: Przejście dla pieszych u zbiegu ulic: Fordońskiej i Traktorzystów, gdzie doszło do śmiertelnego potrącenia 20-letniej Darii.

Fot. Stanisław Gazda / zdjęcie ilustracyjne

20-letnia Daria zginęła na początku drugiej połowy maja w wyniku potrącenia na przejściu dla pieszych na ulicy Fordońskiej na wysokości skrzyżowania z ulicą Traktorzystów. Jej ojciec twierdzi, że wokół tragedii zapadła dziwna cisza. I prosi o pomoc w poszukiwaniu świadków wypadku.

18 maja, godzina 14:45. Daria przechodzi przez przejście dla pieszych u zbiegu wspomnianych: Fordońskiej i Traktorzystów, przecinając jezdnię prowadzącą do centrum miasta. I, zdaniem Jacka Lewandowskiego, ojca Darii, na tym jednolity przekaz się kończy. Według śledczych, 20-latka została potrącona przez samochód poruszający się lewym pasem i wyprzedzający auto, które przed przejściem się zatrzymało. – Tymczasem ja od naocznego świadka dowiedziałem się, że córka schodziła już z pasów. Policja niewiele mi mówi. Wiem tylko, że samochód, który uderzył w Darię, jechał bardzo szybko i zatrzymał się daleko za przejściem – mówi w rozmowie z nami pan Jacek.

Policjanci rzeczywiście na temat sprawy niewiele mówią, ale głównie dlatego, że z automatu odsyłają nas do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, która przejęła sprawę i prowadzi śledztwo dotyczące majowej tragedii. Pan Jacek twierdzi, że jeszcze kilka dni temu śledczy nie przeanalizowali nawet nagrania, które dostarczył jeden z kierowców jadących wtedy Fordońską. I narzeka na opieszałość służb w tej sprawie sprawie.

Adam Lis z bydgoskiej prokuratury przyznaje, że nagranie faktycznie istnieje i pochodzi od kierowcy samochodu, który również poruszał się lewym pasem Fordońskiej w kierunku centrum miasta. – Tyle że zarejestrowany jest na nim moment dojazdu do przejścia, natomiast sam momentu uderzenia w 20-latkę – już nie – tłumaczy. I potwierdza, że według dotychczasowych ustaleń sprawczyni nie zatrzymała się przed przejściem, gdzie już wcześniej zatrzymał się inny pojazd przepuszczający Darię.

Jeszcze w poniedziałkowe przedpołudnie obowiązywał scenariusz, że podejrzana o spowodowanie wypadku 47-letnia Beata R. przyznała się do winy i chciała dobrowolnie poddać się karze. Od początku ciąży na niej zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Ale gdy doszło do przesłuchania w prokuraturze, sytuacja zmieniła się o 180 stopni. – Kobieta w obecności obrońcy nie ustosunkowała się do zarzutów oraz do pytania, czy przyznaje się do winy. Odmówiła także dobrowolnego poddania się karze – mówi nam prokurator Lis.

Śledczy zlecili sekcję zwłok potrąconej 20-latki. Jej kompleksowe wyniki mają być znane jednak dopiero za cztery do sześciu tygodni. – Po tym czasie do bydgoskiego sądu trafi akt oskarżenia – zapewnia Adam Lis, dodając, że cały czas prokuratorzy będą gromadzili i analizowali materiał dowodowy.

Równolegle swoje działania prowadzi ojciec Darii, który w mediach społecznościowych zaapelował o nagłośnienie sprawy i zgłaszanie się potencjalnych świadków. – Kilku jako takich już mam, ale chciałbym wiedzieć więcej. Jestem to winien mojej nieżyjącej córce – kończy.

Powiązane treści