Bydgoszcz
18C
Niebo częściowo zachmurzone
60% wilgotność
Wiatr: 7km/h WSW
H 19 • L 16
14C
Czw
9C
Pt
7C
Sob
8C
Nd
8C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIPożegnanie Mistrza Karola Włodarskiego
06.11.2020 | 11:49

Pożegnanie Mistrza Karola Włodarskiego

Na zdjęciu: Karol Włodarski odszedł 2 listopada.

Fot. VIP

Zazdroszczę tym, którzy teraz w niebie Cię słuchają, bo przecież nie uwierzę, że usiadłeś spokojnie, na krzesełku, i po prostu nic nie mówisz. Nie uwierzę, że nie zarażasz ich uśmiechem. Tyle razy miałem Cię zapytać, zawsze gdzieś uleciało: „Skąd bierzesz, chłopie, ten spokój, pogodę ducha. No skąd?”

Jeśli wszystko, co nas kształtuje, zaczyna się w dzieciństwie, musiałeś mieć w tym swoim Gniewkowie piękne dzieciństwo. Twoi rodzice muszą być bardzo dumni, że wypuścili w świat faceta tak przyzwoitego, poczciwego, rzetelnego, utalentowanego, a przy tym tak bardzo męskiego. Zwrócił mi na to uwagę nasz wspólny przyjaciel. Lata temu, po jakiejś wielogodzinnej nasiadówce w Twojej pracowni, wypalił: „Jak ten Karol to robi, że w tym wielkim, przystojnym chłopie, jest tyle ciepła i miłości?” No właśnie, jak?

Zazdroszczę tym, którzy teraz w niebie Cię słuchają i kiedy patrzą na Ciebie, wraca nadzieja, że ten świat na dole jeszcze nie jest do końca tak zły. Przecież Ty uczyłeś nas codziennie, jak przetrwać w tym gąszczu i nie oszaleć, co naprawdę jest ważne i piękne. Próg Twojej pracowni był jak drzwi do Narnii. Za nimi zostawał hałas i chaos, pędziły samochody z milionem codziennych problemów. Twój głęboki głos w mig je gasił. I ta pasja, z jaką opowiadałeś o nowych wyprawach po materiały, o guzikach, poszewkach i krojach. Kolejna kawa, kolejna historia, znów powrót do twojego ukochanego Gniewkowa z lat szarego PRL-u, kiedy zasypiasz w rytm stukotu maszyny do szycia, bo mama do nocy skraca spodnie jakiemuś szczęśliwcowi, który wystał je w kolejce w Domu Towarowym.

Zazdroszczę tym, którzy teraz w niebie Cię słuchają, bo nikt tak jak Ty nie opowiadał z szacunkiem o drugim człowieku. Nie wiem, czy zdążyłem Ci to powiedzieć, ale od Ciebie uczyłem się szacunku do drugiego człowieka. Nigdy nie widziałem, żeby ktokolwiek z tak naturalną miłością traktował swoich pracowników. Każdy z nich był dla Ciebie świętością, o każdego dbałeś bardziej, niż o siebie. Potrafiłeś sprzedać swój ukochany motocykl, żeby w pandemii nie zabrakło na pensję i nigdy nie zapytałeś: „Co ze mną będzie?”. Zawsze najpierw troszczyłeś się o innych.

Każdy, kto się z Tobą zetknął, mówił: „Jakbym znał go od zawsze…”. Dlaczego? Bo drugi człowiek był dla Ciebie wartością najwyższą. Tę miłość dawałeś każdemu, codziennie. Przeglądając twojego Facebooka, natrafiłem na film, który nagrałeś w samochodzie. Prosisz w nim o więcej życzliwości dla pieszych na przejściach, mówisz o drobnych gestach wzajemnej sympatii. Cały Ty. Nic nie kosztująca życzliwość, wszechobecna wrażliwość, wielka miłość.

Zazdroszczę tym, którzy teraz w niebie Cię słuchają, bo oni po Tobie nie płaczą, mają Ciebie już na zawsze. My zostaliśmy jak dzieci we mgle z rozłożonymi rękami i nie wiemy specjalnie, co robić dalej. Nie martw się, jakoś pewnie się pozbieramy, ale przecież nic już nie będzie takie samo. Wszystko, co się kiedyś zaczęło, kiedyś też musi się skończyć, tylko dlaczego uświadamiamy to sobie, kiedy Ciebie już tutaj z nami nie ma?

„Drewniana łódź wolno płynie już
To jedną z dusz złotych monet brzęk kołyszę dnem, tylko raz złożą nas w łodzi tej
Chłodnej rzeki prąd zabiera w głąb duszę, której dom daleko stąd
Przewoźnika pieśń, ostatnia pieśń, tylko raz przyjdzie nam słuchać jej
Płyń łódko, płyń, głaszcze wiatr włosy trzcin, w czas podły płyń…”*

Wojciech Szczapa Romanowski

*fragment piosenki Stopa R.I.P. pochodzi z płyty Adama Nowaka „Pół płyty”.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Iwona
Iwona
11 miesięcy temu

Nic dodać, nic ująć 🖤😔.

Powiązane treści