Bydgoszcz
7C
Słonecznie
55% wilgotność
Wiatr: 3km/h ENE
H 7 • L 6
16C
Sr
21C
Czw
23C
Pt
15C
Sob
14C
Nd
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaPORADY I CIEKAWOSTKIRosnące ceny w najbliższym czasie. Czy warto robić zakupy z wyprzedzeniem?
24.03.2022 | 16:54

Rosnące ceny w najbliższym czasie. Czy warto robić zakupy z wyprzedzeniem?

Na zdjęciu:

Fot. nadesłane

Ostatnie lata niestety są bardzo niespokojne. Już ponad dwa lata świat walczy z pandemią koronawirusa, która znacząco przyczyniła się do spowolnienia globalnej gospodarki, a co za tym idzie – wzrostu cen na świecie. Na szczęście w tym czasie cały świat nauczył się żyć w nowej rzeczywistości i chociaż kolejne fale koronawirusa potrafią zaatakować ogromną część społeczeństwa, to kraj nie jest już tak bardzo paraliżowany restrykcyjnymi obostrzeniami, jak jeszcze 2 lata temu, kiedy ludzie praktycznie nie mogli wychodzić z domów. 

Początek roku 2022 przyniósł nowe zawirowania, które jeszcze bardziej uderzają nas po kieszeniach. Dlatego warto zastanowić się, jakie zakupy planujemy w najbliższym czasie i zrealizować je, dopóki ceny stoją jeszcze na względnie przystępnym poziomie, bo zanosi się na to, że do góry pójdzie praktycznie wszystko. Ktoś chce kupić płaszcz wełniany VanGraaf? A może spodnie, czapkę lub coś innego, co może przydać się na wakacjach? Jeśli ktoś ma trochę zaoszczędzonych pieniędzy, to lepiej będzie, jeśli zrobi to teraz, kiedy rynek w pełni nie zareagował na światowe zmiany energetyczne.

Dlaczego ceny nadal będą rosnąć?

Energia jest czynnikiem, który ma najszerszy wpływ na światowe ceny – oczywiście poza inflacją. W Polsce aktualnie mierzymy się z ogromnym wzrostem cen energii oraz największą od lat inflacją. To wszystko się kumuluje i znacząco uderza po kieszeniach Polaków. Najtrudniej mają rodziny z klasy niższej. Warto jednak zaznaczyć, że koszt życia dla osób z klasy średniej i wyższej również się zmienił od 2022 roku. Nowy Ład zabiera im całkiem sporo pieniędzy ze względu na podwyższone składki ZUS, co przyczynia się do zaciskania pasa w przedsiębiorstwach oraz, co za tym idzie – podwyżki cen za usługi.

Aktualnie warto jednak skupić największą uwagę wokół energii. Na początku roku (jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie) jak grom z nieba spadła nieprawdopodobna informacja, że rachunki za prąd nagle wzrosną o kilkadziesiąt procent. Przeciętne gospodarstwo domowe, które płaci miesięcznie około 200 zł za energię elektryczną i 400 zł (w okresie zimowym) za gaz, od nowego roku ma zapłacić za te same media około 300 i 600 zł. To ogromna różnica, która potrafi znacząco uszczuplić możliwości finansowe każdej rodziny.

Warto jednak zaznaczyć, że przedsiębiorcy za wykorzystanie tych samych mediów w swoich lokalach płacą znacznie więcej. Dlatego coraz częściej słyszy się o rachunkach na kilka tysięcy złotych za ogrzewania lub energię elektryczną. O ile gospodarstwo domowe musi zacisnąć pasa, przedsiębiorca musi pozostać „na plusie”. Żeby to zrobić, musi podnieść ceny. Proces podnoszenia cen nie jest natychmiastowy i może trwać miesiącami, ale już powoli dokonuje się na naszych oczach.

Czy produkty z importu też będą droższe?

Powyższa sytuacja określa Polskę – gospodarstwa domowe oraz przedsiębiorstwa działające w jej granicach. Czy zatem produkty importowane z innych krajów również będą droższe? Tak – tutaj w grę wchodzą dwa dodatkowe czynniki:

Inflacja – regularny spadek wartości złotego sprawia, że wszystko drożeje – szczególnie produkty importowane. Dlatego, jeśli złotówka spada w stosunku do największych zachodnich walut, to za jakiś czas wszystkie produkty będą droższe o konkretną wartość. Warto zaznaczyć, że kurs dolara jest najwyższy od lat, więc należy spodziewać się znaczących wzrostów cen.
Ceny paliw – cały zachód poszedł na wojnę energetyczną z Rosją. To z kolei uderza w całą logistykę i transport. Jeśli przewiezienie towaru do sklepu będzie droższe, to wzrośnie też cena produktu. Aktualne ceny paliw są najwyższe od… zawsze, więc można się jedynie domyślić, że wszystko odbije się na naszych kieszeniach.
Dlatego należy przygotować się na nową rzeczywistość, gdzie niestety wszystko będzie znacznie droższe. Szacuje się, że zmiany energetyczne na świecie mogą potrwać latami, co jeszcze przez jakiś czas nie przyniesie stabilności cen w Polsce. Rząd próbuje niwelować te różnice zmianą najniższego wynagrodzenia (wzrost o 7,5%), ale przy samej inflacji, wynoszącej około 11%, to niczego nie zmieni. Dlatego wnioski każdy powinien wyciągnąć sobie sam i jeśli planuje jakieś zakupy, to nie warto tego odkładać, bo raczej będzie drożej.