Bydgoszcz
-4C
Niebo głównie zachmurzone
80% wilgotność
Wiatr: 5km/h ESE
H -4 • L -6
-1C
Czw
0C
Pt
-1C
Sob
-3C
Nd
0C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoŚciekowy spór Osielsko – Bydgoszcz. Wójt Sypniewski odpowiada na zarzuty prezydenta Bruskiego i MWiK
Wojciech Sypniewski, Rafał Bruski
11.11.2021 | 12:24

Ściekowy spór Osielsko – Bydgoszcz. Wójt Sypniewski odpowiada na zarzuty prezydenta Bruskiego i MWiK

Na zdjęciu: Wójt Osielska Wojciech Sypniewski zwracał uwagę - także podczas publicznych wystąpień z Rafałem Bruskim - że konflikt o ścieki dzieli oba samorządy.

Fot. Szymon Fiałkowski

Wójt gminy Osielsko Wojciech Sypniewski odpowiada na długą listę zarzutów, przedstawionych w podpisanej przez prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego odpowiedzi na interpelację radnego Jarosława Wenderlicha. Dotyczą one sporu o jakość odprowadzanych ścieków z terenu gminy do fordońskiej oczyszczalni.

Przypomnijmy: Od kilku lat pomiędzy gminą Osielsko a bydgoskimi wodociągami toczy się spór o jakość ścieków. Gmina zaczęła otrzymywać faktury od spółki za dostarczanie złej jakości ścieków do oczyszczalni w Fordonie. MWiK twierdzą, że wartości siarkowodoru czy zawiesiny ogólnej znacznie przekraczają dopuszczalne normy – odmiennego zdania są władze gminy. Konflikt pomiędzy podbydgoskim samorządem a MWiK wybrzmiewa jednak co jakiś czas – wójt Sypniewski wspomniał o nim także podczas konferencji podsumowującej pięciolecie Stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz. Jak wygląda sytuacja z perspektywy bydgoskiego ratusza? Zapytał o to radny Jarosław Wenderlich.

W obszernej odpowiedzi na pismo radnego klubu PiS prezydent Rafał Bruski wymienił kilka powodów wystawiania faktur przez miejską spółkę wodociągową. To m.in. zwiększony poziom fosforu oraz niebezpiecznego dla zdrowia i życia siarkowodoru, szybsze niszczenie się elementów kanalizacji, a także nieznana liczba szamb. O odniesienie się do zarzutów ze strony bydgoskiego ratusza oraz MWiK poprosiliśmy wójta Osielska Wojciecha Sypniewskiego. Ten na samym wstępie zaznacza, że jest otwarty na „konstruktywne” rozmowy z bydgoskimi wodociągami.

Zobacz również:

Ścieki z Osielska problemem Bydgoszczy. Ratusz przedstawia listę zarzutów wobec gminy

Niestety projekt nowej umowy przedstawiony naszej stronie jest nieakceptowalny. MWiK nałożyły bardzo wysokie normy dla odprowadzanych ścieków nie wskazując, z czego wynika taki stan rzeczy. Dodatkowo wprowadzone zostały niekorzystne i bezpodstawne regulacje pozwalające na wielokrotne karanie gminy Osielsko za jakość i ilość odprowadzanych ścieków. Gmina, dbając o dobro mieszkańców, nie może podpisać umowy, która rażąco zaburzyłaby prowadzenie gospodarki wodno-ściekowej i spowodowała znaczny wzrost cen za ścieki w naszej aglomeracji – zauważa wójt. Przypomnijmy, że w odpowiedzi na pismo Wenderlicha Rafał Bruski zauważył, że MWiK przygotowały projekt umowy z zaproszeniem do zgłaszania propozycji zmian. Prezydent Bydgoszczy zaznaczył, że został on przygotowany także z uwagi na to, że 20-letnia praktyka realizacji umowy wskazywała na to, że konieczna jest jej zmiana i dostosowanie do nowych uwarunkowań faktycznych oraz prawnych.

Sypniewski podkreśla, że cena za odprowadzenie 1 metra sześciennego ścieków z terenu gmin Osielsko i Dobrcz nie jest ceną hurtową, a detaliczną. – Uważamy, że umowa pomiędzy MWiK a gminą Osielsko powinna zawierać ceny hurtowe – argumentuje. W odpowiedzi na zarzuty bydgoskich władz, że ścieki dostarczane przez gminę Osielsko stanowią mieszaninę ścieków bytowych i przemysłowych (według danych udostępnionych przez gminę Osielsko w 2020 roku udział ścieków bytowych stanowił zaledwie 65% wszystkich ścieków; dla porównania w Bydgoszczy, w tym samym okresie udział ścieków bytowych wynosił 71%), przedstawił dane za 2020 rok, przekazane pod koniec października przez Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie. Wynika z nich, że mieszkańcy wytworzyli 67,9% wszystkich ścieków, a przedsiębiorstwa – 10,4%. Pozostałą część stanowią ścieki z gminy Dobrcz (19,7%) oraz ścieki z budynków użyteczności publicznej (niecałe 2%).

Wójt gminy Osielsko wyjaśnia, że pod pojęciem „przedsiębiorstwa” kryją się m.in. budynki deweloperskie, spółdzielcze czy zarządcy nieruchomości, które mają podpisane umowy z GZK, jednoosobowe działalności gospodarcze zarejestrowane w miejscu zamieszkania i inne różne działalności gospodarcze. Wymienia też działalności, które produkują ścieki przemysłowe – jest ich siedem. – Zdaniem gminy Osielsko podmioty produkujące ścieki przemysłowe są poprawnie zidentyfikowane. Podpisano z nimi umowy na odbiór ścieków przemysłowych, a w ich treści są zawarte regulacje odnośnie kar za przekroczenia jakości ścieków odprowadzanych do zbiorczego systemu kanalizacji sanitarnej – wskazuje Sypniewski. I dodaje, że przedsiębiorstwa mają zainstalowane systemy podczyszczania nieczystości, a ich jakość jest kontrolowana.

Sypniewski stoi na stanowisku, że wyniki badań ścieków, prowadzonych przez GZK w Żołędowie, różnią się od tych, które przedstawiają Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. W odpowiedzi na monity bydgoskiej spółki, GZK regularnie czyścił kolektory ściekowe. Przypomnijmy, że miasto Bydgoszcz uważa, że gmina, kwestionując wyniki badań MWiK, chce odwrócić uwagę od własnych zaniedbań.

MWiK rzeczywiście zwracał uwagę na to, że na terenie gminy nie są stosowane systemy polepszania jakości ścieków bytowych. Przedstawiono nam kilka możliwych rozwiązań, które mogą być zastosowane do poprawy ich jakości, niemniej MWiK nie był w stanie wskazać sprawdzonego systemu, faktycznie gwarantującego polepszenie jakości. Z posiadanych informacji wiemy, że niniejsze rozwiązania są dopiero wdrażane na terenie Bydgoszczy. Gmina Osielsko nie widzi przeciwwskazań, żeby zastosować pewne i sprawdzone rozwiązania na naszych instalacjach. Pragniemy wprowadzić system pewny, efektywny oraz sprawdzony przez MWiK, aby uniknąć dalszych nieporozumień w tej kwestii – wyjaśnia wójt podbydgoskiej gminy. GZK ma także wdrożyć system bezemisyjnego transportu ścieków.

Miejskie Wodociągi i Kanalizacja wskazały, że przyczyny złej jakości ścieków z Osielska leżą m.in. w źle zaprojektowanej kanalizacji, która z uwagi na ukształtowanie terenu powinna mieć charakter grawitacyjny. – Tymczasem w gminie Osielsko większość nowo budowanych sieci kanalizacyjnych wykonywanych jest w oparciu o liczne przepompownie i przewody ciśnieniowe – przekonuje spółka. Sypniewski odpowiada: – W 2011 roku została opracowana koncepcja rozwoju sieci kanalizacji sanitarnej. Przedstawione rozwiązania zostały zaakceptowane przez MWiK – przekazał nam wójt.

Inny aspekt konfliktu Osielska z Bydgoszczą to brak precyzyjnych danych odnośnie nieczystości przywożonych z szamb do fordońskiej oczyszczalni ścieków. W 2019 roku odnotowano dostarczenie tam ścieków z 517 adresów nie widniejących w ewidencji gminy; podobne sytuacje powtórzyły się także w 2020 i 2021 roku. – Jeżeli gmina w swej ewidencji nie odnotowała istnienia co najmniej tysiąca posesji, to z pewnością nie przeprowadziła również kontroli częstotliwości i sposoby pozbywania się nieczystości ciekłych – wskazał prezydent Bruski. Wójt Sypniewski stwierdza natomiast, że gmina prowadzi wykaz szamb.

Niezgodności, które zdaniem MWiK dotyczyły 519 nieruchomości (stan na 5 listopada 2019 rok – przyp. red.) w rzeczywistości są wynikiem tego, że spółka porównywała dane z ewidencji przekazanych 4 czerwca 2019 roku, czyli po upływie pięciu miesięcy. Podobnie w dalszych pismach z 2020 i 2021 roku MWiK także odwoływały się do danych z czerwca 2019 roku. Niemniej wszystkie wskazane wątpliwości wskazane przez spółkę zostały sprawdzone ponownie i wyjaśnione w formie pisemnej. Część adresów, podawanych przez MWiK, była niepełna, np. nie zawierała numeru porządkowego – wskazuje Sypniewski. Wśród takich lokalizacji były m.in. ogrody działkowe w Bożenkowie czy Jagodowie. Wójt dodaje, że braki w adresach uniemożliwiały skontrolowanie wskazanych przez bydgoskie wodociągi posesji.

Poza tym 50 nieruchomości wymienionych w dotychczas przekazanych przez MWiK wykazach zostało podłączonych do gminnej sieci kanalizacji sanitarnej, a 57 posesji wyposażonych w przydomowe oczyszczalnie – dodaje wójt. Zapewnia również, że z położonych na terenie gminy Osielsko szamb do bydgoskich i koronowskich (w latach 2017-2018) oczyszczalni trafiały wyłącznie ścieki bytowe, a nie przemysłowe. Tu warto podkreślić, że poza oczyszczalnią w Koronowie, ścieki trafiały także do zlewni w oczyszczalni Chemwiku, zlokalizowanej przy ulicy Toruńskiej – to zdaniem wójta jest dowód, że nie wszystkie nieczystości trafiły do oczyszczalni w Fordonie. – Może to być przyczyną rozbieżności w ilości ścieków odbieranych przez podmioty i dostarczanych do oczyszczalni – zastanawia się Sypniewski.

Wójt podkreśla również, że ścieki po odebraniu z szamb trafiały bezpośrednio do oczyszczalni. – Nie były wylewane na grunt, ani do studzienek kanalizacyjnych, które zlokalizowane są w większości w drogach. A taka lokalizacja nie sprzyja nielegalnemu wylewaniu nieczystości płynnych – wskazuje. Zapewnia też, że gmina kontroluje firmy w zakresie gospodarki ściekami: jako przykład podaje kontrolę w restauracji Pod Lwem, przeprowadzoną w 2019 roku.

Sypniewski przyznaje, że od trzech lat negocjuje z MWiK podłączenie kanalizacji sanitarnej, powstałej w ulicy Leśnej w Osielsku z bydgoskim systemem odprowadzania ścieków. – Pomimo dokonania wszelkich niezbędnych uzgodnień ze spółką do dziś drugi punkt zrzutu nie został uruchomiony. MWiK uzależnia włączenie przedmiotowej kanalizacji do sieci miasta od podpisania przez gminę porozumienia międzygminnego z miastem Bydgoszcz w zakresie zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków oraz aneksu do obowiązującej umowy – wyjaśnia wójt. I wprost dodaje, że treść aneksu jest nie do zaakceptowania.

Samorządowiec zapewnia, że gmina jest zainteresowana współpracą z Miejskimi Wodociągami i Kanalizacją, ale na warunkach partnerskich. Dodaje także, że w 2014 roku, podczas podpisywania umowy z MWiK reprezentantem gminy Osielsko był dyrektor GZK, dlatego też szefowie bydgoskich wodociągów powinni rozmawiać z zakładem komunalnym, a nie z urzędem gminy.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wyży
wyży
26 dni temu

Skoro z samych danych udostępnionych przez gminę Osielsko wynika, że mają duży udział droższych w oczyszczaniu ścieków przemysłowych, to jako bydgoszczanin nie wyobrażam sobie, żebym miał im dokładać się do tego. Biedna gmina to to nie jest, niech płacą adekwatnie do tego co wytwarzają i co mówi umowa. Dlaczego Bydgoszcz ma wykładać pieniądze na droższe czyszczenie ich ścieków.

Powiązane treści