Bydgoszcz
19C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 3km/h WNW
H 19 • L 19
23C
Pt
22C
Sob
24C
Nd
20C
Pon
24C
Wt
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleŚmiertelne pobicie na Toruńskiej. Sprawca usłyszał wyrok
Remigiusz P. - proces_ Sąd Okręgowy Bydgoszcz (pobicie ze skutkiem śmiertelnym na ROD Kolejarz)_ SF
11.07.2018 | 13:43

Śmiertelne pobicie na Toruńskiej. Sprawca usłyszał wyrok

Nieprawomocny wyrok zapadł w bydgoskim Sądzie Okręgowym.

Na zdjęciu: Remigiusza P. nie było dzisiaj podczas odczytania wyroku. Mężczyzna trafi za kratki na sześć lat.

Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum

23-latek, który w lipcu ubiegłego roku śmiertelnie pobił swojego 43-letniego ojca na terenie ROD Kolejarz trafi za kratki na sześć lat. Dodatkowo będzie musiał przejść leczenie odwykowe.

Taki nieprawomocny wyrok zapadł w bydgoskim Sądzie Okręgowym. Prokuratura domagała się dla Remigiusza P. kary siedmiu lat pozbawienia wolności (wniosek śledczych poparł oskarżyciel posiłkowy), zaś jego obrońca chciał, by trafił on za kratki na pięć lat.

Sąd nie miał wątpliwości. Mężczyzna jest winny śmiertelnego pobicia swojego ojca. Do tej tragedii doszło w lipcu ubiegłego roku na terenie ROD Kolejarz przy ul. Toruńskiej. 43-latek został dotkliwie pobity przez swojego 23-letniego syna, który uderzał go pięścią oraz kopał. – Wina oskarżonego nie budziła wątpliwości – tłumaczył uzasadnienie wyroku sędzia Tomasz Pietrzak i przypomniał, że w toku procesu Remigiusz P. przyznał się do winy. – Wspomniał, że bójka to był efekt zaszłości z przeszłości, że jego ojciec bił matkę – dodawał. Sędzia Pietrzak nawiązał też do zeznań kluczowego świadka w sprawie, czyli kobiety, która tamtego dnia uczestniczyła w tragicznym spotkaniu.

W uzasadnieniu wyroku sędzia przypomniał również, że przyczyną wybuchu agresji u 23-latka był spożywany tamtego dnia alkohol. Podczas rozpraw, biegły lekarz-psychiatra potwierdził, że Remigiusz P. jest uzależniony od alkoholu i narkotyków. W ostatnim czasie Remigiusz P. był karany także za działania z użyciem przemocy przeciwko ludziom i również wtedy był pod wpływem alkoholu.

Mężczyzna trafi za kratki na sześć lat, ale karę musi odbyć w takim zakładzie karnym, w którym będzie mógł przejść leczenie odwykowe. Sędzia Tomasz Pietrzak przypomniał, że sąd poprosił także o opinię od wychowawcy z zakładu karnego, gdzie przebywa skazany. – Ta opinia jest dobra dla oskarżonego. Widać określoną zmianę w jego zachowaniu: deklaruje chęć nauki, pracy na rzecz zakładu karnego, wyraża żal za to, co się stało – argumentował.

Z wyrokiem nie zgodził się oskarżyciel posiłkowy, który po wyjściu z sali rozpraw już zapowiedział, że będzie składał apelację od niego. Jego zdaniem, wymiar kary dla 23-latka jest za niski. Prokuratora, obrońcy, jak i samego skazanego nie było na sali rozpraw.

Powiązane treści