Bydgoszcz
27C
Słonecznie
36% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 27 • L 27
26C
Pon
26C
Wt
27C
Sr
29C
Czw
25C
Pt
Metropolia BydgoskaZDROWIEBez rejestracji[BEZ REJESTRACJI] Stosowanie leków bez konsultacji? To może źle się skończyć
Apteka - fot. Stanisław Gazda
19.12.2017 | 07:50

[BEZ REJESTRACJI] Stosowanie leków bez konsultacji? To może źle się skończyć

Na zdjęciu: Lek lekowi nierówny.

Fot. Archiwum

W rozmowie z kardiologiem Bartoszem Topolińskim sprawdzamy, czy zawsze potrzebna jest konsultacja lekarza, czy można ufać reklamom i jak traktować suplementy diety.

D.K. Panie doktorze. Jest wiele reklam leków sprzedawanych bez recepty. Wiem również, że czasami leki, nawet te wydawane na receptę, polecają sobie na przykład znajomi.

Bartosz Topoliński, kardiolog: Znam ten problem. Niestety, zdążyłem się już zetknąć z poważnymi powikłaniami, które mieli pacjenci po przyjęciu leku, który nie był dla nich przeznaczony. Wynika to niestety z małej wiedzy na temat tego, jak działają leki.

Lek lekowi nierówny?

Dokładnie! Na przykład leki na nadciśnienie. Jest ich bardzo wiele. Zawierają różne substancje, które w różny sposób obniżają ciśnienie krwi. Każdy z leków ma inne działanie na inne narządy. Lekarze to wykorzystują i np. łączą niektóre leki, by pewne niekorzystne działania znosiły. Są też leki, których nie wolno ze sobą łączyć. Leki mają różne dawki. Lek dobiera się do stanu zdrowia pacjenta, innych leków, które stosuje, wieku, a nawet aktywności w czasie dnia. Trzeba też pamiętać, że niektóre leki mają inne nazwy handlowe, ale taką samą substancję czynną. Dlatego nie przestrzegam przez braniem leku, który na przykład doskonale reguluje ciśnienie sąsiadce.

Zawsze potrzebna jest konsultacja lekarza?

Prawie zawsze. Oczywiście nie mówię o przeziębieniu, kiedy kupuje się lek bez recepty w aptece, a potem zażywa przez kilka dni. Ale zażycie każdego innego specyfiku, szczególnie na receptę, trzeba skonsultować z lekarzem.

Nie ufać reklamom?

W Polsce wolno reklamować leki sprzedawane bez recepty. Co nie jest jednoznaczne z tym, że są to bezpieczne preparaty. To są leki, czyli zawierają substancje, które mogą mieć działania niepożądane. Nie warto też wierzyć we wszystkie reklamy. W reklamach nie uwzględnia się potrzeb konkretnego pacjenta. Dobrym przykładem jest popularna aspiryna. Kardiolodzy często ją przepisują pacjentom i jest to doskonały lek. Ale okazuje się, że profilaktyczne przyjmowania preparatu przez osoby, które nie mają choroby sercowo – naczyniowej nie tylko nie przynosi im żadnych korzyści, ale nawet podnosi ryzyko krwawienia. Dlatego kardiolodzy przepisują aspirynę tylko pacjentom z chorobą niedokrwienną serca, po zawale, angioplastyce, po przebytym udarze. Nie widziałem reklamy, która w czasie kilkunastu sekund przedstawiłaby takie rzetelne wyniki badań i grupę osób, które ten lek powinny zażywać.

A suplementy diety? Na przykład herbatki na odchudzanie.

To kolejny temat, któremu warto poświęcić chwilę. W przeciwieństwie do leków nie muszą one przechodzić długotrwałych badań klinicznych, w których bada się ich działanie, działania niepożądane itp. Suplement diety musi tylko zawierać substancje dozwolone do spożycia. Nic więcej. W tym preparacie może być więc wysoka dawka jakiejś substancji lub niska, ale nie mamy pojęcia, jak ona zadziała na organizm. Czy w ogóle zadziała, a w jeszcze gorszym przypadku, czy nie spowoduje szkód. Suplement diety nie jest traktowany jak lek, ale jako produkt spożywczy. A herbatki? Wiele z nich zawiera silnie działające substancje. Są przecież oparte na ziołach. Tak, jak wiele leków.

Warto poradzić się lekarza.

Warto. Czasami można wyrządzić organizmowi więcej krzywdy łykając leki czy suplementy niż nie stosując niczego.

Doktor Bartosz Topoliński jest związany z Kliniką Kardiologii i Kardiochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Bydgoszczy. Pracuje w Oddziale Kardiologii Nieinwazyjnej i Elektroterapii. Specjalizuje się w kontrolach i programowaniu urządzeń wszczepianych: stymulatorów serca, stymulatorów resynchronizujacych i implantowanych kardiowerterów – defibrylatorów.

Powiązane treści