Bydgoszcz
4C
Opady
86% wilgotność
Wiatr: 3km/h S
H 5 • L 4
10C
Wt
6C
Sr
3C
Czw
3C
Pt
4C
Sob
Przed świętami nie stój w korku! Śledź na bieżąco nasz serwis TRAFFIC na portalu MetropoliaBydgoska.PL oraz na Facebooku i Twitterze.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportTaki był 2019. Żużlowa Polonia odbudowuje swoją pozycję
15-09-2019_ Zooleszcz Polonia Bydgoszcz - feta po awansie do Nice I Ligi Żużlowej - SF (9)
31.12.2019 | 16:59

Taki był 2019. Żużlowa Polonia odbudowuje swoją pozycję

Na zdjęciu: Kamil Brzozowski i jego koledzy z Polonii we wrześniu świętowali awans do Nice I Ligi Żużlowej.

Fot. Szymon Fiałkowski

Jeśli któryś moment na odbudowę pozycji żużlowej Polonii na mapie kraju był właściwy, to ten w 2019 roku – można powiedzieć – był wręcz idealny. Bo bydgoski zespół znów dał o sobie znać kibicom. I to w najlepszym stylu.

2019 rok był wyjątkowy dla Polonii. Nim rozpoczął się sezon, to oficjalnie 100% akcji klubu kupił Jerzy Kanclerz, który pełnił funkcję prezesa i właściciela żużlowej drużyny, która 2018 r. ukończyła na szóstym miejscu w rozgrywkach II ligi. Sam Kanclerz wielokrotnie podkreślał, że priorytetem dla niego i Polonii było spłacenie wszystkich niezbędnych zaległości.

Równolegle, prezes zaczął jednak aktywnie działać na rynku transferowym. W porównaniu z sezonem 2018, w Polonii pozostali jedynie Duńczyk Rene Bach, Francuz Dimitri Berge, Niemiec Valentin Grobauer oraz Damian Adamczak, Mikołaj Curyło czy młodzieżowcy Tomasz Orwat i Mateusz Jagła. Ale Jerzy Kanclerz postanowił zbudować bardzo ciekawy skład. Z Ostrovii Ostrów Wielkopolski pozyskano kapitana Kamila Brzozowskiego, ponadto drużynę wzmocnił Australijczyk Josh Grajczonek, a formację młodzieżową – Marcel Studziński. Ten skład miał bydgoskiemu zespołowi dać szansę walki o czołową czwórkę II ligi w 2019 roku.

Ale Polonia szybko pokazała, że chce powalczyć o coś więcej. Zaczęła od remisu 45:45 na trudnym terenie w Rawiczu, potem pokonała Kolejarza Opole 47:43 i nawet potknięcie dziesięcioma punktami w trzeciej kolejce w Poznaniu (40:50) nie przeszkodziło Polonii. Bo zespół z „Gryfem” na plastronie potem wygrywał z rywalami jak chciał. A co równie ważne – każdy z zawodników walnie do tego sukcesu się przyczyniał. Siła tego składu sprawiła, że bydgoszczanie w cuglach awansowali do play-off. W nich ograli Kolejarza Opole, aż przyszedł finał z PSŻ-em Poznań. Ten zaczął się dla Polonii fatalnie – porażka 39:51 na poznańskim Golęcinie. – Mamy tylko 2% szans na awans – mówił przed rewanżem Jerzy Kanclerz. Prezes Polonii postanowił jednak zaryzykować. Przed rewanżem na Sportowej postawił w składzie na Maticia Ivacicia kosztem Rene Bacha. Ryzyko się opłaciło, bo Ivacic był jednym z ojców triumfu Polonii w rewanżu. 61:29 dla Polonii i po piętnastym biegu blisko pięć tysięcy widzów na trybunach obiektu przy Sportowej 2 wpadło sobie w ramiona. Bo stało się to, na co niewielu liczyło – Polonia zdołała awansować do I ligi!

To niejedyny promyk radości na Sportowej. Ten drugi już w maju dali Kamil Brzozowski i Josh Grajczonek, którzy przed własną publicznością sięgnęli po brązowy medal w Mistrzostwach Polski Par Klubowych. Nie byli stawiani w gronie faworytów, ba – niewielu widziało ich na podium. Ale żużlowcy bydgoskiej drużyny w finałowej rywalizacji twardo, ambitnie i walecznie rywalizowali o punkty, które w konsekwencji – dały im brąz. Po złoto sięgnęli Piotr Pawlicki i Jarosław Hampel (Fogo Unia Leszno), a srebro zdobyli Bartosz Zmarzlik i Szymon Woźniak (Stal Gorzów).

Poza sprawami sportowymi, były też te organizacyjne – bo 2019 przyniósł początek i zaawansowanie prac nad budową nowej trybuny na stadionie Polonii na przeciwległej prostej startowej oraz remont trybuny głównej. Rok niestety upłynął również pod znakiem żałoby, bo odeszli związani z żużlowym klubem menedżer Łukasz Chojnacki (współpracował z Tomaszem Orwatem) i wieloletni toromistrz Andrzej Wyrąbkiewicz.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści