Bydgoszcz
21C
Niebo częściowo zachmurzone
68% wilgotność
Wiatr: 7km/h WSW
H 24 • L 18
19C
Sr
21C
Czw
21C
Pt
24C
Sob
26C
Nd
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportTomasz Orwat: Mamy jeszcze rezerwy, które wykorzystamy
Tomasz Orwat - JS
09.04.2019 | 07:53

Tomasz Orwat: Mamy jeszcze rezerwy, które wykorzystamy

Na zdjęciu: Tomasz Orwat jest podstawowym młodzieżowcem Zooleszcz Polonii Bydgoszcz.

Fot. JS

Tomasz Orwat na dobre zadomowił się w składzie Zooleszcz Polonii Bydgoszcz. W niedzielnym meczu z OK Bedmet Kolejarzem Opole zdobył wraz z drugim młodzieżowcem Marcelem Studzińskim cenne punkty, choć jak sam przyznaje – liczy na więcej. Po zakończeniu spotkania porozmawialiśmy z 20-latkiem o początku sezonu w wykonaniu bydgoskiej drużyny.

Sebastian Torzewski: Zooleszcz Polonia wygrała z Kolejarzem Opole 47:43, a ty do dorobku zespołu dołożyłeś trzy punkty z bonusem. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?
Tomasz Orwat (żużlowiec Zooleszcz Polonia Bydgoszcz): Źle rozpocząłem z ustawieniami w pierwszym wyścigu, ale na szczęście udało mi się wyprzedzić rywala. Potem troszkę zmieniliśmy w sprzęcie, poszliśmy w dobrym kierunku, choć jeszcze za słabo, żebym osiągnął to, co chciałem. Próbowałem inny motocykl, wróciłem do tego z pierwszych wyścigów, zmienialiśmy ustawienia, ale w trzecim starcie zostałem przymknięty i już nie udało mi się dogonić rywali. Myślę, że mecz był bardzo fajny dla kibiców. Raz wygrywaliśmy, raz przegrywaliśmy, ale na szczęście skończyło się happy endem.

Zobacz również:

Zobacz zdjęcia z meczu Zooleszcz Polonii z Kolejarzem

– Razem z Marcelem Studzińskim zaprezentowaliście się bardzo dobrze na tle młodzieżowców z Opola. Co prawda żadnego z seniorów nie udało wam się wyprzedzić, ale z konfrontacji z rówieśnikami wychodziliście zwycięsko.
– W parkingu powiedzieli mi, że z bonusem my zdobyliśmy dziewięć oczek, a oni jedno, więc to duża różnica. Bardzo nas to cieszy i tak naprawdę jest to minimum. Pokonaliśmy juniorów i tyle. Stać nas na zdecydowanie więcej. Podczas meczu pogoda była troszkę inna niż na treningach i z tego co rozmawiałem z Marcelem wynika, że obaj pogubiliśmy się z ustawieniami. Jeszcze trochę kibice muszą poczekać, żeby nasze wyniki były lepsze, ale jesteśmy na dobrej drodze.

– Dwa mecze, zwycięstwo oraz remis – czyli udany początek sezonu dla Zooleszcz Polonii?
– Gdyby ktoś przed rozpoczęciem rozgrywek powiedział, że po dwóch kolejkach będziemy mieli trzy punkty, to chyba bralibyśmy to w ciemno. Nie powiem, że nie wierzyłem w zespół, ale gdy spojrzałem w kalendarz, to liczyłem się z tym, że pierwsze punkty możemy zdobyć dopiero w piątej kolejce. Na szczęście się myliłem. Pokazaliśmy dobrą jazdę w Rawiczu, gdzie remis był trochę pechowy, ale i tak możemy się cieszyć. Na pewno mamy jeszcze rezerwy, które wykorzystamy w dalszej części sezonu.

– Teraz przed wami mecz z Power Duck Iveston PSŻ-em. Miałeś już okazję rywalizować na torze w Poznaniu. Jak tam ci się jeździ?
– Miałem okazję, nawet był artykuł o moim ataku na drugim łuku. To, że mi się to udało, to… Ja nienawidzę tego toru (śmiech). Jest to jeden z niewielu torów, których naprawdę nienawidzę. No ale trudno – trzeba pojechać. Mimo że go nie lubię, to zwykle jakieś punkty na nim zdobywałem. Mam nadzieję, że teraz pojadę na dobrym poziomie i ten mecz też wygramy. Wygraliśmy u nas z jednym z faworytów ligi, w Rawiczu na trudnym zremisowaliśmy, więc teraz też liczymy na dobry rezultat.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści