Bydgoszcz
27C
Słonecznie
34% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 28 • L 26
24C
Sob
23C
Nd
24C
Pon
25C
Wt
27C
Sr
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBlogiTowarzysz Ciemniak w obozie „dobrej zmiany” [Kowalski na dobry tydzień]
Tomasz Latos, Grażyna Ciemniak, Prawo i Sprawiedliwość -  ST
17.09.2018 | 09:18

Towarzysz Ciemniak w obozie „dobrej zmiany” [Kowalski na dobry tydzień]

Na zdjęciu: - Bycie anty-bruskim okazało się ważną przesłanką, by wpuścić dawną komunistkę do obozu dobrej zmiany - pisze Marcin Kowalski

Fot. ST

Od lojalnej funkcjonariuszki PZPR, przez najpotężniejszą osobę w bydgoskiej polityce, do podrzędnego wypełniacza na liście PiS. Oto droga do politycznego upadku Grażyny Ciemniak

Marcin Kowalski

Nie wiem komu Tomasz Latos wyrządził większą krzywdę: Grażynie Ciemniak, czy swojej partii, która tą kandydaturą na pewno nie zyska na wiarygodności. Jak wytłumaczyć elektoratowi uwielbiającemu lustrowanie do trzeciego pokolenia wstecz; odstawiającemu na śmietnik historii tylko za to, że ktoś przynależał do PZPR; że ma głosować na dawną, radykalną działaczkę partii „mafijnej, zbrodniczej, agenturalnej”, jak mówił o Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ideolog PiS Jerzy Targalski. Gdyby pisał kolejny tom tak uwielbianych w PiS „Resortowych dzieci”, mógłby bez problemu poświęcić jeden z rozdziałów właśnie Ciemniak. Miłość do komuny wyniosła z rodzinnego domu – ojciec Bolesław zapisał się do partii w najbardziej podłych, stalinowskich latach i piął w górę w drabince, aż do stołka członka prezydium Wojewódzkiej Komisji Partyjnej, wyjątkowo zamordystycznej komórce badającej m. in. „postawę obyczajową” działaczy. Córka poszła w ślady taty, strzegła PZPR-owskiej linii w Zachemie, z którym była związana zawodowo przez większą część życia. Była tam sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR. Sekretarz zakładowy w tak ogromnym kombinacie to władza, wpływy i apanaże. Trudno się dziwić, że po upadku partii-nieboszczki Ciemniak stała się ważną postacią w ugrupowaniu, które przejęło aktywa i sporą część majątku PZPR – Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej. Weszła do władz krajowych SDRP. Do 2008 roku konsekwentnie działała w kolejnych postpezetpeerowskich klonach, zdobywała mandaty do Sejmu i Senatu, pełniła funkcję szefowej SLD w mieście. Jawiła się jako wielka zwolenniczka integracji europejskiej, w zapomnienie poszedł PZPR-owski życiorys. Trzy lata po opuszczeniu czerwonego okrętu zakotwiczyła w Platformie Obywatelskiej. Z list PO kandydowała (bez powodzenia) do Sejmu, została zastępcą prezydenta Rafała Bruskiego. Znów wylądowała na Wiejskiej, kiedy mandatu posła zrzekł się Jarosław Katulski. Po tym epizodzie chciała wrócić do Urzędu Miasta, ale Bruski inaczej poukładał drużynę, nie było w niej już miejsca dla Grażyny Ciemniak. I tak zaczęła się wojna, która doprowadziła dawną sekretarz PZPR na listy PiS. Bycie anty-bruskim okazało się ważną przesłanką, by wpuścić dawną komunistkę do obozu dobrej zmiany.

Fotografia „drużyny Latosa” w amfiteatrze przed Operą Nova: pierwszy rząd to Latos, Piotr Król, Kosma Złotowski. W drugim – takie indywidua jak Bogdan Dzakanowski czy Krystian Frelichowski. Gości z trzeciego rzędu nie rozpoznaję. I rząd czwarty, prawy, górny narożnik: Grażyna Ciemniak, z przyklejonym uśmiechem, który nie pozostawia wątpliwości, gdzie się znalazła i jak bardzo tu nie pasuje.

Nie wiem, czy Ciemniak zdobędzie mandat, szanse na to są niewielkie, bo upokarzające ostatnie miejsce (miała być jedynką) nie gwarantuje sukcesu. Wiem, że w dzisiejszej polityce nie ważne są poglądy, ideały i wartości. Antykomunizm PiS-u to farsa, kpina, kabaret.  Wciągnięcie Ciemniak do obozu PiS jest na to najbardziej wyrazistym dowodem.

Wątki z życiorysu Bolesława Achramowicza (ojca Grażyny Ciemniak) pochodzą z Biuletynu Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, z katalogu „kierowniczych stanowisk partyjnych i państwowych PRL” oraz z artykułu „Portret Marszałka, który odchodzi” (Gazeta Pomorska, 14 kwietnia 2006, aut. Adam Willma).

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Powiązane treści