Bydgoszcz
18C
Niebo głównie zachmurzone
48% wilgotność
Wiatr: 6km/h W
H 18 • L 17
10C
Pt
11C
Sob
14C
Nd
17C
Pon
7C
Wt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportTrudna sytuacja Polonii. Jeden zawodnik chce rozwiązać kontrakt, wobec drugiego są długi
Polonia Bydgoszcz - Polonia Piła_Nice1LŻ_SG
19.01.2018 | 16:49

Trudna sytuacja Polonii. Jeden zawodnik chce rozwiązać kontrakt, wobec drugiego są długi

Robi się nerwowa sytuacja wobec bydgoskiego klubu żużlowego.

Na zdjęciu: Wokół Polonii Bydgoszcz znów nerwowo.

Fot. Stanisław Gazda

Znów gęstnieje sytuacja wokół żużlowej Polonii. Tym razem kontrakt z klubem chce rozwiązać młodzieżowiec, a wobec innego zawodnika klub ma długi.

Przegląd Sportowy przekazał dzisiaj informację, że Polonia ma mieć blisko 40 tysięcy złotych długu wobec rosyjskiego zawodnika Andrieja Kudriaszowa. Wedle doniesień, sytuacja ma być na tyle poważna, że rozstrzygać ją będzie musiał Trybunał Polskiego Związku Motorowego. Bo ani prezes bydgoskiego klubu Władysław Gollob, ani menedżerowie żużlowca nie zamierzają ustępować. – Sprawa się toczy, są w niej pewne sporne kwestie – usłyszeliśmy, gdy poprosiliśmy o komentarz przedstawiciela klubu do sytuacji.

To nie koniec informacji z ulicy Sportowej 2, bo kontrakt z Polonią chce rozwiązać młodzieżowiec Patryk Sitarek. – Przynajmniej od sezonu 2016, Patryk Sitarek pozostaje pod negatywnym wpływem „pseudo menedżera” – Rafała Kuskowskiego – mówi nam Andrzej Matkowski, kierownik organizacyjny Polonii. Przypomina nam, że w poprzednim sezonie Sitarek dostał szansę występu i wydawało się wówczas, że to on będzie podstawowym młodzieżowcem w zespole. Wszystko zmieniło się po majowych zawodach Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, które odbyły się na stadionie przy ul. Sportowej. Wówczas w jednym z wyścigów, doszło do wypadku w którym uczestniczyli Sitarek oraz Damian Stalkowski. Ten pierwszy trafił wówczas do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa. – Ekipa Damiana Stalkowskiego, którą stanowili pan Rafał Kuskowski z synem, wszczęła w parku maszyn awanturę. Po tych wydarzeniach Damian rozstał się z „pseudo menedżerem”, który ku naszemu zdziwieniu przerzucił swoje wpływy na Patryka Sitarka. Od tego momentu ponownie zaczęło dochodzić do tarć pomiędzy zawodnikiem z klubem – dodaje Matkowski. Jak przyznaje, Sitarek zaczął wówczas zgłaszać pretensje wobec klubu i straszył karnym odsetkami już przy dwudniowym opóźnieniu w płatnościach.

Matkowski przypomina także, że w minionym sezonie młodzieżowiec wystosował w internecie oświadczenie, które miało charakter listu otwartego, a w nim pojawiły się oskarżenia wobec Polonii, które nie miały nic wspólnego z prawdą. Reakcja klubu z ul. Sportowej była błyskawiczna: Sitarek został ukarany sześciomiesięcznym zawieszeniem i grzywną w wysokości pięciu tysięcy złotych. – Reakcją zawodnika było złożenie do Głównej Komisji Sportu Żużlowego wniosku o rozwiązanie kontraktu z winy klubu – podkreśla kierownik organizacyjny Polonii. Jak zaznacza, klub całkowicie rozliczył się z zawodnikiem, a na chwilę obecną to Sitarek jest winny klubowi kwotę 5000 zł ze względu na nałożoną karę.

W tej sytuacji żal mi trochę Patryka, bo dał się całkowicie omotać i pozwala sobą manipulować, co coraz bardziej komplikuje relacje na linii klub-żużlowiec. W każdym ruchu Patryka ewidentnie widać, że robi to pod dyktando kogoś nie mającego pojęcia o rozliczeniach na linii klub-zawodnik, a do tego wykazującego się kompletnym brakiem znajomości regulaminów sportu żużlowego – kończy Andrzej Matkowski.


Powiązane treści