Bydgoszcz
8C
Słonecznie
87% wilgotność
Wiatr: 2km/h ESE
H 8 • L 8
14C
Pt
10C
Sob
13C
Nd
15C
Pon
9C
Wt
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleWyrok w procesie o usiłowanie zabójstwa na Miedzyniu. „To żenada, będę się odwoływała”
Sąd Okręgowy Bydgoszcz
09.04.2018 | 19:02

Wyrok w procesie o usiłowanie zabójstwa na Miedzyniu. „To żenada, będę się odwoływała”

Na zdjęciu: Wyrok zapadł w bydgoskim Sądzie Okręgowym na Wałach Jagiellońskich.

Fot. Szymon Fiałkowski / zdjęcie ilustracyjne

W bydgoskim Sądzie Okręgowym zapadł wyrok w procesie Romana K., który był oskarżony o usiłowanie zabójstwa byłej partnerki.

Do tego zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku w jednym z mieszkań przy ul. Krotoszyńskiej na Miedzyniu. Podczas poprzedniej rozprawy prokurator zażądał dla Romana K. kary ośmiu lat więzienia i piętnastoletniego zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej i jej dzieci. – Ciosy zadanie kobiecie były wymierzone z siłą lekką, w wyniku przesunięcia ostrza noża na szyi powstała rana o długości 1 centymetra, która nie stanowiła zagrożenia dla życia i zdrowia poszkodowanej – mówił sędzia Wiesław Chabecki, uzasadniając wyrok.

Bydgoski sąd znacznie łagodniej, niż chciała tego prokuratura, potraktował mężczyznę. Podczas poniedziałkowej rozprawy wymierzono mu karę roku pozbawienia wolności. Na poczet kary zaliczono jednak pobyt w areszcie (od 14 sierpnia 2017 r. do 9 kwietnia 2018 r.). Do czasu uprawomocnienia się wyroku mężczyzna będzie przebywał na wolności, jednocześnie ma zasądzony zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej przez wspomnianych piętnaście lat.

Odczytując sentencję wyroku sędzia Chabecki przypomniał, że Roman K. był już w przeszłości skazywany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. – Związki oskarżonego i pokrzywdzonej nie ustawały. Ze strony oskarżonego, jak i pokrzywdzonej, istniała inicjatywa do wzajemnych spotkań powodujących, że te kontakty w dalszym ciągu istniały – mówił.

Kobieta nie kryła rozczarowania wyrokiem. – Ten wyrok to żenada, na pewno będę składała apelację – zapowiedziała pokrzywdzona po poniedziałkowym posiedzeniu sądu. Również adwokat Romana K. nie wykluczył złożenia apelacji od wyroku. – Oskarżony nie chciał pokrzywdzonej zabić, co znacznie zmniejszyło karę i kwalifikację czynu. Po konsultacji z klientem i zapoznaniem się z pisemnym uzasadnieniem zastanowimy się, czy wyrok zostanie zaskarżony czy też uznany jako zasadny – mówił mecenas Maciej Dadek.

Powiązane treści