Bydgoszcz
10C
Przelotne opady
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h W
H 11 • L 10
14C
Pon
13C
Wt
17C
Sr
17C
Czw
14C
Pt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportZ przytupem rozpocząć nowy rok. Enea Astoria podejmie Start Lublin
28-12-2019_ koszykówka, Energa Basket Liga_ Śląsk Wrocław - Enea Astoria Bydgoszcz - JS (3)
03.01.2020 | 13:00

Z przytupem rozpocząć nowy rok. Enea Astoria podejmie Start Lublin

Na zdjęciu: Przed tygodniem Enea Astoria przegrała ze Śląskiem Wrocław.

Fot. Jakub Soboczyński

W najbliższą sobotę w ramach 15. kolejki rozgrywek Energa Basket Ligi, zajmująca aktualnie jedenaste miejsce w tabeli Enea Astoria Bydgoszcz zagra na własnym parkiecie ze świetnie spisującym się w tym sezonie Startem Lublin. Spotkanie zaplanowane zostało na godzinę 19:30

Tegoroczna forma Astorii to prawdziwa sinusoida. Bydgoszczanie udanie rozpoczęli sezon, aby potem po kontuzji Michała Chylińskiego coraz wyraźniej spuszczać z tonu. Po kilku porażkach z rzędu podopieczni trenera Artura Gronka potrafili jednak odnaleźć zagubioną formę i sprawić, że w pewnym momencie kibice zaczęli ostrzyć sobie zęby na awans do czołowej ósemki.

Niestety kilka ostatnich spotkań brutalnie zweryfikowało “Astę” i beniaminek płaci dość srogie frycowe. Ekipa z grodu nad Brdą do sobotniej potyczki przystąpi po trzech porażkach z rzędu. Zła passa rozpoczęła się przed kilkoma tygodnia w Sopocie, gdzie Astoria zasłużenie przegrała z miejscowym Treflem. O ile tę nadmorską klęskę bydgoskim koszykarzom można wybaczyć, to dwie następne są zdecydowanie bardziej bolesne.

Zarówno w domowym spotkaniu z GTK Gliwice, jak i wyjazdowym ze Śląskiem Wrocław, Astoria spokojnie mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gdyby tak się stało zamiast mizernego bilansu 5-9, byłoby znacznie solidniejsze 7-7 i miejsce w top 8. Za gdybanie niestety nikt zwycięstw nie otrzyma, a będzie o nie bardzo ciężko, jeśli Astoria nie zacznie lepiej rozgrywać czwartych kwart.

 Ten fragment spotkania stanowi ostatnimi czasu ogromny problem dla bydgoszczan. Szczególnie widoczne było to właśnie w przegranych spotkaniach u siebie z GTK Gliwice oraz na wyjeździe ze Śląskiem. W przypadku konfrontacji z GTK ostatnie dziesięć minut było kompletną katastrofą w wykonaniu czarno – czerwonych, którzy przegrali je 11:27, co szczególnie przed własną publicznością jest niewybaczalne. Na Dolnym Śląsku nie było aż tak źle, jednakże porażka dwoma punktami po tak wyrównanej końcówce z rywalem znajdującym się na podobnym poziomie jest równie bolesna.

Zobacz również:

Aleksander Krutikow wraca do Astorii

Start w tym sezonie ma już na rozkładzie takie marki jak Anwil Włocławek czy Stelmet Zielona Góra. Lublinianie zajmują aktualnie wysoką czwartą pozycję w ligowej tabeli i pomimo dwóch porażek z rzędu (ostatnia poniesiona sensacyjnie z Legią Warszawa) będą faworytem w sobotnim starciu.

Największą siłą Startu jest drużyna. To stwierdzenie może się wydawać oklepane, lecz w tym przypadku jest ono jak najbardziej trafne. Dlaczego? A dlatego, że lublinianie mają wyraźnego lidera, a czasem nawet dwóch w każdym aspekcie koszykarskiego rzemiosła.

Głównymi dostarczycielami punktów są zawodnicy z pozycji 2 i 3, czyli Brynton Lemar oraz Martins Laksa. Ten pierwszy notuje średnio blisko osiemnaście punktów na mecz i jest jednym z czołowych ofensywnych graczy całej EBL. Strzelców swoimi asystami dokarmia filigranowy Tweety Carter (drugi najlepszy podający w lidze), natomiast walkę na tablicach skutecznie bierze na siebie Jimmie Taylor (drugi najlepszy zbierający i trzeci blokujący w lidze). Do tego dochodzi bardzo mocna defensywa, co potwierdza fakt, iż w tym sezonie lublinianie potrafili zatrzymać swoich rywali poniżej 80 zdobytych punktów aż siedmiokrotnie. Dla porównania ta sztuka Astorii udała się zaledwie raz w meczu z Legią Warszawa.

Gdzie więc szukać słabych punktów? Patrząc na dwie ostatnie porażki Startu, gdy lublinianie nie przekroczyli bariery 80 punktów, można dojść do wniosków, że po genialnej pierwszej fazie rozgrywek wdała się mała zadyszka szczególnie na atakowanej połowie. Jeśli Astoria marzy o zwycięstwie w sobotę, będzie musiała to wykorzystać, a wiemy, że “Asta” problemy w ataku swoich przeciwników wykorzystać potrafi jak mało kto i zdobywa masę punktów po szybkim ataku. Zakładając, że słabsza forma strzelecka Startu utrzyma się, a bydgoszczanie do punktów z kontry będą potrafili dołożyć kilka celnych trójek, to kibice, którzy zgromadzą się w hali “Arena” będą mogli liczyć na małą noworoczną niespodziankę ze strony swoich ulubieńców.

Transmisję z meczu przeprowadzi portal emocje.tv. Bilety na mecz cały czas można nabywać internetowo na stronie astoriabydgoszcz.ticketik.pl oraz w kasach przed rozpoczęciem meczu. Wejściówki kosztują: 30 zł – normalny, 15 zł – ulgowy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści